Strona 8 z 25
Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!
: 26 lut 2012 21:22
autor: pogodynka
andrzej1955 pisze:zawsze sa jakies koszta,lepiej by bylo zeby nie moralne-finansowe mozna zniesc gorzej jest z tymi drugimi
Andrzeju - znasz takie fajne powiedzonko ?
Boisz sie ? Nie rób !!!
Robisz ??? Nie bój sie !!!
hahaha , to tak w ramach "moralniaczka"

Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!
: 26 lut 2012 21:23
autor: darek
w 1992 roku w pewnym Sanatorium na południu Polski pewien gentelmen nie zamknol drzwi wejsciowych i to byl jego ostatni ..RAZ ..szkoda chłopa...cóż
a co do Pytania moj tok rozumowania kierował sie raczej ku ostatniej .."mokrej randce "
Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!
: 26 lut 2012 21:39
autor: andrzej1955
Pogodynko-dobre bo krotkie i tresciwe-nie wiem czy moralne,Darku ta randka rozumiem ze byla w deszczowy dzien,dlatego-mokra

Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!
: 27 lut 2012 08:07
autor: Abir
Och ! Moja też zaczęła się w pewien deszczowy dzień w Szczawnie - Zdroju. W tym roku będzie już pełnoletnia (18 lat temu) i trwa do dziś ........... Tak że kochani różnie może być

. Pozdrawiam

Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!
: 27 lut 2012 09:27
autor: Bunia
Abir Najlepsze życzenia z okazji tej 18

Pozdrawiam Bunia
Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!
: 27 lut 2012 10:36
autor: Abir
ha ha ha dziękuję, dziękuję i Wam wszystkim życzę takiego uczucia

Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!
: 27 lut 2012 10:42
autor: forumowicz
Abir brzmisz tak tajemniczo ,że az intrygujaco

Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!
: 27 lut 2012 23:33
autor: pogodynka
Czyżbys poznała w sanatorium miłość swojego życia ?
hmmm ale piekne i optymistyczne ... ehhh ....
Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!
: 29 lut 2012 11:29
autor: Gosia43
Opoweiem Wam historie.
To był mój pierwszy pobyt w sanatorium bardzo dawno w latach 90-tych.
Byłam wtedy bardzo młoda i nie na rękę był mi ten wyjazd , ale musiałm jechać.
W pokoju miałam dwie starsze troszke koleżanki.Z jedną była okej zaś ta druga taka tajemnicza mało mówiła o sobie.Chodziła sowimi ścieszkami.Ale nam to nie przeszkadzało .Po dwuch tygodniach powiedział że jedzie do domu na przepustkę.No to my że fajnie spotka się z mężem i dziećmi .Ona odparła że tylko zrobi im niespodzianke.Wiadomo wtedy nie każdy miał w domu telefon. I pisało się listy. Mąż koleżanki nie spodziewał się wizyty żony w domu.Ani koleżanka jego odwiedziń w sanatorium.No i mineli się po drodze. Tylko morał taki że koleżanka pojechała w piątek a mąż przyjechał w sobote popłudniu.I tu było gówkowanie gdzie jest żona , co się stało. Mąż postanowiła poczekać aż wruci do sanatorium , a przepustke miał do niedzieli.Wieczorem kiedy koleżanka wruciła.Musiała się wstawić u pielengniarek.My jej wiadomoś przekazali tylko proszono by nie wspominać o wizycie męża. Było nam bardzo gupio i nie swojo.No i okazało się że nasza koleżanka była tu w sanatorium ze swym kochankiem.A na weekend porostu chcieli sobobie wyskoczyć pozwiedzać okolice.Co prawda mąż podejrzewał że żona ma romans ale wtedy w sanatorjum miła już całkowitą pewność że tak jest. Co prawda koleżanka pozostał do końca turnusu.A po powrocie czekały już na nią papiery rozwodowe. Ona się tym nie przejmowała.Mówiła że nie żałuje że kocha tego drugiego i znim chce być.On co prawda by doś starszy odniej ale zato bogaty i wszyskie jej zachcianki spełniał.Tak że nie tża jechać do sanatorium by mieć romans, romans można mieć.................dalej dopowiecie sobie sami.
Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!
: 01 mar 2012 20:49
autor: forumowicz
Ach te kochane pieniążki !!! Prawda ???