Dani, ja to doskonale rozumiem i wiem, że będą tacy, którym szczepić się nie będzie wolno ze względu na stan zdrowia !
Nie dlatego pisałam, aby podważać zalecenia lekarskie!!!. Sama jestem uczulona na penicylinę a w moim dzieciństwie to był jedyny chyba w Polsce antybiotyk. Miałam nawracające zapalenie ucha i do dziś pamiętam wielotygodniowe walki z bólem.
Odpisałam jedynie komuś, kto napisał, że w ulotce szczepionki pisze, że badania zakończą się w 2023 roku. Owszem, jest pewnie wiele jeszcze obszarów do przebadania i dlatego nie będzie się na razie szczepić ciężarnych, matek karmiących, dzieci do lat 16. Na te badania trzeba po prostu więcej czasu. Z drugiej strony zmarło już dużo ludzi na covid i na inne choroby spowodowane paraliżem służb medycznych, nie tylko w Polsce ale na całym świecie (no może za wyjątkiem Korei Pn

).
Jeśli chodzi o interakcje z innymi lekami, to szczepionka tym różni się od leków branych długoterminowo, że jest podawana jednorazowo (lub dwa razy, zależy którego producenta) i jeśli podejrzewa się , że czegoś nie można łączyć, to na czas szczepienia może trzeba te leki odstawić, oczywiście ze wskazaniem lekarza. Ja musiałam np. odstawić aż na 8 dni pewne leki przed operacją, nawet przesunięto mi z tego powodu termin, bo wcześniej nikt mnie nie poinformował, dopiero anestezjolog na wywiadzie w szpitalu. To są normalne procedury, trzeba ich przestrzegać, ale dzięki operacji żyję do dziś. I nie musiałam jej przejść "na żywca"
Ja naprawdę nikogo nie namawiam, rozumiem obawy, sama je mam, boję się, że zaszczepią mnie szczepionką o niższej skuteczności bo jest tańsza.
Ale niektóre argumenty zwalają mnie z nóg choć nie jestem ani lekarzem ani wirusologiem tylko niestety wielokrotnym pacjentem

.
Jak pewnie większość na tym sanatoryjnym Forum
Na osłodę, w Wigilię, jako prezent od NFZ zatwierdzono moje nowe skierowanie sanatoryjne, kierunek reumatologia, termin około 35 miesięcy

. Jest więc po co się szczepić, walizkę pakować i w drogę w nowej bez covidowej rzeczywistości
Miłego wieczoru
