Hobby... to podobno sposób na życie w ogólnym słowa znaczeniu, na wypełnienie czasu czymś miłym i przyjemnym... może to również pasja...
Hobby to coś co daje spokój, relaks i pozwala odpocząć w moim przypadku... od pracy, od otoczenia, od obowiązków dnia codziennego...
Zastanawiałem się, czy kogoś to zainteresuje... ale zdecydowałem się napisać...
Swoje hobby podzieliłem "sezonowo"...
Od wiosny do jesieni przy ładnej pogodzie motocykl i przejażdżki na krótkich dystansach, najchętniej polnymi i leśnymi drogami do... "nikąd..." wiatr, myśli i widoki... monotonne mruczenie silnika... sezon już rozpocząłem bo warunki sprzyjają.
Późna wiosna do wczesnej jesieni to łowienie ryb... i również przy pogodzie typu "komfort"... Być na wodzie w łodzi, nad wodą na brzegu jeziora przed świtem i widzieć jak z mgiełki wyłania się las, przeciwległy brzeg..., docierają pierwsze promyki... to balsam dla "duszy"... absolutna cisza, ptaszki budzą się trochę później... Zachód słońca i zapadający zmierzch na wodzie lub nad wodą... to widok zupełnie inny niż z okna... inaczej się to widzi i czuje...
Jesień to grzyby... wędrówki po lesie w poszukiwaniu tych najpiękniejszych i najciekawszych, zgrabnych, ładnych, jędrnych... a potem suszenie, marynowanie... pakowane pojedynczo prawdziwki, każdy "średniak" w swoim szkiełku... cudownie to wygląda i smakuje...
Zima to oczywiście narty... ile się da... Najczęściej trzydniowe wypady jak uda się do weekendu dołożyć piątek lub poniedziałek... Czasem i piątek i poniedziałek... wtedy mogę odwiedzić Czechy lub Słowację...
Basen i rower... to też lubię...
Cały rok... uwielbiam "pitrasić", spędzać czas w kuchni (to jesienią, zimą i wczesną wiosną) oraz przy grilu, przy kociołku i przy wędzarni latem... lubię zjeść coś smacznego, oryginalnego i czymś popić...
Okresowo popołudnia od poniedziałku do czwartku spędzam w garażu bo każdy sprzęt wymaga pielęgnacji, obsługi i konserwacji... ale to też jest przyjemne...
Lubię też jeździć autem, podróżować do celu zaglądając do knajpek z regionalną kuchnią naszych regionów i południowych sąsiadów...
No i jak każdy hobbysta też zbieram ale nie kolekcjonuję...
Każda pasja i każda przyjemność troszeczkę kosztuje, więc zbieram pieniążki...
A najbardziej brakuje mi czasu by pogodzić zbieranie z możliwością korzystania... Ale to już inna historia... kompromisy czasem są niezbędne
Pozdrawiam wszystkich wędkarzy, narciarzy, grzybiarzy, motocyklistów, kierowców, rowerzystów i hobbystów, pasjonatów, poszukiwaczy...
