Strona 8 z 26

Wojciech - inaczej ...

: 28 sie 2014 14:49
autor: jacky6

To czego nieraz nie dostrzegamy, po prostu tak się spieszymy - albo boimy się pokazać…

[ obrazek zewnętrzny ]
Pani wzgardliwym okiem patrząca nad drzwiami w recepcji.
Dopiero teraz widać, jak drwiąco patrzy – na kuracjuszy ?
I to pewnie od wielu, wielu lat…


[ obrazek zewnętrzny ]

Niegrzeczne dzieci tamże na ściennym plafonie.
Jasiu usiłuje zabrać Małgosi zabawkę czy kubek do wody ?


[ obrazek zewnętrzny ]

Toples retro czy nimfa w kąpieli ?
No właśnie, przed laty też chyba miewali takowe dylematy….


[ obrazek zewnętrzny ]

Zegar podtrzymując – zatrzymać czas czy ponakręcać te zegary ?
A one i tak sobie chodzą i czas płynie – czy chcemy czy nie chcemy.
W młodości chcieliśmy przyspieszyć czas i szybciej być dorosłymi, teraz na odwrót.
Co i tak nie zmieni biegu zdarzeń – podobno na starość zdziecinniejemy …

[ obrazek zewnętrzny ]

Weselne pozowane.
Para zdecydowała się uwiecznić nie tylko dla rodzinnego otoczenia w miejscu jak najbardziej publicznym.
Ustawienie parawanu niewiele by dało.
Czy ja naruszyłem ich „prywatność” ?
Widząc radość – szczególnie na twarzy pana młodego chyba nie mieli nic przeciwko temu aby wynajęty fotograf miał konkurenta.
Chociaż kto wie, czy z upływem lat jego uśmiech nie zamieni się w kwaśną minę.
:P :P :P

:mrgreen: :ugeek:

Trzebieszowice – Zamek na skale (1)

: 30 sie 2014 23:03
autor: jacky6

Trzebieszowice – Zamek na skale (1)

Trochę informacji zaczerpniętych z Wiki-pedii.
Fotografie moje.
Praw autorskich nie zastrzegam.
Dawna nazwa Trzebieszowic to Kunzendorf a została utworzona została od zdrobniałej formy imienia Konrad i oznaczała wieś Konrada, jej właściciela lub założyciela.
Trzebieszowice (Kunzendorf an der Biele) to wieś usytuowana w dolinie Białej Lądeckiej, przy tak zwanej Drodze Solnej, łączącej Śląsk poprzez Lądek i Kłodzko z Pragą.
Jest jedną z najstarszych miejscowości Ziemi Kłodzkiej.
Znana jest już w 1269 r. jako Chunchons villa i z tego roku pochodzi zapis o istnieniu we wsi kościoła.

[ obrazek zewnętrzny ]
….
[ obrazek zewnętrzny ]

… Kratę w głównym wejściu utrzymano w stylu secesji. Generalnie, modna na przełomie wieków XIX i XX secesja – gdy dokonywano modernizacji pałacu – została zdominowana przez zastosowanie neostylów (neorenesans, neobarok).

[ obrazek zewnętrzny ]

,,, Na drugiej kondygnacji uwagę przyciągają trzy pomieszczenia: sala z rokokowymi sztukateriami…

[ obrazek zewnętrzny ]

Tudzież meble....
Ponoć jedno z owych krzeseł a raczej foteli zostało zadedykowane jako tron przyszłemu królowi Polski.
Cdn…


:mrgreen: 17 DK j & m :ugeek:

w Złotym Stoku - na wycieczce niedzielnej...

: 31 sie 2014 20:47
autor: jacky6
z emerytowanym górnikiem - byłej już kopalni złota...



[ obrazek zewnętrzny ]
...
pocieszając go, że znów dostał robotę ale na szychtę nie pójdzie ...

:mrgreen: :ugeek:

Lądecka Aleja Modrzewiowa…

: 01 wrz 2014 21:44
autor: jacky6


Przechodzimy tamtędy codziennie idąc na zabiegi do Starego Jerzego…
Zaliczamy tam spacer wieczorny lub wyjście na balety do Zdrojowej lub Kaprysu…

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]
To już tyle pokoleń tutaj odmierzało swoje kroki w drodze po zdrowie…


[ obrazek zewnętrzny ]
Czasami nawet się nie zastanowiliśmy ile modrzewiowego aromatu załapaliśmy w nasze płuca…

[ obrazek zewnętrzny ]

A i mnie się przydarzyło przysiąść i pozować …


Być może nie jedna kuracjuszka wspomni sobie przytulenie na ławce przez kuracjusza a raczej sanatoryjnego „męża”…
Świadków przy tym nie było – to znaczy się – były – owe wiekowe już modrzewie.
I kto wie czego one się nasłuchały …
Jakich gorących wyznań...


:mrgreen: 19 DK j & m :ugeek:

Re: Lądecka kuracja jacky [email] maryla AD 2014...

: 02 wrz 2014 19:54
autor: Felice
Jacky ta modrzewiowa aleja była jako pierwsza poddana rewitalizacji i przywrócono jej pierwotny wygląd.No a te modrzewie niejedno widziały i słyszały.....może jak dłużej posiedzisz wyszumią Ci jakąś romantyczną historię?

Re: Lądecka kuracja jacky [email] maryla AD 2014...

: 02 wrz 2014 21:14
autor: jacky6
Alice pisze:
No a te modrzewie niejedno widziały i słyszały.....może jak dłużej posiedzisz wyszumią Ci jakąś romantyczną historię?
Lepiej nie - bo jeszcze Maryla by mi uszu utargała mimo, że ponad 30 lat upłynęło od czasu który mi nie idzie zapomnieć...
:oops: :oops:

:lol: :lol: :lol:

:mrgreen: :ugeek:

Sanatoryjne spostrzeżenia (10)

: 02 wrz 2014 21:32
autor: jacky6
Takie sobie ogólne obserwacje i przemyślenia z życia i codziennego i kuracyjnego …

Kuracja powoli dobiega końca.
Zabiegów ubywa.
Jak do tej pory to oceniam, że wykonałem plan turystyczny ledwo w 15 – 20 procentach.
Wniosek – przyjdzie nam tutaj co najmniej jeszcze jeden raz przyjechać.
Z materiału fotograficznego – dość sporo zebranego – pozostało do przekazania jeszcze z 80 procent.
Nie ma strachu – zazwyczaj jesienne i zimowe wieczory sprzyjają przesiadywaniu przy lapku, tylko czas ciepła wiosna  ciepła jesień zatrzymuje nas na ogrodzie.
Zbliżająca się poprawa warunków atmosferycznych może przyczynić się do powiększenia kolekcji fotograficznej – nawet z drogi powrotnej.
Choć mam kilka wariantów powrotnej drogi, może nawet okrężnej.
Wniosek – bardzo duża ilość zabiegów wypełniła nam idealnie czas.
Jednakże zabiegi mamy tak porozrzucane w czasie i miejscach, że właściwie to tylko jeden raz udało się nam połączyć jeden – razem załapaliśmy się na magnetoterapię.
Nawet kawkę przedpołudniową pijamy rozdzielnie.
Natomiast nie wyobrażam sobie przy takich warunkach pogodowych zwykłych tutaj wczasów.
Wtedy nic, tylko się upić.
Z pięciu jedynie ładnych dni – głównie popołudniową porą – wszystkie wykorzystaliśmy do wycieczek objazdowych.
Na palcach jednej ręki można policzyć udane spacery.
Do trzech wypadów na balety chcemy dołożyć jeszcze co najmniej jeden. W kolejce czeka Sielanka.

Od soboty obserwujemy wymianę kuracjuszy w Jubilacie.
W porównaniu do czasu, gdy zameldowaliśmy się – praktycznie przyjęto razem z nami jeszcze jedną parę – teraz to chwilami zdaje się, że w recepcji i u sióstr – kotłuje się.
Sporo osób przyjeżdża w ogóle nie przygotowanych. Nie mają żadnej wiedzy jakich zabiegów mają się spodziewać.
Jaki „sprzęt” z sobą przywieźć.
Są potrzebne na przykład dwa zestawy do kąpieli typu basenowego, odstęp czasu między gimnastyką wodną w Jerzym a Adamie wynosi niewiele ponad 2,5 godziny, tyle mam czasu na przejście z powrotem z Jerzego do Jubilata, po drodze zaliczając kurację wodną Zdzichem u Wojciecha, w pokoju dokonuję wymiany nowych kąpielówek i nowego ręcznika, ewentualnie wpadam na zabieg typu laser, magnetoterapia lub prądy TENS i hajda do Adasia na basen.

Cały brakujący ekwipunek do zabiegów można kupić w kioskach i punktach handlowych na terenie zdroju, także w Jubilacie udostępniają w recepcji – oczywiście odpłatnie zestaw do komory krio.
Muszę przyznać, że ceny niektórych artykułów są tu niższe niż w głębi kraju. Na przykład czepek „szmaciany” przepłaciłem dwakroć w butiku w Auchan.

I tak dopiero po kilku dniach człek poczciwy łapie się co, gdzie i jak.
Więc pobłażliwym okiem patrzymy na nowicjuszy ale też od razu udzielamy informacji pomocniczych.


:mrgreen: :ugeek:

powitanie słońca ...

: 05 wrz 2014 14:08
autor: jacky6
[ obrazek zewnętrzny ]

w muszli koncertowej – już sam nie wiem, czy chciałem rączki zagrzać w słoneczku ( Słoneczko nie czuj się urażone ) czy tylko zaśpiewać „o sole mio” …a raczej „o słońce moje”…
radocha, taka na zakończenie kuracji – bo dopiero wczoraj po kliku dniach nieobecności pojawiło się na nieboskłonie …
to już teraz „wicie-rozumicie” dlaczego w ostatnim czasie zniknąłem …
pora wykorzystać prawie jesienne słońce – już tyle liści spadło z drzew w tutejszym parku…

:mrgreen: :ugeek:

Lądecka kuracja jacky [email] maryla AD 2014...

: 06 wrz 2014 23:03
autor: jacky6
się dzisiaj zakończyła ...
jesteśmy już w domku ...
ale relacja się nie zakończyła ...
cierpliwi doczekają się - ale to wymaga czasu ...

[ obrazek zewnętrzny ]


fontanna parkowa wieczorem – taką ją zapamiętaliśmy wracając z ostatniego spotkania z kuracyjnymi przyjaciółmi …

:mrgreen: :ugeek:

Re: Lądecka kuracja jacky [email] maryla AD 2014...

: 06 wrz 2014 23:33
autor: ewasz
Piękne ujęcie :D
Zrobiłam jak już było całkiem ciemno i nie daje takiego efektu jak to Twoje ;)
Jacky a próbowałeś przejść przez fontannę i być suchym :lol: :lol: :lol:
Widziałam takich co próbowali, jeden przeszedł na sucho a drugi był caluśki mokry :lol: :lol:
Ubaw był do same pachy :lol: :lol: