Dobry wieczór,
O jakie świąteczne powitanie mi zgotował Ogrodnik

I Hipusiowi też się oberwało
Normalnie z zachwytu i z tego potoku słów to sama miłość płynie

, ale skąd ten nerw i jad sączony
Milusiński jesteś, kotek tylko po co te pazurki wyciągasz i ciągle ostrzysz tego pojąć nie jestem w stanie.
Dobra, mnie można wyautować, ale Hipusia, za co

On jest fajny, lubię go

i jak nieraz wyskoczy z tym archiwum to mam niezły ubaw

A tu niektórzy jak sępy czekają i tylko padliny słownej wyczekują
Ogrodniku możesz tak sobie gadać i gadać, tylko mnie nie wkurzaj, że jestem Hipoandzia

,
hmmmm..., chociaż

tak w zasadzie to nawet to połączenie mi się podoba

, co prawda taki potwór słowny wyszedł

, ale chyba bym nie miała nic przeciwko temu, że no wiesz...
Hipoandzia

Ogrodniku dziękuję, już teraz wiem, co tak ostatnio jak nie mnie to Hipusia atakujecie, a tu proszę jaka miła niespodzianka.
Hipuś fajnie Ogrodnik nas połączył
