Na wozie jadą trzy kołchoźnice: dwie młode, jedna stara i głucha.
U nas są o takie ogórki... grube jak ręka, długie jak pół ręki - mówi, pokazując pierwsza z kołchoźnic.
U nas są jeszcze większe - odpowiada druga i pokazuje jak dorodne rosną w jej kołchozie.
Nieważne jakiego ma... - wtrąca się głucha kołchoźnica - ważne żeby nie pił i miał dobre serce.
