Strona 73 z 717
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 27 maja 2013 23:51
autor: forumowicz
Przyjechała kuracjuszka do Kudowy-Zdroju. Na pierwszej wizycie lekarz zaordynował zabiegi ,między innymi picie wód leczniczych. Na odchodne dodał:"Marchlewski po śniadaniu, Śniadecki po obiedzie"
Kuracjuszka wyszła, po chwili wraca i mówi:"Dobrze, ale gdzie oni mieszkają ?

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 28 maja 2013 08:27
autor: Sloneczko
Lekarz w sanatorium wita dobrze sobie znanego "stałego" kuracjusza:
- Znowu pan do nas przyjechał ze wszystkimi swoimi dolegliwościami, panie Kowalski?
- O nie, tym razem przyjechałem bez żony!

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 28 maja 2013 13:17
autor: deremi
Jaka jest różnica między węglem kamiennym a kamieniem węgielnym? Taka jaka jest między piciem w Szczawnicy a szczaniem w piwnicy.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 28 maja 2013 13:20
autor: deremi
Przychodzi do spowiedzi bardzo zawstydzony facet: Proszę księdza, oszukałem Żyda, czy to grzech? Nie, synu, to cud, jak to ci się udało.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 28 maja 2013 14:00
autor: nowy74
Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
- Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.
Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
Jasiu: - Kup pan misia.
Facet: - Spadaj chłopcze.
Jasiu: - Bo będę krzyczał.
Facet: - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho.
Jasiu: - Oddaj misia.
Facet: - Nie oddam.
Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał.
Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj!
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia...
- Spier..... już nie mam kasy!
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 28 maja 2013 15:39
autor: forumowicz
Dziadkowi zachciało się amorów i mówi do babki:
- Chodź babka do łóżka pokochamy się.
Babka na to że nie ma ochoty.
Dziadek zaczął głowić się jak tu babkę zaciągnąć do łóżka i wymyślił:
- Chodź babka do łóżka to dam ci stówę
Babka myśli stówa piechotą nie chodzi, zgodziła się, poszła do łóżka, pokochali się, dziadek dał stówę.
Wtenczas babka zapala światło i mówi:
- Te dziadek ale to jest stara stówa jeszcze z Waryńskim.
A dziadek na to:
- Stara [pupa] - stara stówa!

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 28 maja 2013 15:40
autor: forumowicz
Co zrobić, żeby 1,5 kg tłuszczu wyglądało atrakcyjnie?
- Doczepić sutek

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 28 maja 2013 15:41
autor: Mask
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 28 maja 2013 15:43
autor: forumowicz
Betii...pamiętam wieczorek poetycki...Kołobrzeg 2012,hahaha

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 28 maja 2013 15:47
autor: forumowicz
A zapiski na paragonie .......

chce powtórkę...