Strona 75 z 717
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 31 maja 2013 19:08
autor: medi
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 31 maja 2013 20:40
autor: deremi
Blondynka wraca z randki z płaczem. Mama pyta co się stało? On mnie rzucił bo stwierdził, że nie umiem tego , czego on ode mnie oczekuje. Mama zaczęła jej opowiadać jak to robią koty, pieski i ptaszki. Ależ mamo kochać to ja się umiem koncertowo! Jemu chodzi o to, że nie umiem gotować.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 02 cze 2013 10:58
autor: deremi
Jak lekarze żegnają się ze swoimi pacjentami? Okulista - "Do zobaczenia"
Laryngolog - "Do usłyszenia" Ginekolog - "Jeszcze do pani zajrzę"
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 02 cze 2013 17:28
autor: darek
Gdy juz jestesmy przy Lekarzach
Dzis znalazłem ;
Studenci medycyny mają zajęcia z anatomii i pierwszy raz mają być świadkami sekcji zwłok.
Stoją wokół łóżka z ciałem.
Prowadzący zajęcia nagłym ruchem ściąga prześcieradło i oczom wszystkich ukazuje się topielec w drugim tygodniu rozkładu.
Dłonie studenciaków wędrują w kierunku ust, a profesor ze stoickim spokojem zaczyna wykład:
- Podczas tych zajęć dowiecie się jakie są dwie najważniejsze rzeczy cechujące lekarza.
Po pierwsze: brak jakiegokolwiek obrzydzenia.
Po tych słowach lekarz wpycha palec w d*pę topielca, po czym go wyjmuje i, ku obrzydzeniu studentów, oblizuje.
- Teraz - mówi - wszyscy, którym zależy na zaliczeniu mają to powtórzyć!
Studenci medycyny to sami twardziele.
Podchodzą i robią co im profesor kazał: palec w d*pę, palec w buzię.
Co drugi nie daje rady i po wszystkim wymiotuje.
Gdy wszyscy skończyli profesor mówi:
- I tak dochodzimy, do drugiej istotnej cechy dobrego lekarza: umiejętności obserwacji.

Ja wsadziłem środkowy palec

, a

oblizałem wskazujący

.
Na przyszłość proszę o więcej uwagi.
Pozdrawiam Lekarzy bez urazy.....

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 03 cze 2013 08:19
autor: deremi
Do sypialni, gdzie odbywa się intymna scena, między małżonkami, wpada zboczeniec. Obezwładnia mężczyznę i przykuwa go kajdankami do kaloryfera. Kobietę przywiązuje do szczytu łóżka i coś jej namiętnie szepcze do ucha. Po chwili pędzi do łazienki z okrzykiem - „zaraz wrócę”. Mąż odzyskując świadomość, mówi do żony: Bądź dzielna i nie stawiaj oporu. Zrobi swoje i pójdzie, a my będziemy żyli jak dawniej. Widziałem jak cię całował i szeptał obrzydliwości do ucha. Niczego nie szeptał-mówi żona. Pytał tylko, gdzie trzymamy wazelinę. Bądź dzielny i nie stawiaj oporu.
Młoda para spodziewa się dziecka. Nie wiedzieli na co mogą sobie teraz pozwolić w łóżku
więc udali się po poradę do lekarza: Panie doktorze, czy kiedy małżonka jest teraz w ciąży
możemy dalej współżyć? Podczas pierwszych 3 miesięcy mogą państwo całkiem
normalnie współżyć. Podczas kolejnych 3 radzę kochać się tylko w pozycji "na pieska".
Podczas ostatnich miesięcy ciąży radzę jednak przejść do pozycji "na wilka". "Na wilka"??
A jak to jest?? Kładzie się pan obok żony i wyje...
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 03 cze 2013 08:21
autor: Sloneczko

Dwaj panowie rozmawiają przy kieliszku.
– Ech, życie jest ciężkie... – wzdycha jeden z nich. – Miałem wszystko o czym człowiek może marzyć: cichy dom, pieniądze, dziewczynę...
– I co się stało?!
– Żona wróciła z wczasów tydzień wcześniej...
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 03 cze 2013 21:28
autor: deremi
U lekarza:
- Niech pan zdejmie spodnie, to zmierzymy temperaturę.
- Ale czemu tak?
- No bo ja mam tylko taki termometr - do badania per rectum.
Zmierzyli.
- Niedobrze... Ma pan 38,9 stopni.
- Hmm... No patrz pan. I to na dodatek w cieniu...
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 04 cze 2013 06:45
autor: deremi
Student medycyny na egzaminie ma wymienić 3 zalety mleka matki. Siedzi i myśli. No i wymyślił:
1. Jest w 100% naturalne
2. Jest cieple (nie trzeba podgrzewać) i w tym momencie zabrakło mu inwencji. Siedzi, siedzi a czas leci.
Profesor ma zbierać już kartki, a student w ostatniej chwili wpada na genialny pomysł:
3. Ma [cenzura] opakowanie....
Miłego dnia

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 04 cze 2013 20:47
autor: Bunia
*Ponieważ NFZ zmniejszył limity przypadające na pacjenta, większość lekarzy
została zmuszona skrócić czas porady lekarskiej : *
* PACJENCI WCHODZĄ DO LEKARZA:*
*- Panie doktorze, jak nagniatam klatkę piersiową, to mnie wszystko boli.
- Nie nagniatać, nie będzie bolało. Następny !.*
****
- Panie doktorze, czy to możliwe aby po pięciu miesiącach urodziło się
dziecko ?.
- Możliwe, następne przyjdą w terminie. Następny !.
***
- Panie doktorze, wracałem z wczasów i na koniec coś złapałem, czy to
przejdzie ?.
- Przejdzie na żonę, i dzieci. Następny !.*
****
- Panie doktorze, jestem panienką, i zaszłam w ciążę, co robić ?.
- Nie siusiać trzy tygodnie, może się utopi. Następny !.*
****
- Panie doktorze, mam chłopaka w sile wieku, karmię go kluskami,
zacierkami, bułeczkami,
a on dalej nie może.
- Od krochmalu, to tylko kołnierzyk stoi. Następny!*
****
- Panie doktorze, mój interes tak mi zmalał. Co robić ?.
- Owinąć w Gazetę Wyborczą, ona wszystko wyolbrzymia. Następny !.*
****
- Panie doktorze, mam 40 lat. Kolega w moim wieku mówi, że jeszcze może, a
ja nie.
- Mów pan, że i pan może. Następny !.*
****
- Panie doktorze, od dwóch dni nie mogę siusiać.
- Ile ma pan lat ?. - 80.
- To już pan swoje wysiusiał. Następny !.*
****
- Panie doktorze, mój synek połknął stalówkę. Co robić ?.
- Niech wypije litr atramentu, będzie miał swoje własne wieczne pióro.
Następny !.*
****
- Panie doktorze, moja żona połknęła igłę. Co robić ?.
- Zakładać naparstek. Następny !.*
****
- Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują ?.
- Następny, proszę !.
***
- Co, to już wszyscy ????.
- Chwała Bogu, tak się zmęczyłem.
Siostro, proszę o filiżankę dobrej mocnej kawy.*
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 04 cze 2013 20:51
autor: Sloneczko
Facet ogląda Discovery, spiker z ekranu:
- Pandy mają ich 16, rekiny 100, a u człowieka norma to 32 zęby.
Facet podrywa się z fotela i wrzeszczy:
- K***a, jestem pandą!
