Witajcie nocne Gaduły.
Zapowiada się piękna i słoneczna niedziela
Dziś Grażynka

w piękny sposób, wyręczyła mnie w podaniu kawy z rana. Dziękuję i chętnie przysiądę ze swoją na chwilkę
I ciacho nawet dorzucę
I jakiś żart opowiem żeby się nie smutało
Ksiądz zgubił się w górach, spotyka bacę:
- Baco, którędy do Zakopanego?
- A, za ile?
- jak to baco za ile. Za Bóg zapłać...
- A, to niech was Bóg prowadzi...
Jaś skarży się mamie:
- Mamo, mamo, widziałem dzisiaj Matkę Boską na plebanii!
- Co ty opowiadasz, chyba masz gorączkę.
- Naprawdę! Ksiądz stał z nią w drzwiach i powiedział:
"Matko Boska, idź stąd, bo cię jeszcze ktoś zobaczy."
Idą sobie Jaś i Małgosia przez las na mszę.
A że czasu mieli dużo, więc się na chwilkę zatrzymali.
Wreszcie doszli i w te pędy do konfesjonału.
Jaś się spowiada:
- Raz zgrzeszyłem z Małgosią, jak szliśmy przez las.
Małgosia się spowiada (była druga w kolejce):
- Zgrzeszyłam z Jasiem dwa razy.
Ksiądz:
- Dwa? on mówił, że raz.
- Ale on zapomniał, że my jeszcze będziemy wracać
Miłej, słoneczne, ciepłej i rodzinnej niedzieli życzę Wam kochani
