Sam dobrze wiesz Kazimierzu,że przyroda rządzi się swoimi prawami i nie ma co w nią ingerować
Z ptakami,to tak jak z dziećmi.....im więcej poddajesz pod nos,tym trudniej im się później odnaleźć w rzeczywistości .
Sąsiad pewnie zadba i o Twoje podwórko....wystarczy,że te ziarenka zostawisz Mu przed wyjazdem ,a teraz daj szansę
ptakom ,niech dbają o swój byt.....o tej porze roku mają pole do popisu
A co do wiewiórek ,to nie wiem...wiem,że u mnie grasują już parę lat,bo mi rośnie orzech przed domem.
W okresie letnim,trudno je ujrzeć,bo zaszywają się w bluszczu,którym obsadziłam konar drzewa,ale słyszeć ,
to je słyszę....szczególnie jak się rozwidnia....nawet głośny odgłos jest spadających skorupek po orzechach.
W tym bluszczu,to taką skarbnicę zapasów orzechów sobie zrobiły,że swobodnie do przymrozków dają sobie radę
Moja rada

....zbieraj te ziarenka i zostaw sąsiadowi.....w zimę się przydadzą
