Strona 77 z 109

Re: Miłość, uczucia i seks

: 17 sie 2014 22:42
autor: bodana2
Moja propozycja na ukojenie i wyciszenie miłosnych emocji:

https://www.youtube.com/watch?v=EiWTRZMaBfY

Re: Miłość, uczucia i seks

: 17 sie 2014 22:48
autor: eluunia
.........a ja powiem tyle... że chciałbym, żeby kiedyś ktoś tak na mnie czekał, że z tej wielkiej tęsknoty nie mógłby zasnąć :serce: Dobranoc :)

Re: Miłość, uczucia i seks

: 17 sie 2014 23:22
autor: ewasz
Och Eluniu :serce:

Re: Miłość, uczucia i seks

: 18 sie 2014 08:01
autor: bodana2
eluunia pisze:.........a ja powiem tyle... że chciałbym, żeby kiedyś ktoś tak na mnie czekał, że z tej wielkiej tęsknoty nie mógłby zasnąć :serce: Dobranoc :)

A ja bym chciała mieć taką moc , żeby dzięki mnie ktoś był szczęśliwy, mógł dobrze spać i nie miał łez w oczach.

Re: Miłość, uczucia i seks

: 18 sie 2014 12:25
autor: Sloneczko
bodana2 pisze:
eluunia pisze:.........a ja powiem tyle... że chciałbym, żeby kiedyś ktoś tak na mnie czekał, że z tej wielkiej tęsknoty nie mógłby zasnąć :serce: Dobranoc :)

A ja bym chciała mieć taką moc , żeby dzięki mnie ktoś był szczęśliwy, mógł dobrze spać i nie miał łez w oczach.
Chyba we mnie mnie jest taka moc :) ..... mam nadzieję, że sprawiłam cos , przez co ten ktos jest bardzo szczęśliwy :serce: :D

Re: Miłość, uczucia i seks

: 18 sie 2014 12:34
autor: basiat
Śłoneczko, fajnie, że masz taką moc uszczęsliwiania :D :D Żebys tylko była jak należy doceniona :kwiat:

Re: Miłość, uczucia i seks

: 18 sie 2014 12:45
autor: Sloneczko
basiat pisze:Śłoneczko, fajnie, że masz taką moc uszczęsliwiania :D :D Żebys tylko była jak należy doceniona :kwiat:
Basieńko :kwiat: myslę, że będzie dobrze ;) :D

Re: Miłość, uczucia i seks

: 18 sie 2014 16:40
autor: bodana2
O, to gratuluję, że się udało i życzę powodzenia :kwiat:

Re: Miłość, uczucia i seks

: 18 sie 2014 16:49
autor: teresa63
Witam - a ja zaczynam tylko nie wiem czy cos piknie - oby nie zapeszyc :serce: ;) :D pozdrawiam ;)

Re: Miłość, uczucia i seks

: 18 sie 2014 17:14
autor: eluunia
Jakże bezradni i mali jesteśmy wobec losu…wobec miłości ;)
Możemy tylko ulec, przyjąć szczęście kiedy się pojawi…I pogodzić z tym, że kiedyś odejdzie…albo dbać aby nas nie opuściło i swoją przyjaźnią nie otoczyła nas pustka :( Taka chwila, kiedy po prostu siedzisz i wpatrujesz się w sufit …Wiesz, że nie możesz nic zrobić i ogarnia Cię to przerażające poczucie bezsilności…i coś zaczyna zżera Cię od środka…
A my nie robimy nic…po prostu tylko się przyglądamy ;) :(