Re: Ktoś? coś na temat Sanatorium Marconi Busko- NFZ
: 21 cze 2015 22:15
Lewku masz rację ....czas na opinię i podzielenie się z tymi którzy mnie wspierali co do pobytu z czekającymi
i tymi którzy tam się znajdą....
Przyjechałam dość wcześnie w dniu przyjazdu bo około godziny 10.00 a tam miła niespodzianka. W holu na stoliku czekały na nas termosy z kawą i od razu pojawila się uśmiechnięta Pani Oddziałowa. Szybko ogarneła nas oczekujących przydzielając pokoje i prosząc aby od razu udać się do dyzurki pielęgniarskiej. Tam szybko założona karta i od razu ....wizyta u Pani Doktor. Pierwszy raz nie mialam zabiegów dzielonych wg schematu co drugi dzień a ilość ich była dobierana do schorzenia głównego itd. Oczywiście
kąpiele siarkowe były w ilości wiodące.....
Pokój który otrzymałam był czyściutki,ladnie ułożone reczniki . TV ,czajnik ,lodowka wszystko to za odplatnością 25 zlotych za turnus. Odświeżona spokojnie udalam sie na pierwszy o 13-tej obiad i już wiedziałam,że pobyt bedzie udany. Po obiedzie dostałam kartę zabiegową z zaplanowanymi zabiegami od następnego dnia:
_ kapiel siarkowa /bałam sie o cisnienie moje ale było ksiażkowe/
- kapiel solankowa
-laser na kregi szyjne
-krioterapia z ćwiczeniami na moje ,,kolanko,,skoczka hi
-mini basen solankowy z hydromasażem/zamieniony z głownego w ,,Krystynce,, bo godziny mi kolidowaly /
-masaż klasyczny
i cóż więcej trzeba.Personel bardzo miły,pomocny w każdym temacie,z cierpliwością tłumaczyli gdzie jaki gabinet bo mimo opisów na początku błądziliśmy co nie co.
Wizyta lekarska ; przy przyjeciu, w połowie turnusu ,6 dni przed zakończeniem i ostatnia dzień przed wyjazdem. Z dolegliwościami w każdej chwili.....
Zabiegi na miejscu wg godzin zaplanowanych ale przy potrzebie zmiany /wycieczki itp/ do uzgodnienia.
Posiłki smaczne, ilość wystarczająca. Pokoje sprzątane co drugi dzień. Ręczniki wymieniane w połowie turnusu.
Wycieczki organizowane były bezpośrednio przez biura turystyczne.Każdy wybierał co chciał/ale dość drogie/ . Koncerty w przepięknej sali koncertowej w ,,Marconi,, wstęp wolny i za odpłatnością. Uważam,ze odpłatność wysoka 30 zł bo jak uczestniczyło się w kilku to sumka wychodziła. Część gości przenosiła się z tego powodu do ,,Włókniarza,,
Utrudnieniem dla niektórych pokoi /odgłosy narzędzi/ były prace remontowe.....ale kiedyś muszą to robić .
Dobrym pomysłem była sprzedaż biletów na autobusy dalekobieżne przez Przewożników bezpośrednio w sanatorium .
Jak było towarzysko....i wrażenia opisałam wyżej . Dziękuję Załodze sanatorium ,, Marconi,, za moje samopoczucie ,za troskę i dbałość o moje zdrowie.Chętnie wrócę-do zobaczenia.
Przyjechałam dość wcześnie w dniu przyjazdu bo około godziny 10.00 a tam miła niespodzianka. W holu na stoliku czekały na nas termosy z kawą i od razu pojawila się uśmiechnięta Pani Oddziałowa. Szybko ogarneła nas oczekujących przydzielając pokoje i prosząc aby od razu udać się do dyzurki pielęgniarskiej. Tam szybko założona karta i od razu ....wizyta u Pani Doktor. Pierwszy raz nie mialam zabiegów dzielonych wg schematu co drugi dzień a ilość ich była dobierana do schorzenia głównego itd. Oczywiście
kąpiele siarkowe były w ilości wiodące.....
Pokój który otrzymałam był czyściutki,ladnie ułożone reczniki . TV ,czajnik ,lodowka wszystko to za odplatnością 25 zlotych za turnus. Odświeżona spokojnie udalam sie na pierwszy o 13-tej obiad i już wiedziałam,że pobyt bedzie udany. Po obiedzie dostałam kartę zabiegową z zaplanowanymi zabiegami od następnego dnia:
_ kapiel siarkowa /bałam sie o cisnienie moje ale było ksiażkowe/
- kapiel solankowa
-laser na kregi szyjne
-krioterapia z ćwiczeniami na moje ,,kolanko,,skoczka hi
-mini basen solankowy z hydromasażem/zamieniony z głownego w ,,Krystynce,, bo godziny mi kolidowaly /
-masaż klasyczny
i cóż więcej trzeba.Personel bardzo miły,pomocny w każdym temacie,z cierpliwością tłumaczyli gdzie jaki gabinet bo mimo opisów na początku błądziliśmy co nie co.
Wizyta lekarska ; przy przyjeciu, w połowie turnusu ,6 dni przed zakończeniem i ostatnia dzień przed wyjazdem. Z dolegliwościami w każdej chwili.....
Zabiegi na miejscu wg godzin zaplanowanych ale przy potrzebie zmiany /wycieczki itp/ do uzgodnienia.
Posiłki smaczne, ilość wystarczająca. Pokoje sprzątane co drugi dzień. Ręczniki wymieniane w połowie turnusu.
Wycieczki organizowane były bezpośrednio przez biura turystyczne.Każdy wybierał co chciał/ale dość drogie/ . Koncerty w przepięknej sali koncertowej w ,,Marconi,, wstęp wolny i za odpłatnością. Uważam,ze odpłatność wysoka 30 zł bo jak uczestniczyło się w kilku to sumka wychodziła. Część gości przenosiła się z tego powodu do ,,Włókniarza,,
Utrudnieniem dla niektórych pokoi /odgłosy narzędzi/ były prace remontowe.....ale kiedyś muszą to robić .
Dobrym pomysłem była sprzedaż biletów na autobusy dalekobieżne przez Przewożników bezpośrednio w sanatorium .
Jak było towarzysko....i wrażenia opisałam wyżej . Dziękuję Załodze sanatorium ,, Marconi,, za moje samopoczucie ,za troskę i dbałość o moje zdrowie.Chętnie wrócę-do zobaczenia.