Strona 9 z 25
Re: nasze zwierzeta
: 16 lut 2016 21:05
autor: forumowicz
Dziękuję Felice

jutro na pewno pójdziemy do weterynarza
Re: nasze zwierzeta
: 16 lut 2016 21:10
autor: Fionka
Janusz musisz się uzbroić w cierpliwośc do jutra .Jutro lekarz zapewne postawi diagnozę.Ja mam 15 letnią sunię która 3 lata temu była prawie całkowicie sparaliżowana i wyszła z tego .Było kiepsko bo trzeba było ja dokarmiać kroplówkami pionizować do siusiania i kupania.Uczyła się od nowa chodzić .Trwało to prawie 4 miesiące ale jest ok. Ma tylko problemy z wskakiwaniem na schody ale na sofę skoki wychodzą całkiem , całkiem .Będzie jeszcze dobrze
Re: nasze zwierzeta
: 16 lut 2016 21:13
autor: forumowicz
Ze wzrokiem tez coś jest bo nie reaguje na żaden ruch z naszej strony ,teraz cały czas chodzi dosłownie z kąta w kąt ,węszy ,ale obija się o ściany ,drzwi.
Re: nasze zwierzeta
: 16 lut 2016 21:19
autor: Fionka
Janusz , zapewne jest bardzo tym faktem zdenerwowana .Ja mojej Liluni podawałam kropelki na uspokojenie żeby się wyciszyła.Ale jeśli to nie wzrok to żeby jej nie zaszkodziło.Trzymajcie się kochani.Doskonale was rozumię

Re: nasze zwierzeta
: 16 lut 2016 21:22
autor: forumowicz
Dziękuję Elu

Re: nasze zwierzeta
: 17 lut 2016 00:08
autor: ewasz
Janusz koniecznie jutro do lekarza.
Aż taka stara to nie jest i mam nadzieję, że uda się ją z tego wyprowadzić.
Mój Czapi też był kundelkiem i jak miał 15 lat to też się z nim coś dziwnego działo. Biegał po mieszkaniu jakby na oślep i o wszystko co było na drodze to się obijał. Wyszedł z tego i był z nami jeszcze 3 lata. Dożył pełnoletności i.gdyby nie raczysko to może byłby z nami jeszcze dłużej.
Re: nasze zwierzeta
: 17 lut 2016 19:23
autor: forumowicz
I po wizycie u weterynarza. Wczoraj w ciągu zaledwie kilku minut oślepła całkowicie ,nie ma udaru ,ale mogło dojść do jakiegoś mikro-wylewu ,tak powiedziała doktorka .Ona ma cukrzycę i to mógł być jeden z powodów .Dostała lekarstwa ale wzrok już nie wróci .Tera jest już całkiem ślepa i głucha ,na szczęście węch pozostał i to jest najważniejsze.Trzeba ją wyprowadzać na smyczy w znane jej miejsca ,w domu nie przestawiać niczego ,może powoli tak jak i człowiek przyzwyczai się do swojego inwalidztwa.Dzisiaj jest już spokojniejsza ,leży sobie bidulka cichutko

Re: nasze zwierzeta
: 17 lut 2016 19:35
autor: mary jo
Przytul piesinkę ode mnie

Re: nasze zwierzeta
: 17 lut 2016 19:36
autor: Sloneczko
Moja Felka stwierdziła, że z racji swojego święta może zrobić wszystko abym nie spała od 02:50 w nocy
Zawzięłam się.....

nie wstałam....ale nie spałam już w ogóle....... o 05.00 trzeba było wstać

Re: nasze zwierzeta
: 17 lut 2016 19:40
autor: forumowicz