Samo życie i już...

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Samo życie i już...

Post autor: jacky6 »

[ obrazek zewnętrzny ]

czasami miejsce nazywane też ścianą płaczu...

:mrgreen: :ugeek:
Awatar użytkownika
VVENUS
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 964
Na forum od: 17 mar 2016 19:56
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 4

Re: Samo życie i już...

Post autor: VVENUS »

"Kiedy wycięte zostanie ostatnie drzewo, ostatnia rzeka zostanie zatruta i zginie ostatnia ryba - odkryjemy, że nie można jeść pieniędzy. "
—Przysłowia indiańskie]
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

współczesna strategia...

Post autor: jacky6 »

KOMUNIKAT WOJENNY:
Przebieg przeprowadzonej operacji w Dolinie Miłości :
Na rozkaz marszałka Mózgu, generał Członek przeprowadził ofensywną twierdzę w dolinie Dolnego Uda, tuż przy wsi Międzykrocze. Generał Członek w porozumieniu z majorem Ręka posłał na rozpoznanie kaprala Paluszka, który po powrocie powiedział: teren górzysty, zadrzewiony, miejscami podmokły.
Wiadomości były skąpe, ale generał zdecydował się na natychmiastowy atak i nagłym ruchem przesunął się do miejscowości Brzuszkowice, zdobywając bez większego wysiłku wieś Pępkowice.
W międzyczasie zaatakował wieś Cyckowice, gdzie po zaciętej walce zdobył dwa wzgórza o dużym znaczeniu strategicznym.
Po krótkim odpoczynku i odpowiednich przygotowaniach miał się odbyć atak na twierdzę w Dolinie Miłości.
Naczelne dowództwo zostało powierzone pułkownikowi Gołogłowemu.
Dano mu do pomocy Pana Sztywnego oraz działko średniego kalibru.
Jeszcze przed świtem pułkownik Gołogłowy przysunął się do osady Włochowice obok małej wsi Łechtaczkowice.
Zaczęła się zacięta walka, polała się krew.
Mimo bohaterskiego oporu na przedpolu twierdzy w wyniku zaciętej walki zginęła obywatelka Cecylia Błonka, która przez jakiś czas opierała się atakom Gołogłowego.
Nie było jednak większego stratega nad pułkownika Gołogłowego, który wykazał się sztuką atakowania i wycofywania się.
Jego ataki przełamywały mur twierdzy w Dolinie Miłości.
Pod koniec zwycięskiej walki odznaczył się chorąży Flak, natomiast zginął Pan Sztywny.
Ponieważ śmierć Pana Sztywnego pozbawiła pułkownika Gołogłowego najlepszego dowódcy, Gołogłowy taktycznie wycofał się z chorążym Flakiem do wsi Portkowice w celu zebrania wojsk do dalszego ataku.


Znalezione w necie - autor nieznany.
forumowicz

Re: Samo życie i już...

Post autor: forumowicz »

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :roll:
Awatar użytkownika
+alicja+
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 6843
Na forum od: 10 sty 2015 00:03
Oddział NFZ: Dolnośląski
Staż sanatoryjny: 4
Podziękowano: 1 raz

Re: Samo życie i już...

Post autor: +alicja+ »

"Prezent dla przyjaciółki - wydatki na obiekty dzierżawione"


kwiatki też pod ten paragraf wchodzą... :roll: :?:
;)
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

A to wszystko przez ten internet…

Post autor: jacky6 »

Zastanawiałem się w ostatnim czasie jak zreasumować nie tylko swoje dywagacje w 2 uruchomionych wątkach – jeden z nich prywatności w necie i nie tylko a drugi o sensie emerytalnym.
Z odsieczą przybył mi jeden z wpisów – że to wszystkiemu winien jest internet.
Nawet już nie kojarzę, komu go zawdzięczam.
Nastąpiło olśnienie.
Jakże to ?
Poczynając od prywatności – tutaj wyraźnie widać wolnoamerykankę.
Dokopać bliźniemu niezależnie czy jest to człowiek – kobieta – dziecko.
Po prostu dokopać bo ona – ono z nią jest z innego niż ja obozu, ma inne niż ja poglądy.
I tak kręci się spirala „miłości” nie tylko w necie.
Czas płynie a jak wiadomo, każdy kij ma dwa końce i wcześniej lub później uderzy tym drugim.
Jakże zdaje się zabawnym wołanie później - „Łapaj złodzieja” - przez tego co zabrał nie swoją własność.
Podział w społeczeństwie jest coraz bardziej dostrzegalnym.
Dlaczego ?
Bo przebiega bardzo głęboko, przez wszystkie grupy społeczne, przez rodziny i wszystkie pokolenia.
Teraz już jest bardzo trudno poskromić – nawet przy świątecznym stole – emocje tych co chcą powtarzać to co gdzieś tam usłyszeli.
Nachodzi mnie refleksja a raczej wspomnienie sprzed wielu, wielu lat.
Rodzice rozmawiali, przychodzili czasami sąsiedzi, rzadziej przyjeżdżała dalsza rodzina.
Wiedza opierała się o przekazy pokoleniowe, dokładało się radio i to na falach krótkich głoszące wiedzę i informacje z rozgłośni RWE, GA, DW, BBC, RV i jeszcze trochę innych nadających w naszym języku. Bo krajowe media parły tylko propagandę a cenzura kwitła nie tylko na ulicy Mysiej.
Był nawet taki czas, że ówczesny rzecznik prasowy zwany motylem od swoich uszu ogłosił, że w kraju nad Wisłą nie będzie możliwym swobodny odbiór programów tv satelitarnej.
Czas przeleciał, że hej.
Teraz zdominowały nas przekazy i kontakty internetowe.
Każdy może czytać i pisać korzystając z dowolnego źródła i nośnika.
Nie ma cenzury.
Jest totalna swoboda – no poza wpadką jaką ostatnio pewien bardzo znany portal zaliczył likwidując wpisy osób o odmiennych od „redaktorów” poglądów.
Zatem teraz wyszliśmy poza bardzo mały krąg sąsiadów i pociotków, widzimy, że nie jesteśmy odosobnieni w swoich poglądach a tym samym jak wiele z bliskich i dalekich nam osób ma odczucia i poglądy jakże odległe od naszych.
Wyszliśmy z opłotków ale jakże zmieniło się nasze postrzeganie otoczenia.
Czy potrafimy być tolerancyjni dla tych „innych” i czy powinniśmy oczekiwać ich tolerancji bo już niekoniecznie akceptacji dla naszych ?
Internetu już nie „zamkniemy”, gazety „papierowe” padają jak muchy – kupują je osoby, które nie załapały się na podstawy informatyki, sąsiedzi i rodzina nie mają już czasu – jak drzewiej – na wspólne spotkania.
Do czego my tak naprawdę zmierzamy ?
:mrgreen: :ugeek:
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Samo życie i już...

Post autor: jacky6 »

[ obrazek zewnętrzny ]

przeczytane jako napotkane w Golgocie w Tyliczu...


:mrgreen: :ugeek:
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Samo życie i już...

Post autor: jacky6 »

INFO Szczecin

( to strona znaleziona na FB )
23 listopad o 22:31 ·


Facet kładąc się spać usłyszał w swoim garażu złodziei. Zadzwonił więc na policje. Niestety pan policjant przez telefon powiedział mu, że nie mają w tej chwili żadnego wolnego radiowozu. Facet rozłączył się, po czym zadzwonił za chwilę ponownie i mówi policjantowi:
- Ja w sprawie tych złodziei w moim garażu. Nie kłopoczcie się już, zastrzeliłem ich.
Po dosłownie 3 minutach na posesje zajechały 4 radiowozy, antyterroryści, saperzy, a nad domem zaczął krążyć policyjny śmigłowiec. Złodziei oczywiście złapano.
- Przecież mówił pan, że ich zastrzelił!
- A wy mówiliście, że nie macie wolnego radiowozu..."

:mrgreen: :ugeek:
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Samo życie i już...

Post autor: jacky6 »

jutro poniedziałek...
tak po prostu ...
czy dotarło to do nas ...
chyba nie...
bo za wielu zdążyło już przykryć się kołderką ...

:ugeek: :ugeek:
forumowicz

Re: Samo życie i już...

Post autor: forumowicz »

Hej, wyszłam spod kołderki i stwierdziłam, że dzisiaj poniedziałek :D
Miałeś wczoraj 100% racji. Pozdrawiam z sympatią i życzę miłego poniedziałku, wtorku, środy, itd. do końca świata i parę dni dłużej :serce: :kwiat:
ODPOWIEDZ