Strona 9 z 14

Re: powroty z sanatorium

: 16 lis 2016 18:25
autor: MarzenaS
ja wyjeżdżam z ZUS i o basenie to mogłam pomarzyć albo miałam raz w tygodniu:(, indywidualnej gimnastyki nie miałam tylko prądy, inchalację i magnoterapie choć zdrowa to nie jestem i kręgosłup jak wrak.
Może po prostu pecha mam i tyle:( Jedzenie gdzie nie byłam było bleee, wciąż to samo, na kapustę patrzeć nie mogę:(, a pokoje szkoda gadać. Dlatego taka moja opinia. Widać nic dobrego mi się nie należało po 20 latach pracy.

Re: powroty z sanatorium

: 16 lis 2016 18:28
autor: Felice
Nie pisałaś wcześniej,że o wyjazdy z ZUS chodzi.Ja jeżdżę tylko z NFZ.

Re: powroty z sanatorium

: 16 lis 2016 18:44
autor: forumowicz
Marzena, nie wiem gdzie TY byłaś z tego ZUS-u ale trudno uwierzyć że nie miałaś zabiegów wodnych. Umowa zobowiązuje sanatorium do udzielania kuracjuszowi-zusiakowi zabiegów z udziałem surowców naturalnych - zarówno w leczeniu stacjonarnym jak i ambulatoryjnym. Nie spotkałam się żeby ich nie było, a jeżeli jest basen do ćwiczeń to kuracjusze, którzy przyjechali na kręgosłup maja go zazwyczaj codziennie i jest to traktowane jako gimnastyka, bo gimnastyki muszą być dwie dziennie. No a poza tym jakieś okłady czy inne kąpiele. Nie wszyscy maja gimnastykę na podwieszkach, na materacu też może być.
Więc jeżeli byłaś na kręgosłup to może.... ktoś Cię oszukał?! chyba że skierowanie było na coś innego bo na kręgosłup to inhalacji się nie dostaje.....

No a pokoje i wyżywienie.... pisałam już, za te pieniądze na coś musi zabraknąć.

Re: powroty z sanatorium

: 16 lis 2016 20:37
autor: AgaC
To rzeczywiście dziwne. Ja w każdym sanatorium zusowskim miałam basen. Wydawało mi się, że to warunek konieczny do podpisania kontraktu.

Re: powroty z sanatorium

: 16 lis 2016 20:50
autor: forumowicz
Marzena pisze że basen był ale mogła mieć raz w tygodniu :shock: na kręgosłup?!
a te zabiegi z udziałem surowców leczniczych to pewnie inhalacje były ..

Re: powroty z sanatorium

: 16 lis 2016 20:59
autor: AgaC
A w których sanatoriach tak było, Marzenko?

Re: powroty z sanatorium

: 17 lis 2016 16:07
autor: MarzenaS
Hej:)
Nie pisałam czy to zus czy nfz, ale jak widzę i czytam to spora róznica:(
byłam ostatnio w ramach prewencji rentowej w ciechocinku w domu zdrojowym, i uwierzcie , że mimo mojego pisma do zusu i opisania sytuacji, pokoi , jedzenia a przede wszystkim zabiegów, otrzymałam odpowiedz, że według podpisania umowy o usługach na podstawie art. takiego i takiego wszystko jest zgodnie z prawem:((
w ciechocinku jak opisałam sprawę do dyrekcji również mnie olali, wcześnie byłam w albatrosie Krynica Morska i ponownie ją teraz otrzymałam gdzie napisałam odwołanie i nie wiem jak się skończy.

ps. Casandro napisałaś że to niemożliwe że ze schorzeniami narządu ruchy( kręgosłup) otrzymałam inchalacje, w cicechocinku wszyscy dostawali i nie było że nie, na 54 zabiegi tylko basem który jako uzupełnienie bo był natłok grupowy, nic konkretnego nie dostałam, mimo walki z panią doktor:(, dlatego napisałam do dyrekcji i oleli sprawę:(

Re: powroty z sanatorium

: 17 lis 2016 16:44
autor: Chmurka07
Marzenko jesteś strasznie roszczeniowa, wszędzie Ci się nie podoba, zawsze pretensje , skargi i niezadowolenie.Tak sobie myśłę ;) może warto popracować nad swoim charakterem , a wtedy wszystko okaże się w kolorowych barwach. :)

Re: powroty z sanatorium

: 17 lis 2016 19:16
autor: forumowicz
Marzenko - to w Ciechocinku w końcu skąd byłaś? z ZUS-u czy z funduszu? bo piszesz że z ZUS-u a jednocześnie wskazujesz 54 zabiegi. Tyle daje fundusz, ZUS daje znacznie więcej.

Poza ty wspomniałaś że byłaś w Krynicy.
A staż sanatoryjny 2. To jak to jest?

Re: powroty z sanatorium

: 23 lis 2016 10:29
autor: zawiela
AgaC pisze:Wiesz co mnie wkurza? Dziwaczne nakazy. Powroty o 22, wypraszanie z pokoju gdy wieczorem mam ochotę zaprosić do siebie gościa. Nie organizuję libacji alkoholowych ani sex party. Jednak niektórym paniom pielęgniarkom przeszkadza nawet zwykła rozmowa :roll: I właśnie tego typu dyscyplina mnie wpienia, bo nie jestem Ulą z IIb,żebym nie mogła o sobie decydować.
Zgadza sie.Jestesmy ludzmi doroslymi,przeciez mozna posiedziec,porozmawiac,poogladac tv razem,nawet po 22.00.Ale to tez od personelu zalezy.W Gracji w SWIERADOWIE,jedna pigula robila problemy a druga nie.W Marcie w Polczynie nie bylo z tym problemu.Aby bylo tylko cicho.W Gryfie w Polczynie ,pigula nawiedzala co drugi dzien,bo za duzy obiekt jest,azeby obleciec caly,ale rowniez bylo spoko.