Witam...Dziś wpadła mi w ręce pewna gazeta ( wybaczcie,że nie podam jej nazwy a to dlatego,że jest wydawana przez pewna grupę działającą na śląsku) więc postanowiłam przeczytać pewien artykuł bo dotyczył likwidacji szpitali w woj.śląskim

Jednak wgłębiając się dalej w artykuł wyczytałam również informację na temat NFZ ...więc wklejam kawałek na w/w temat do poczytania i zapoznania się z treścią :
Kłopoty w przychodniach
Od 1 stycznia 2018 roku przestanie też istnieć Narodowy Fundusz Zdrowia. Zastąpi go Narodowa Służba Zdrowia, która będzie podlegać ministerstwu. To nie jest dobre rozwiązanie.– Z tym, że trzeba zmienić NFZ się wszyscy zgadzają. Problem w tym, co go ma zastąpić. Jeśli to mają być wydziały zdrowia u wojewody, to to nie będzie lepiej – mówi Sośnierz. Wydziały zdrowia wojewody miałyby podlegać bezpośrednio ministrowi. – Takiej centralizacji nikomu nie życzę. Po prostu minister nie da rady wszystkim zarządzać – mówi Sośnierz.
Na planowaną nowelizację służby zdrowia z niepokojem patrzą także dyrektorzy niepublicznych przychodni. – Niewiele wiadomo ale likwidacja NFZ nas przeraża. Nie wiadomo z kim będziemy podpisywać kontrakty – mówi dyrektor jednej z przychodni na Śląsku.Dyrektorzy śląskich niepublicznych placówek zwracają też uwagę, że na Śląsku mamy najniższy poziom odpłatności za usługi medyczne. Największy jest oczywiście w Warszawie i ścianie wschodniej. – Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę ilość pacjentów, których obsługujemy to tych pieniędzy zawsze jest za mało – mówi nasz rozmówca. Kto miałby płacić za usługi po likwidacji NFZ? – Różne chodzą słuchy, albo wydziały wojewody albo miasto. Tak naprawdę nic jeszcze nie wiemy – mówi dyrektor jednej z placówek.
Co czeka pacjentów?
Obecnie projekt zmiany ustawy o służbie zdrowia jest poddawany konsultacjom. Ministerstwo zapowiedziało, że do końca marca przedstawi gotowy projekt. Do tego czasu pacjenci mogą tylko przypuszczać co ich czeka.