Myślę sobie...no to nieżle,zobaczymy teraz jakie "CUDO' mnie wyhaczy do tańca...!!!
Czekam spokojnie,pewny siebie i czekam....a tu nagle ni stąd ni zowąd w moją stronę kieruje się....
Zamykam oczka....nie wierzę...,chce mi się krzyczeć RATUNKU ,czy może mi ktoś pomóc...!!!
Kombinuję jak mogę...,rozglądam się po sali czy ktoś patrzy w moją stronę,w myślach układam plan obrony...Jestem przerażony....co ja takiego zrobiłem,dlaczego to spotyka mnie...???
Ale nie ma litości,wstaję dzielnie i stawiam czoło wyzwaniu....Dziewczyna jest rewelacyjna...prowadzi bezbłędnie w tańcu.Wszystkie oczy skierowane w naszą stronę.Jestem zachwycony...!!!
Zostałem wyróżniony....Facet który siedział przy moim stoliku postawił mi piwo.Ucieszył się że wybrała właśnie mnie....!!!
Podziękowała grzecznie za taniec i śłicznie się uśmiechnęła.Odetchnąłem z ulgą.
Spotkałem ją następnego dnia w parku zdrojowym.Wymieniliśmy ze sobą kilka zdań.Przemiła i sympatyczna dziewczyna.Wieczorem,to ja ją poprosiłem do tańca.Ach....!!! Szkoda że była dużo młodsza odemnie i zamężna.




