Dowcip - Sanatorium !

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
magaziata
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 423
Na forum od: 17 sie 2011 10:10
Oddział NFZ: Zachodniopomorski
Staż sanatoryjny: 5

Re: Dowcip - Sanatorium !

Post autor: magaziata »

No moi drodzy to ja w pracy ciężko pracuję , a wy sobie pogaduchy urządzacie.Ale jak sobie poczytałam to Pan Moczyk też nie wie która to ja byłam, z pań będących na turnusie , to w naszej niewiedzy remis.
moczyk
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 163
Na forum od: 27 sty 2011 21:58
Staż sanatoryjny: 0

Re: Dowcip - Sanatorium !

Post autor: moczyk »

Przy obiedzie to był chyba stolik nr 21albo 23 na pewno jeden z nich , siedziałem przy nim ja i dwie urocze Panie w ostatniej sali , na obiadach , tak?
forumowicz

Re: Dowcip - Sanatorium !

Post autor: forumowicz »

magaziata o tej porze ciężka praca? no no ;)
moczyk
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 163
Na forum od: 27 sty 2011 21:58
Staż sanatoryjny: 0

Re: Dowcip - Sanatorium !

Post autor: moczyk »

Pani Magaziato jakimi obcymi facetami , przecież wszyscy się znamy przez swoich znajomych ! Pozdrawiam . ;)
Awatar użytkownika
andrzej1955
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 19500
Na forum od: 27 sty 2011 16:52
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 10
Podziękowano: 5 razy

Re: Dowcip - Sanatorium !

Post autor: andrzej1955 »

Gdzie ty kolego byles na tej kuracji ze miales dla siebie osobna sale mam nadzieje ze nie pomyliles-za przeproszeniem z celami :lol: :lol: :lol:
moczyk
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 163
Na forum od: 27 sty 2011 21:58
Staż sanatoryjny: 0

Re: Dowcip - Sanatorium !

Post autor: moczyk »

Trzeba uważniej czytać posty !
Jak się czyta tylko co się chce , to później tak to wygląda !
Przecież to już wszyscy wiedzą , czyżbyś Andrzeju to przeoczył !
Co za niefrasobliwość ! Pozdrawiam !
Awatar użytkownika
andrzej1955
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 19500
Na forum od: 27 sty 2011 16:52
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 10
Podziękowano: 5 razy

Re: Dowcip - Sanatorium !

Post autor: andrzej1955 »

Wiesz Kolego tak to juz jest jak taki chlop jak ja od pluga dorwie sie do komputera to nie wie gdzie sa przecinki kropki u otwarte albo zamkniete,dobrze ze literki sa drukowane i duze bo jak go na wsi uczyli gramatyki to chodzil na wagary i malo z tego pojal-ale chec pogadania z wesolymi ludzmi przewaza i w zwiazku z tym troszke tu stukam pozdrawiam i prosze o wyrozumialosc :lol: :lol: :lol: :lol:
moczyk
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 163
Na forum od: 27 sty 2011 21:58
Staż sanatoryjny: 0

Re: Dowcip - Sanatorium !

Post autor: moczyk »

Witam ,
Kolego Andrzeju nie ujmuj Sobie splendoru co za skromność , przecież Ty nie ze wsi tylko z centralnej Polski z miasta co się Korab inaczej zwie ! Pozdrawiam ! ;)
Awatar użytkownika
andrzej1955
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 19500
Na forum od: 27 sty 2011 16:52
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 10
Podziękowano: 5 razy

Re: Dowcip - Sanatorium !

Post autor: andrzej1955 »

Dzieki za uznanie,a z tym Korabem to troszke na bakier-najwazniejsze to dobry humor i pogoda ducha,czego tobie,jak i sobie i wszystkim zycze-pozdrawiam :lol: :lol: :lol:
Gosia43
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 525
Na forum od: 09 lut 2012 11:15

Re: Dowcip - Sanatorium !

Post autor: Gosia43 »

Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy.
Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
- I co?! Co z nią, panie doktorze?!.
- Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość.
Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje.
Koszt: 25 tys. złotych.
- Oczywiście, oczywiście - na to mąż.
- Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje.
Koszt ok. 5 tys. miesięcznie.
- Tak, tak... - kiwa głową mąż.
- Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu
urazami, plus ta rehabilitacja cały czas.
NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
- Boże...
- Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości.
NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie,
a to bardzo drogie leki..
- Ile? - blednie mąż.
- Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych.
- Jezuu...
- Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt.
Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę...
Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach.
Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu:
- Żartowałem! Żona ma się doskonale.
ODPOWIEDZ