Dowcip - Sanatorium !
- magaziata
- Super Kuracjusz

- Posty: 423
- Na forum od: 17 sie 2011 10:10
- Oddział NFZ: Zachodniopomorski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Dowcip - Sanatorium !
Re: Dowcip - Sanatorium !
Re: Dowcip - Sanatorium !
- andrzej1955
- Przyjaciel forum

- Posty: 19500
- Na forum od: 27 sty 2011 16:52
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękowano: 5 razy
Re: Dowcip - Sanatorium !
Re: Dowcip - Sanatorium !
Jak się czyta tylko co się chce , to później tak to wygląda !
Przecież to już wszyscy wiedzą , czyżbyś Andrzeju to przeoczył !
Co za niefrasobliwość ! Pozdrawiam !
- andrzej1955
- Przyjaciel forum

- Posty: 19500
- Na forum od: 27 sty 2011 16:52
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękowano: 5 razy
Re: Dowcip - Sanatorium !
Re: Dowcip - Sanatorium !
Kolego Andrzeju nie ujmuj Sobie splendoru co za skromność , przecież Ty nie ze wsi tylko z centralnej Polski z miasta co się Korab inaczej zwie ! Pozdrawiam !
- andrzej1955
- Przyjaciel forum

- Posty: 19500
- Na forum od: 27 sty 2011 16:52
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękowano: 5 razy
Re: Dowcip - Sanatorium !
Re: Dowcip - Sanatorium !
Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
- I co?! Co z nią, panie doktorze?!.
- Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość.
Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje.
Koszt: 25 tys. złotych.
- Oczywiście, oczywiście - na to mąż.
- Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje.
Koszt ok. 5 tys. miesięcznie.
- Tak, tak... - kiwa głową mąż.
- Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu
urazami, plus ta rehabilitacja cały czas.
NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
- Boże...
- Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości.
NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie,
a to bardzo drogie leki..
- Ile? - blednie mąż.
- Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych.
- Jezuu...
- Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt.
Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę...
Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach.
Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu:
- Żartowałem! Żona ma się doskonale.

