Strona 9 z 32

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 24 lut 2023 22:47
autor: Czarodziej
Jak mówi trzecie prawo Chisholma
- Wszystko, co powiesz, zostanie przez innych ocenione zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami. :mrgreen: Dokładnie to mnie spotkało, panie nie chciały odpuścić, miałbym przerąbane do końca turnusu...nie wiem czy w tym przypadku zadziałało prawo serii, czy może jakiś zbiorowy amok, czy może pomroczność jasna ;) i tu moja skłonność do pomysłów nie z tej ziemi wzięła górę...w końcu, powiedziałem nieśmiało, że no niby jest taka możliwość, skoro już tak bardzo nalegają (alkoholu było moim zdaniem za mało, żeby on był przyczyną), ale...mam, takie warunki: po pierwsze, albo wszystkie cztery albo wcale, po drugie - jak będę widzieć coś bardzo złego, to nie powiem o tym...po trzecie każda osoba zostaje ze mną sama podczas tego seansu i.... najważniejsze, tak jak poprzednio nikogo nawet nie musnąłem swoją ręką to teraz niestety żeby to zadziałało muszę swoją dłoń położyć na sercu danej osoby, a to wiąże się z dotykaniem waszego ciała, a konkretnie waszej lewej piersi .. :lol: :lol: :lol:

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 24 lut 2023 23:11
autor: Czarodziej
Skrótowo znów: Wrócę do sytuacji wcześniejszej, bo o to TU głównie chodzi, czyli jak już powiedziałem im o tym , że mogę pokazać pewną sztuczkę, dotyczącą ich zdrowia, bo tak to nazwałem wówczas , te dwie panie bo one były na samym początku plus pani rozmodlona, te dwie panie były ciekawe jak to niby ma wyglądać...Podkreślę wesołą atmosferę panującą nadal...
Powiedziałem....że muszę je przelecieć...co spotkało się, najpierw ze śmiechem, później ze stwierdzeniem, no że jak to tak od razu, bez kwiatów, na pierwszej randce, przecież się nie znamy, nie było wyznania miłości i że tak to każdy by chciał... ;) :lol: :lol: :lol:
Panie miały polewkę.... :lol: :lol: i to niezłą... wytłumaczyłem im pokrótce, jak to ma wyglądać i że żadnej z nich nawet nie dotknę, a resztę już znacie... każdej pokazałem to co one wiedziały o swoim zdrowiu, a ja nie, a nawet pokazałem więcej miejsc moim zdaniem, nie do końca u nich zdrowych ...

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 24 lut 2023 23:14
autor: Czarodziej
Sorry, ale więcej treści jutro, bo bardzo rano muszę wstać. Myślę, że to co napisałem zapewne skłoni was do ożywionej dyskusji, na co liczę ;)

C.

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 25 lut 2023 13:58
autor: Kleinehexe
Oj, widzę, że dyskusji brak. :o :shock:
Czarodziej pisze: 24 lut 2023 22:47 Jak mówi trzecie prawo Chisholma
- Wszystko, co powiesz, zostanie przez innych ocenione zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami. :mrgreen: Dokładnie to mnie spotkało, panie nie chciały odpuścić, miałbym przerąbane do końca turnusu...nie wiem czy w tym przypadku zadziałało prawo serii, czy może jakiś zbiorowy amok, czy może pomroczność jasna ;) i tu moja skłonność do pomysłów nie z tej ziemi wzięła górę...w końcu, powiedziałem nieśmiało, że no niby jest taka możliwość, skoro już tak bardzo nalegają (alkoholu było moim zdaniem za mało, żeby on był przyczyną), ale...mam, takie warunki: po pierwsze, albo wszystkie cztery albo wcale, po drugie - jak będę widzieć coś bardzo złego, to nie powiem o tym...po trzecie każda osoba zostaje ze mną sama podczas tego seansu i.... najważniejsze, tak jak poprzednio nikogo nawet nie musnąłem swoją ręką to teraz niestety żeby to zadziałało muszę swoją dłoń położyć na sercu danej osoby, a to wiąże się z dotykaniem waszego ciała, a konkretnie waszej lewej piersi .. :lol: :lol: :lol:
Po przeczytaniu powyższego fragmentu, pomyślałam: Ale nas Czarodziej wkręcił, to my jesteśmy poddawani eksperymentowi, który dotyczy ludzkich reakcji na określone treści. :D

Ale patrzę dalej, a tu opowieść wciąż się toczy i chyba jeszcze nie dobiegła końca.
Z komentarzem poczekam na cały obraz sytuacji, bo nie jest dla mnie jasne o co tu chodzi. Czy zdolności paranormalne były blefem, nagłym olśnieniem czy też odkryte wcześniej i testowane? :? :D
O liczby już nie pytam, czekam cierpliwie. ;) :D

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 25 lut 2023 15:40
autor: Czarodziej
Jestem :roll:

Widzę potrzebę usystematyzowania mojej opowieści....
Podzielę to na epizody, żeby mniej gmatwać.... ;) w sposób , który uważam za słuszny, w celu zrozumienia całości.
No nie mam na razie tyle czasu, by pisać non-stop...
Na razie brak dyskusji,na którą liczę, więc może jakieś pytania w trakcie, gdybym zagmatwał za bardzo... :D

Czemu tego oczekuję? Bo zawsze gdy pokazywałem " swoje sztuczki" - bo tak w tym okresie to nazywałem -nikt nigdy nie drążył sprawy, zawsze było albo wesołe zdziwienie albo zwykła obojętność...nikt nie próbował podważyć tego co widzi, ani zagłębiać się w efekt, na zasadzie " Do ku...y nędzy jak to możliwe"....

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 25 lut 2023 15:50
autor: Czarodziej
Kleinehexe pisze: 25 lut 2023 13:58 Oj, widzę, że dyskusji brak. :o :shock:
Czarodziej pisze: 24 lut 2023 22:47 Jak mówi trzecie prawo Chisholma
- Wszystko, co powiesz, zostanie przez innych ocenione zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami. :mrgreen: Dokładnie to mnie spotkało, panie nie chciały odpuścić, miałbym przerąbane do końca turnusu...nie wiem czy w tym przypadku zadziałało prawo serii, czy może jakiś zbiorowy amok, czy może pomroczność jasna ;) i tu moja skłonność do pomysłów nie z tej ziemi wzięła górę...w końcu, powiedziałem nieśmiało, że no niby jest taka możliwość, skoro już tak bardzo nalegają (alkoholu było moim zdaniem za mało, żeby on był przyczyną), ale...mam, takie warunki: po pierwsze, albo wszystkie cztery albo wcale, po drugie - jak będę widzieć coś bardzo złego, to nie powiem o tym...po trzecie każda osoba zostaje ze mną sama podczas tego seansu i.... najważniejsze, tak jak poprzednio nikogo nawet nie musnąłem swoją ręką to teraz niestety żeby to zadziałało muszę swoją dłoń położyć na sercu danej osoby, a to wiąże się z dotykaniem waszego ciała, a konkretnie waszej lewej piersi .. :lol: :lol: :lol:
Po przeczytaniu powyższego fragmentu, pomyślałam: Ale nas Czarodziej wkręcił, to my jesteśmy poddawani eksperymentowi, który dotyczy ludzkich reakcji na określone treści. :D

Ale patrzę dalej, a tu opowieść wciąż się toczy i chyba jeszcze nie dobiegła końca.
Z komentarzem poczekam na cały obraz sytuacji, bo nie jest dla mnie jasne o co tu chodzi. Czy zdolności paranormalne były blefem, nagłym olśnieniem czy też odkryte wcześniej i testowane? :? :D
O liczby już nie pytam, czekam cierpliwie. ;) :D
Jedna odważna ;) i jest jak myślisz...
"sztuczki" zostały odkryte wcześniej i często, gęsto w tamtym okresie pokazywane...robiłem z tego wszędzie niezły szoł :shock: :lol: :lol: :lol: i tak do tego podchodziłem, baa schlebiało mi zainteresowanie widzów i nie wątpliwie to , że na razie nie spotykałem kogoś z podobnymi właściwościami...tyle, że ja się bardziej tym ekscytowałem niż inni...

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 25 lut 2023 15:56
autor: GIENIA
Czarodziej pisze: 25 lut 2023 15:40 .... gdybym zagmatwał za bardzo... :D

A da się jeszcze bardziej :?: ;)


Z tego co ja zrozumiałam .... tak w jednym zdaniu .... rozpoznałeś stan zdrowia pań ( różny wiek i status społeczny) bez dotykania , za wyjątkiem tego dotykania lewej piersi .... o to chodzi , czy jeszcze coś :?:

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 25 lut 2023 16:02
autor: Czarodziej
Czarodziejskie opowieści ;) podzielę na:


1. Na początku był CHAOS ;)
2. Świeradów Zdrój i okres po...
3.Polańczyk
4.Szare miraże
5.Pandemia
6.Z CHAOSU w większy CHAOS... :D
7.Droga donikąd ?

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 25 lut 2023 16:03
autor: Czarodziej
GIENIA pisze: 25 lut 2023 15:56
Czarodziej pisze: 25 lut 2023 15:40 .... gdybym zagmatwał za bardzo... :D

A da się jeszcze bardziej :?: ;)


Z tego co ja zrozumiałam .... tak w jednym zdaniu .... rozpoznałeś stan zdrowia pań ( różny wiek i status społeczny) bez dotykania , za wyjątkiem tego dotykania lewej piersi .... o to chodzi , czy jeszcze coś :?:
tak juz piszę... ;)

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 25 lut 2023 16:10
autor: Czarodziej
"sztuczki" były dwie
opiszę pierwszą...
polegało to na tym, że swoją dłonią gdzieś tak 2-5 cm od ciała danej osoby robiłem, nazwijmy to , taki obrys, czy skan? i w momentach krytycznych czułem ciepło, mrowienie w mojej dłoni...wtedy mówiłem, że to jest to miejsce wg mnie nazwijmy to nieOKEJ :o
Proste, prawda?