Mąż w sanatorium

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
forumowicz

Re: Mąż w sanatorium

Post autor: forumowicz »

Maryann pisze: 22 kwie 2018 19:14
Miriam pisze: 22 kwie 2018 19:10


Nie znasz jego możliwości :?
W sanatorim nie bedzie marudził... bedzie za ciacho robił... szczególnie z NFZ.. :lol: 8-)

Za torcik ......Z jedną świeczką :lol:
forumowicz

Re: Mąż w sanatorium

Post autor: forumowicz »

Zdar-ek1 pisze: 22 kwie 2018 19:24 Jasne :P Nie pytam, wszystko jasne :roll:

I spoko ;) zdar-ek1 A twoja żona też Cię tak chętnie wysyła ? :D
forumowicz

Re: Mąż w sanatorium

Post autor: forumowicz »

Mój mąż nie ma sprzeciwów żebym pojechała do sanatorium ;)
:o ciekawe dlaczego...... :lol:
forumowicz

Re: Mąż w sanatorium

Post autor: forumowicz »

Miriam pisze: 22 kwie 2018 19:28
Zdar-ek1 pisze: 22 kwie 2018 19:24 Jasne :P Nie pytam, wszystko jasne :roll:

I spoko ;) zdar-ek1 A twoja żona też Cię tak chętnie wysyła ? :D
Mało tego, pomogła w załatwieniu wielu formalności , bo ja nie chciałem słyszeć o sanatorium.
Więcej szczerości :?: :o
Ciekawe dlaczego :?:
forumowicz

Re: Mąż w sanatorium

Post autor: forumowicz »

Maarek36 pisze: 21 kwie 2018 12:22 Wypada tylko współczuć Szanownemu małżonkowie Bogutki ;) Nie martw się Chłopie - jesteśmy duchem z Tobą i czasem pomyśl sam o sobie skoro Małżonka myśli również za Ciebie. Pewnie nawet nie domyślasz się tego a już na pewno nie wiesz nic o tym Forum i jakie Małżonka ma wobec Ciebie zamiary. Sądząc po cyferce Bogutki trwa to już ze 30 lat, więc najwyższa pora abyś wreszcie odoczął od niej i wyjechał sam do sanatorium - z korzyścią dla Ciebie i rodziny.
On nie może nawet jeść posiłków przy innym stoliku :shock:
milość , miłością - ale nie należy współmałzonka osaczać .
forumowicz

Re: Mąż w sanatorium

Post autor: forumowicz »

Zdar-ek1 pisze: 22 kwie 2018 19:41
Miriam pisze: 22 kwie 2018 19:28


I spoko ;) zdar-ek1 A twoja żona też Cię tak chętnie wysyła ? :D
Mało tego, pomogła w załatwieniu wielu formalności , bo ja nie chciałem słyszeć o sanatorium.
Więcej szczerości :?: :o
Ciekawe dlaczego :?:

Ale się daliśmy wykiwać :lol:
Awatar użytkownika
lawenda
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1806
Na forum od: 29 cze 2014 15:01
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 46 razy

Re: Mąż w sanatorium

Post autor: lawenda »

Zgadzam się w zupełności z wypowiedziami Felice i Maarka.
Z całym szacunkiem dla ludzi którzy są naprawdę chorzy, ale kilkakrotnie miałam okazję słyszeć jak to panowie żalili się pod gabinetami zabiegowymi, że muszą chodzić na zabiegi ''bo żona wypisała wniosek'', a tak naprawdę to im nic nie dolega i najczęściej podbijali tylko pieczątkę, że zabieg zaliczony. A na ostatnim moim turnusie były dwa małżeństwa, gdzie panowie ostro popijali już od rana, więc na zabiegi i tak nie chodzili. Na ich miejsca mogliby pojechać ludzie, którzy naprawdę potrzebują rehabilitacji.
forumowicz

Re: Mąż w sanatorium

Post autor: forumowicz »

i ja się z tym zgadzam , także z wypowiedzią Eli i Darka .
kiedyś tam byłem z NFZ i była ze mną kobieta - komercyjnie . kumplowaliśmy sie z pewnym małzeństwem . kiedyś przy kubku usłyszałem , że jestem frajerem , że opłacam pobyt komercyjny , a Oni to sobie razem składają wnioski i jadą za darmo :shock: - 8-) :idea:
forumowicz

Re: Mąż w sanatorium

Post autor: forumowicz »

Podejrzewam że między innymi z tego powodu mamy takie długie kolejki w NFZ cie. :?
Awatar użytkownika
lawenda
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1806
Na forum od: 29 cze 2014 15:01
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 46 razy

Re: Mąż w sanatorium

Post autor: lawenda »

Niestety zbyt wiele małżeństw traktuje sanatorium jak tanie 3-y tygodniowe wczasy. :evil:
ODPOWIEDZ