Strona 9 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 lis 2012 21:31
autor: Bu-ba
Kobiety ... takie jestesmy:)))

Nie czytam zadnych instrukcji. Wciskam guziki, az zadziala.

Nie potrzebuje alkoholu, zeby narobic sobie obciachu. I bez alkoholu
daje rade:-)

Nie jestem rozkapryszona, tylko "emocjonalnie elastyczna"!

Najpiekniejsze slowa swiata: "Ide na zakupy" :-)

Nie mam zadnych dziwactw! To sa "special effects"!

Kobiety powinny wygladac jak kobiety, a nie wytapetowane kosci!

Przebaczyc i zapomniec? Ani nie jestem Jezusem, ani nie mam =
Alzheimera!

My kobiety jestesmy aniolami, a gdy sie nam podetnie skrzydla, =
lecimy dalej - na miotle! Bo w koncu jestesmy elastyczne!!!

To nie jest zaden tluszcz! To "erotyczna powierzchnia = uzytkowa"!

Gdy Bóg stworzyl mezczyzne, obiecal, ze idealnego faceta bedzie =
mozna spotkac na kazdym rogu....a potem uczynil ziemie okragla.

Na moim nagrobku niech bedzie napis: "Co sie glupio gapisz? Tez = bym
wolala lezec teraz na plazy!"

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 lis 2012 21:51
autor: forumowicz

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 lis 2012 22:05
autor: magaziata
Facet gasi światło, zapala świeczki i wślizguje się do łóżka, całuje żonę i szepcze:
- Kochanie, nie mam bokserek...
- Upiorę Ci jutro.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 lis 2012 12:18
autor: biedroneczka
Dwaj starsi panowie siedzą na ławce w parku i jeden pyta drugiego:
- Ile razy może Pan uprawiać seks?
- Nie więcej niż dwa - odpowiada drugi.
Po chwili ciszy pierwszy znów pyta:
- A który z nich jest lepszy?
- Myślę, że ten w czasie wiosny - odpowiada drugi. :D

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 lis 2012 12:44
autor: rafre
Facet domyślił się, że żona go zdradza. Pewnego wieczoru zaczekał,aż wyjdzie z domu, po czym wskoczył do taksówki nakazał kierowcy ją śledzić.
Chwilę później wszystko było jasne - żona pracowała w agencji towarzyskiej!
Zszokowany facet mówi do taksówkarza:
- Chcesz pan zarobić stówę?
- Jasne! Co mam robić?
- Wejść do agencji, zabrać moją żonę, wsadzić ją do taksówki i zawieść nas oboje do domu.
Taksówkarz zabrał się do pracy. Kilka minut później drzwi agencji otworzyły się z hukiem i pojawił się taksówkarz trzymający za włosy wijącą się kobietę. Otworzył drzwi samochodu, wrzucił ją do środka i powiedział:
- Trzymaj pan ją!
A facet krzyknął do taksówkarza:
- To nie jest moja żona!
- Wiem, k.... , to moja! Teraz idę po pańską.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 lis 2012 20:01
autor: forumowicz
sports-blooper-Ronaldo.jpg

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 lis 2012 20:23
autor: forumowicz
:roll: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 01 gru 2012 13:22
autor: biedroneczka
Spotyka się w knajpie dwóch górali, a ponieważ jeden z nich niedawno się ożenił, to drugi pyta się go jak mu poszło w noc poślubna.
- Ano, Stasiu, normalnie. Jak weszliśmy do sypialni to się rozebrałem, żeby se psiakrew nie pomyślała, że się jej wstydzę.
Potem dałem jej w gębę, żeby sobie nie pomyślała, że jej się boję. Na sam koniec sam się zaspokoiłem, żeby se psiakrew nie pomyślała,
że jej potrzebuję. :D

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 01 gru 2012 23:02
autor: marika
-Kiedy facet mówi do rzeczy?
-Gdy otwiera szafę! :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 02 gru 2012 22:21
autor: Selene
Dziadek opowiada wnuczkowi bajkę.
- Był zamek, a zamku same dziwy.
- Dziadku. To nie był zamek, to był burdel. :lol: