Re: Komisja w ZUS-ie
: 16 kwie 2014 16:47
Jestem po komisji. Jadę
Pani orzecznik miła, ale bardzo przykładająca się do badania. Trzeba było rozebrać się do samej bielizny, czym mnie nieco zaskoczyła
. Oprócz tego osłuchała płuca, serce, badała palpacyjnie brzuch, mierzyła ciśnienie i oczywiście całe badanie neurologiczne. Zanim jednak przystąpiła do szczegółowego badania, oddała mi dokumenty,które miałam skserowane specjalnie dla niej i powiedziała,że pewnie przydadzą się one w sanatorium.
. W pokoju , gdzie wypisują skierowanie pani zapytała się czy wybrałam już sobie sanatorium. Zrobiłam oczy jak 5 zł
, spytałam się o miejscowości. jak zaczęła wymieniać , chyba było ich 8 , oczy jeszcze bardziej wyszły na wierzch. Dobrze ,ze miałam okulary
. Wybrałam Ustroń, sanatorium Róża. Jadę 18 września . Teraz będę szukać na forum opinii i tym sanatorium, choć słyszałam, że jest super. Pozdrawiam wszystkich, którzy mi kibicowali.
. Ewasz dzięki za trzymanie kciuków 