Strona 81 z 161
Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2020...
: 27 sie 2019 10:25
autor: Chmurka07
Masz rację Duszyczko. Znam w realu też kilka osób z forum. Są cudowni i życzliwi. Szkoda że tak rzadko można spotkac się.
Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2020...
: 27 sie 2019 13:01
autor: Rybik
Anna2 pisze: 22 sie 2019 17:42
Anna 52 dogoniłaś juz mój numerek? mam dzisiaj 18950. Póki co w sierpniu spadło u nas 324 numerki
W małopolskim podobnie 330, co to za kosmiczna prędkość, chyba wszyscy z NFZ pojechali do sanatorium
Mam nadzieję hehe, że we wrześniu ruszy kolejka jak nic.
Pozdrawiam
Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2020...
: 27 sie 2019 13:40
autor: Duszyczka
Chmurka07 pisze: 27 sie 2019 10:25
Masz rację Duszyczko. Znam w realu też kilka osób z forum. Są cudowni i życzliwi. Szkoda że tak rzadko można spotkac się.
Dlatego dziwię się tym.którzy będąc gdzieś na wyjeździe nie korzystają z okazji poznania się w realu.Pewnie nie mają takiej potrzeby albo mają obawy przed akceptacją?
Ups...odbieglysmy od wątku...Sorki

Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2020...
: 27 sie 2019 13:56
autor: Atina
A ja znam Chmurkę uśmiechnięta pogodną

miło było poznać w Ciechocinku

Hm..
Mówisz akceptacją

może i tak...
Zawsze chętnie poznam kogoś z forum

Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2020...
: 27 sie 2019 14:54
autor: Chmurka07
Witaj Atinko, oj było miło

Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2020...
: 27 sie 2019 16:25
autor: Felice
Miło i fajnie...pozdrawiam

Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2020...
: 27 sie 2019 17:32
autor: Chmurka07
Felice witaj

Czy Ty też z nami w kolejce?

Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2020...
: 27 sie 2019 18:22
autor: Felice
Chmureczko ja już na walizkach...październik Krynica. Może gdzieś jeszcze nasze drogi się przetną to pohulamy


Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2020...
: 27 sie 2019 19:01
autor: Chmurka07
Bardzobym chciała do Krynicy ale doktorek mnie nie puszcza. Do Lwivrodu w październiku jedzie moja sąsiadka.
Re: Poczekalnia na wyjazd w roku 2020...
: 27 sie 2019 20:04
autor: Felice
Ja na szczęście nie mam problemów z ciśnieniem i krążeniem,w Krynicy czuję się jak kozica

nawet mi te wszystkie podejścia mimo operowanych kolan nie przeszkadzają...przestawiam się na tryb górski i do przodu.
