Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Zasłyszany w czasie ostatniego pobytu w Ciechocinku
Przy stoliki w restauracji EUROPA siedzi klient. Podchodzi kelner i pyta:
- Co podać?
- Proszę taki mniam, mniam rosołek domowy.
- Nie ma, ale jest taka... prrrr, prrrr .... grochówka
Przychodzi Abram do rabina i pyta:
Rebe, czy to jest możliwe? Moja żona powiedziała mi dzisiaj rano, że będziemy mieli dziecko. Tylko, że ona ma 26 lat a ja 76 lat i raczej z nią nie sypiam.
Wszystko jest możliwe- a znałem, mówi rabin, jubilera Apfelbauma, któremu zachciało się pojechać na safari do Afryki, żeby upolować lwa. Apfelbaum był człowiekiem mocno roztargnionym i kiedy stanął naprzeciwko lwa, okazało się, że zamiast sztucera zabrał parasol. Mimo to, przymierzył się, zrobił „pif – paf” i lew padł martwy.
Eee, to znaczy, że ktoś strzelił z boku – mówi Abram.
No właśnie Abram- tak samo jest z twoim dzieckiem.
Świeżo upieczony adwokat przybiega do ojca, też adwokata: Tato! Udało mi się szybko skończyć tę sprawę, z którą się męczyłeś 20 lat. Ty idioto! Ja z tej sprawy zbudowałem dom, kupiłem 3 samochody, a ty ją skończyłeś na pierwszej rozprawie?
Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon, szaleńcy wchodzą
sobie na głowę, wydzierają się, bija się, kompletny odjazd, skaczą po
łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza
podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste
włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na
niego patrzy i mówi:
- A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nic.
- A może napoleon albo książę?
Facet nic.
- A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził?
Facet na to:
- Panie, [cenzura], ogarnij Pan ten burdel, bo mi tu kazali internet
podłączyć!
Kapitan galery, kompletnie pijany, mówi do przykutych do wioseł
galerników:
- Mam dla was dwie wiadomości: najpierw dam każdemu po pół litra wódki...
- Hurrrra!
- ...a potem chciałbym popływać na nartach wodnych.
Wybrał się Zenek do lepszego baru na podryw.
Odpindolony, pachnący, przysiadł się do eleganckiej pani przy barze, postawił drinka. Sączy, patrzy jej głęboko w oczy i nic nie mówi. Trwa to dłuższą chwilę, w końcu niewiasta nie wytrzymuje i zagaduje:
- Nic nie mówisz...
Zenek ze skromnym uśmiechem wstawia tekst:
- Chciałbym ci zaimponować, ale nie bardzo wiem czym...
- Ach tak... - Tu złośliwy uśmieszek. - Czyli w gaciach też nie mam czego szukać?
- Kochanie, powiedziałem "zaimponować", a nie wprawić w osłupienie.
W pokoju siedzi sobie Dziadek i czyta gazetę. akurat gdy
otworzył stronę z nekrologami, do pokoju wpada Wnuczek:
"Jak tam dziadek, znowu na Facebooku siedzisz?"
W pociągu nagle jeden facet woła:
- Lekarz! Czy jest tu jakiś lekarz?
Biegnie facet, przedziera się po walizach
- Ja jestem lekarzem. O co chodzi?
- Choroba gardła na sześć liter!?
Żona do męża:
- Wiesz, dziś, jak przechodziłam w przedpokoju, to zegar spadł tuż za mną.
Mąż: - Zawsze się, k..., spóźniał...
Wszystkie choroby pochodzą od stresu.
Tylko weneryczne wywodzą się z zadowolenia.
=============
Przyjaciel to nie ten, który taszczy cię z baru.
Ale ten, co czołga się razem z tobą!
=================================
Śniadanie na kacu jest jak przeszczep,
może się nie przyjąć.
=================================
Blondynka żali się przyjaciółce:
- Już trzy miesiące piję tę hennę,
a włosy mi nie ciemnieją.
=====================
Zostać narkomanką, pijaczką i kurwą jest bardzo prosto.
Wystarczy nie ukłonić się trzem babciom-emerytkom z bloku.
================
Sędzia na rozprawie rozwodowej.
- Postanowiłem przyznać pańskiej żonie 2 tys zł miesięcznie.
- Świetnie, Wysoki Sądzie - odpowiada mąż. Ja też od czasu do czasu
dorzucę jej parę złotych od siebie.
====================
Ogłoszenie:
Młody, przystojny, dobrze ubezpieczony pan z wykształceniem wyższym i
dobrymi manierami.
Posiadam dwa najnowsze samochody, rodzinną posiadłość i willę na
Karaibach. Nie szukam nic, ani nikogo...
Chwalę się tylko...
========================================
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze wątroba mnie boli.
- A czy pije pan wódkę???!!!!!!
- Piję, panie doktorze, ale mi nie pomaga.
=========================================
Facet wybrał się na ryby. Gdy wypłynął łodzią w morze, z wody wynurza
się rekin i ze złowieszczym uśmiechem pyta:
- Co, na rybki?
- Na grzyby!! Jak Boga kocham że na grzyby!!
==============================================
- Masz jakieś hobby?
- Tak, lubię roślinki
- A jakie?
- Chmiel, tytoń, konopie...
=================
Sekretarka mówi do prezesa:
- Albo da mi pan podwyżkę, albo powiem wszystkim, że mi ją pan dał.
====================
Sekretarka mówi do szefa:
- Albo zacznie mi pan więcej płacić albo ja zacznę pisać pamiętniki!
=================================
Lekarz do pacjenta przed operacja:
- Niech pan się nie martwi... Robiłem to już ze sto razy! Kiedyś musi się udać!
===================
Pacjent do pacjenta:
- Czyś ty zwariował? Uciekać z sali operacyjnej? Czego żeś się przestraszył?
- Bo pielęgniarka mówiła: "Nie ma się czego bać, to prosta, rutynowa operacja"
- No właśnie, a ty i tak uciekłeś.
- Ale ona to mówiła do chirurga...
=========================
Rozmawia dwóch biznesmenów z zagranicy,
- Wie pan, w Polsce najlepiej jest inwestować po cichu.
- Dlaczego?- pyta drugi
- Ponieważ trzeba uważać na misie PANDA.
- Jak to na misie PANDA, a co to jest?
- No nie wie pan? PAN DA to się załatwi.
====================
Na przyjęciu chłopak pyta dziewczynę:
- Czy mogę Cię prosić do walca?
- Zgłupiałeś? To już nie miałeś czym przyjechać!
==================
Pewnej niezamężnej kobiecie zadano pytanie:
- Dlaczego nie ma pani męża?
- A po co mi mąż: mam psa, który warczy, papugę, która przeklina i
kocura, który włóczy się przez całe noce.
===============================
- Czy wie pan czym się różni pańska żona od mojej?
- Nie.
- A ja wiem...
============================
Definicja czasoprzestrzeni
- Na początku kobieta wymaga coraz więcej czasu, a z czasem przestrzeni.
====================
Córeczka pyta mamę:
- Dlaczego wyszłaś za tatusia?
- Ty dziecko też zaczynasz się dziwić?
===========================================
Kobieta i mężczyzna, którzy wcześniej się nie znali, dostali miejsca w
tym samym przedziale pociągu sypialnego.
Początkowo byli tym nieco zakłopotani, ale w końcu udało im się zasnąć
- kobieta na górnym, mężczyzna na dolnym łóżku.
W środku nocy kobieta wychyla się ze swojego posłania budzi mężczyznę:
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale jest mi potwornie zimno. Czy
mógłby mi pan podać jeden z tych zapasowych koców?
Mężczyzna z błyskiem w oku odpowiada:
- Mam lepszy pomysł, udawajmy, że jesteśmy mężem i żoną.
- Dlaczego nie? - odparła zaintrygowana kobieta.
- Świetnie, - ucieszył się mężczyzna - No, to weź sobie sama.
Mąż do żony:
- Taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłogi Wyszłabyś lepiej
na dwór i umyła samochód...
Wchodzi pilot do kabiny pasażerskiej i mówi
Szanowni pasażerowie, jeden silnik nam wysiadł, drugi działa w 30%.
Już wyrzuciliśmy cały możliwy balast.
Abyśmy mogli szczęśliwie wylądować na najbliższym lotnisku musimy poświęcić część podróżnych.
Nie będziemy nikogo dyskryminować ani ze względu na kolor skóry, narodowość ani seksualną orientację.
Dlatego musimy być sprawiedliwi i idziemy według alfabetu.
Do drzwi wyjściowych natychmiast niech się skierują:
Albańczycy, Arabowie, biseksualiści, cyganie, czarni, następnie homoseksualiści...
- Chcę abyś do mnie wróciła...
- 2 słowa, 9 liter. Powiedz je - i jestem znowu twoja.
- Mam żarcie.
- Tak dobrze mnie znasz.
Snajper starannie namierzył cel. Nagle dzwoni telefon:
- Kochanie, moja mamusia przyszła do nas.
- Widzę...
Amerykanin przyjechał do Londynu. Wynajął przewodnika. Zwiedza. W końcu mówi znudzony:
- Wiesz co? Jakoś ta wasza architektura zupełnie na mnie nie robi wrażenia. O weźmy na przykład ten budynek. W Nowym Jorku taki budynek byłby z dziesięć razy większy.
- Zgadzam się z Panem, Sir. Bo to jest akurat szpital psychiatryczny.
Pewna dziewczyna postanowiła się wykąpać. Poszła nad wodę, lecz w kabinie do przebierania zorientowała się, że zapomniała góry od bikini, ale to nic.
Wyjrzała, czy jest ktoś w pobliżu, kto mógłby ją zobaczyć, ale nikogo nie było, oprócz małego chłopca, który nad wodą łowił ryby. Więc pomyślała, że taki mały to pewnie nieuświadomiony. Wyszła, zasłaniając piersi rękami , kiedy była w wodzie po kolana, mały chłopczyk się odezwał:
- Jeżeli ma pani zamiar utopić te pieski, to ja poproszę tego z brązowym noskiem.
---------------------------------------------------------
Siedzą dwaj kolesie przy piwie. Po trzeciej kolejce jeden zauważa:
- Coś masz stary nietęgą minę...
- Aż w mordę... Wczoraj wieczorem wróciłem do chaty, a koszula cała w szmince...
- Żonka ci pewnie żyć nie daje?
- A żebyś wiedział - marudzi wciąż: "kup mi taką szminkę, kup..."