Strona 840 z 3278
Re: Paczka z Olecka
: 15 cze 2017 13:02
autor: kaska
No niestety tylko ćwiczenia mi zostają choroba jest bezlitosna

Re: Paczka z Olecka
: 15 cze 2017 13:28
autor: pawel1974
Kasiu ja jak ćwiczę to lepiej chodzić bo teraz dawno nie ćwiczyłem i ciężko łazić jest.

Re: Paczka z Olecka
: 15 cze 2017 13:43
autor: kaska
Ja Paweł przesuwam się, bo nie można tego nazwać chodzeniem dwie kulę i próbuję. Na rehabilitacji ćwiczę też ręce, bo bolą jak diabli po prostu są słabe

Re: Paczka z Olecka
: 15 cze 2017 13:50
autor: Orfeusz
Rodzina już pojechała dalej.Oni są z Gdyni.Zrobili sobie wyjazd kilkudniowy na Litwe z dziecmi.Teraz ruszyli do mego brata na obiad a potem powrót do Gdyni.A ja jestem tutejsza

.Praprzodkowie sa jednak mieszanka. rosyjsko- pruską z odrobiną judaizmu.To ostatnie wynika z nazwiska .Nie z charakteru

Re: Paczka z Olecka
: 15 cze 2017 13:59
autor: pawel1974
Ja to mam jakieś ciotki na Białorusi od strony babci która już nie żyje, to pewno też jakieś korzenie coś tam coś tam.

Re: Paczka z Olecka
: 15 cze 2017 14:06
autor: pawel1974
Żona zrobiła z serków ciasto takie na zimno i z galaretki, pycha.

Re: Paczka z Olecka
: 15 cze 2017 14:12
autor: Orfeusz
Kazdy z nas ma jakąś mieszankę krwi.wyznań. Ciężko czasami jest dogrzebac się z tym drzewem genealogicznym.Historia Polski niestety nie sprzyjala czasami przekazywaniu informacji w wielu sprawach następcom. Trzeba było milczeć aby żyć.Wiedza poszła do ziemi. Mezalianse też były zle widziane.Dokumenty niszczone.
Re: Paczka z Olecka
: 15 cze 2017 14:30
autor: pawel1974
Re: Paczka z Olecka
: 15 cze 2017 15:55
autor: Orfeusz
A może wujek?

Re: Paczka z Olecka
: 15 cze 2017 16:11
autor: Orfeusz
Moja pra-babcia mieszkała w jakimś dworze rosyjskim. Kiedy Lenin zaczą szaleć spalono dwór. pra-dziadka zabito a pra-babcia uciekła z dziećmi na nasze tereny.Osiedliła się w malej wioseczce na granicy prusko- rosyjskiej.Granicą była mała rzeczka za którą była druga mała wioseczka.Tam poznała swego drugiego męża.

On był ze strony pruskiej.Z tego związku była moja babcia.Nigdy nie poznałam nazwisk.Byla to wielka tajemnica.Nie znam nawet miejscowosci z której wywodziła się pra-babcia.Taka to ciekawa historia ktorej nikt nie może rozgryźć. Dokumenty z narodzin mojej babci spłonęły w kosciele .