Strona 85 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 07 lip 2013 06:55
autor: deremi
Drogie panie! Oto jeden z bonusów wspólnej kąpieli z waszym facetem:
Zarąbiście czyste cycki!

Praktycznie wszystkie zamężne kobiety uwielbiają i uprawiają seks oralny.
Praktycznie wszyscy mężowie nie są tego świadomi.

Na jabłonce wisi sobie zielone jabłuszko. Obserwuje to siedzący na liściu robaczek i tak sobie myśli:
- Zjadłbym sobie to jabłuszko, ale może lepiej poczekać, aż dojrzeje, będzie wtedy większe i smaczniejsze.
Na drzewko przyleciał ptaszek i tak sobie myśli obserwując robaczka i jabłuszko:
- Zjadłbym sobie tego robaczka, ale widzę, że on czeka aż dojrzeje jabłuszko, wiec i ja poczekam, aż dojrzeje jabłuszko, robaczek zje jabłuszko i będzie wtedy większy i smaczniejszy.
Tymczasem po cichutku na drzewko wlazł kotek na najwyższą gałązkę i tak sobie myśli obserwując jabłuszko, robaczka i ptaszka:
- Zjadłbym sobie tego ptaszka, ale widzę, że on czeka aż robaczek zje jabłuszko, więc i ja poczekam aż robaczek zje jabłuszko a ptaszek zje robaczka, wtedy ptaszek będzie syty i mniej ruchliwy, łatwiej będzie go złapać, poza tym będzie większy i smaczniejszy.
No i nastał czas że jabłuszko dojrzało, robaczek zjadł jabłuszko, ptaszek zjadł robaczka, a kotek chcąc zjeść ptaszka skoczył, a że był już mocno wycieńczony długim czekaniem, nie trafił w gałąź i zleciał na zbity pysk prosto w wielką kałużę pod drzewem.

I jaki z tego morał ?

Im dłuższa gra wstępna, tym bardziej mokre futerko :oops:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 08 lip 2013 07:05
autor: deremi
Z listu do kochanki:
...jedną ręką trzymam Twoją fotografię, a drugą ręką myślę o Tobie...

Detaliczny przedstawiciel handlowy firmy kosmetycznej stuka do drzwi jednego z domów. Otwiera dość młoda kobitka, z dużym biustem. Wokoło biega trójka dzieciaczków.
- Czy mogę pokazać produkty? - pyta komiwojażer.
- Oczywiście.
Koleś wyjmuje towary i pyta mamuśkę, czy zna choć jeden z nich.
- Tak. Wazelinę. Często jej używamy z mężem.
- Oooo.... Do czego?
- Do seksu.
- Proszę pani, działam w tej branży już 9 lat. Do tej pory wszyscy mówili, że smarują wazeliną zawiasy. Ewentualnie łańcuch w rowerze. A pani tak bezpośrednio... Jak państwo tego używają?
- Normalnie. Smarujemy klamkę drzwi od sypialni, aby dzieciaki nie otworzyły.
:lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 lip 2013 07:28
autor: deremi
- Rebe, jadę na wczasy nad morze - chwali się Mosze. - Ale słyszałem, że tam kobiety ubierają się bardzo nieskromnie. Rebe, może uczciwy Żyd patrzeć na kobietę w mini i w bluzce z wielkim dekoltem?
- Może.
- A w bikini?
- Może.
- A gdy jest topless?
- Może.
- Rebe, a czy są rzeczy na które Żyd nie powinien patrzeć?
- Są.
- Jakie na przykład?
- Spawarka.


Szanuję koty. Wywiozłem moją kotkę do innego miasta. Zostawiłem w schronisku. A ona wróciła. Na piechotę! 400 kilometrów zrobiła! Bez żalu. Bez krzyków. Bez straszenia policją. Po prostu pewnego dnia znalazłem ją pod drzwiami. Wziąłem na ręce i przytuliłem. Z teściową było inaczej...

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 lip 2013 21:45
autor: Selene
Kierownik pyta swojego pracownika:
- Kowalski, czy lubi pan spocone dziewczyny?
- No, nie bardzo...
- A ciepłą wódkę?
- Też nie.
- To po jaką cholerę chce pan urlop w lipcu?
:lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 lip 2013 22:41
autor: Selene
Pijany mężczyzna sika na mur domu. W tym momencie wychodzi z klatki starsza pani i patrząc z obrzydzeniem mówi:
- Ależ bydle.
A mężczyzna na to:
- Pani się nie boi, ja go mocno trzymam.
:lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 lip 2013 22:45
autor: deremi
Niewidomy stoi na rogu ze swoim psem, kiedy ten podniósł nogę i
nasikał na jego spodnie.
Facet sięgnął do kieszeni i wyjął psi przysmak.
Ciekawski przechodzień, który wszystko obserwował, podbiegł do niego i
powiedział:
- Nie powinien pan tego robić. On niczego się nie nauczy, jeśli
będzie pan nagradzał go za coś takiego!
Ślepiec na to:
- Nie nagradzam go. Po prostu sprawdzam, gdzie ma mordę, żebym
mógł kopnąć

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 lip 2013 22:56
autor: Selene
Deremi śpiewająco na... dobranoc :D

Pani kazała dzieciom przynieść do szkoły swoje domowe zwierzątka. Małgosia przyniosła kotka, Jadzia pieska, a Jasiu przyniósł żabę.
- No i co ta Twoja żaba potrafi, Jasiu? - pyta pani. Jasio szturchnął żabę, a żaba na to:
- Kła!
Jasio jeszcze raz szturchnął żabę, ale ona znowu:
- Kła!
Wreszcie Jasiu się zdenerwował i uderzył pięścią o stół, a żaba na to:
- Kłanta namera, tarira kłantanamera, kłanta namera, tarira kłantanamera.
:lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 10 lip 2013 06:38
autor: deremi
- Dlaczego masz taką nieszczęśliwą minę?
- Moja żona wyjeżdża na tydzień do swojej matki.
- I z tego powodu jesteś taki ponury?
- Muszę, Bo inaczej nie wyjedzie.


Żona do męża :
- Zobaczysz, przyczepię kartkę nad naszym łóżkiem, że jesteś
idiota.
Niech całe miasto się dowie.


Teściowa do zięcia:
- Dziś w radiu puścili przebój mojej młodości!
- "Bogurodzicę"?!


Dlaczego kobieta ma w domu tak dużo do roboty?
Śpi w nocy to i się jej zbiera...

Gdy mężczyźnie źle - szuka żony. Gdy mężczyźnie dobrze - żona
jego szuka.

Wojsko uczy dyscypliny, wytrwałości, radzenia sobie ze stresem i
działania w grupie. Ale przede wszystkim uczy, że po mydło
należy kucać, a nie się schylać.


Mąż wpatruje się w świadectwo ślubu.
- Czego tam szukasz? - pyta żona.
- Terminu ważności!


Żona do męża:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- O.K., a ta zła?

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 lip 2013 07:49
autor: deremi
Dwóch moich znajomych założyło się, kto pierwszy dotrze na 9 piętro. Jeden jechał windą, a drugi dymał po schodach. Przegrany miał przez miesiąc pracować na cmentarzu. Przegrał ten, co jechał windą. Poszedł więc tyrać na cmentarz. Zamiast miesiąca, pracował tam 2 lata. Tak mu się spodobało. A teraz jest dyrektorem cmentarza i żyje sobie, jak pączek w maśle!
- A ten co wygrał?
- Znaczy się, ten co po schodach biegał?
- Tak.
- Nadal jest kurierem i paczki roznosi...


A czy Wy też lubicie robić niespodzianki swoim ukochanym kobietom?
Na przykład, na urodziny albo dzień kobiet, mówisz jej, że czeka na nią niespodzianka. Zakrywasz jej oczy, prowadzisz do dużego pokoju, odkrywasz jej oczy. Ona zdziwiona, rozczarowana pyta -
- Co to jest? Gdzie to jest?
A ty obrażonym głosem odpowiadasz
- Jak to co i gdzie? Odkurzyłem.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 lip 2013 06:34
autor: medi
Prosty wybór ;) :lol: :lol: :lol: