Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 07 lip 2013 06:55
Drogie panie! Oto jeden z bonusów wspólnej kąpieli z waszym facetem:
Zarąbiście czyste cycki!
Praktycznie wszystkie zamężne kobiety uwielbiają i uprawiają seks oralny.
Praktycznie wszyscy mężowie nie są tego świadomi.
Na jabłonce wisi sobie zielone jabłuszko. Obserwuje to siedzący na liściu robaczek i tak sobie myśli:
- Zjadłbym sobie to jabłuszko, ale może lepiej poczekać, aż dojrzeje, będzie wtedy większe i smaczniejsze.
Na drzewko przyleciał ptaszek i tak sobie myśli obserwując robaczka i jabłuszko:
- Zjadłbym sobie tego robaczka, ale widzę, że on czeka aż dojrzeje jabłuszko, wiec i ja poczekam, aż dojrzeje jabłuszko, robaczek zje jabłuszko i będzie wtedy większy i smaczniejszy.
Tymczasem po cichutku na drzewko wlazł kotek na najwyższą gałązkę i tak sobie myśli obserwując jabłuszko, robaczka i ptaszka:
- Zjadłbym sobie tego ptaszka, ale widzę, że on czeka aż robaczek zje jabłuszko, więc i ja poczekam aż robaczek zje jabłuszko a ptaszek zje robaczka, wtedy ptaszek będzie syty i mniej ruchliwy, łatwiej będzie go złapać, poza tym będzie większy i smaczniejszy.
No i nastał czas że jabłuszko dojrzało, robaczek zjadł jabłuszko, ptaszek zjadł robaczka, a kotek chcąc zjeść ptaszka skoczył, a że był już mocno wycieńczony długim czekaniem, nie trafił w gałąź i zleciał na zbity pysk prosto w wielką kałużę pod drzewem.
I jaki z tego morał ?
Im dłuższa gra wstępna, tym bardziej mokre futerko
Zarąbiście czyste cycki!
Praktycznie wszystkie zamężne kobiety uwielbiają i uprawiają seks oralny.
Praktycznie wszyscy mężowie nie są tego świadomi.
Na jabłonce wisi sobie zielone jabłuszko. Obserwuje to siedzący na liściu robaczek i tak sobie myśli:
- Zjadłbym sobie to jabłuszko, ale może lepiej poczekać, aż dojrzeje, będzie wtedy większe i smaczniejsze.
Na drzewko przyleciał ptaszek i tak sobie myśli obserwując robaczka i jabłuszko:
- Zjadłbym sobie tego robaczka, ale widzę, że on czeka aż dojrzeje jabłuszko, wiec i ja poczekam, aż dojrzeje jabłuszko, robaczek zje jabłuszko i będzie wtedy większy i smaczniejszy.
Tymczasem po cichutku na drzewko wlazł kotek na najwyższą gałązkę i tak sobie myśli obserwując jabłuszko, robaczka i ptaszka:
- Zjadłbym sobie tego ptaszka, ale widzę, że on czeka aż robaczek zje jabłuszko, więc i ja poczekam aż robaczek zje jabłuszko a ptaszek zje robaczka, wtedy ptaszek będzie syty i mniej ruchliwy, łatwiej będzie go złapać, poza tym będzie większy i smaczniejszy.
No i nastał czas że jabłuszko dojrzało, robaczek zjadł jabłuszko, ptaszek zjadł robaczka, a kotek chcąc zjeść ptaszka skoczył, a że był już mocno wycieńczony długim czekaniem, nie trafił w gałąź i zleciał na zbity pysk prosto w wielką kałużę pod drzewem.
I jaki z tego morał ?
Im dłuższa gra wstępna, tym bardziej mokre futerko