=ewlinka7 post_id=727644 time=1520975951 user_id=9126]
Pusia - będąc raz na komisji pierwsze pytanie jakie zadał mi orzecznik-- zanim zajrzał do papierów - od kogo mam skierowanie - jak zobaczył ze od neurologa, zaraz zaczął ze mną przeprowadzać wywiad i pytać o dolegliwości.
wydaje mi się że to raczej normalne zachowanie lekarza - powinien przeprowadzić wywiad i wypełnić odpowiednie rubryki na podstawie tego wywiadu.
=ewlinka7 post_id=727644 time=1520975951 user_id=9126]
słyszałam tez komentarz orzecznika ze jak ktoś ma ogromne problemy z kręgosłupem to powinien się leczyć u specjalistów, bo lekarz POZ dosyć ze nie może skierować na specjalistyczne badania to i podobno nie może przepisać niektórych leków. ... stad wydaje mi się ze poważniej traktują skierowania wypisane przez specjalistów - nie twierdzę jednak ze i takowego nie odrzuca. ...(...) zawsze miałam tylko od specjalisty, zresztą jak zaczynałam starać się o prewencje, radzono mi, bym zalatwila skierowanie od specjalisty, stad moja wypowiedz
całkowicie się zgadzam .Lekarz pierwszego kontaktu ma mniejsze możliwości kierowania na badania specjalistyczne i rehabilitację. Tylko że w swoim poście
autor: ewlinka7 » 13 mar 2018 20:08
napisałaś że
ja zawsze daję wypełniony przez specjalistę - można też z gabinetu prywatnego - wydaje mi się ,że jest to bardziej wiarygodne niż z POZ.
.
Stąd moje pytanie - dlaczego bardziej wiarygodne z gabinetu prywatnego niż z POZ? tak, teraz widzę: gabinet prywatny to było wtrącenie,pewnie chodziło to, że zaświadczenie wystawione przez specjalistę jest bardziej wiarygodne a nie o to, że zaświadczenie z gabinetu prywatnego bardziej wiarygodne.
Dodam tylko , że z mojego doświadczenia wynika, że nie ma znaczenia który lekarz wystawi zaświadczenie lekarskie, rodzinny czy specjalista. Najważniejsze są wyniki badań które chory przyniesie ze sobą oraz przeprowadzone badanie pacjenta.
Powiem na podstawie własnego doświadczenia: cztery razy składałam o prewencję : trzy wnioski wypełnił lekarz pierwszego kontaktu,jeden wniosek neurolog.Trzy razy przyznano mi prewencję a raz dostałam odmowę - właśnie na podstawie wniosku wypełnionego przez neurologa. Tak, że naprawdę nie ma znaczenia który lekarz wypełnia wniosek tylko istotne jest kto bada i kto wyniki czyta na komisji
