Strona 89 z 179

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 17 lut 2014 12:32
autor: krecik
Dziękuję :kwiat: za przepisy na grochóweczkę.
Będę robił kolejno wg wszystkich przepisów. Pierwszą planuję na środę.
Oczywiście podzielę się wrażeniami i doznaniami smakowymi :D

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 17 lut 2014 12:33
autor: zorro
Małgorzats :kwiat:
Pisząc nie widziałem Twojej receptury :P :lol:
Nie odpisywałem :roll: :!:
Zrobiłaś to jakoś... sprawniej... :cry:
I pewnie po gotowaniu masz mniej do zmywania :lol: :lol:
Ale smak chyba ten sam...
Kartofelki też...
Z :kwiat:

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 17 lut 2014 12:33
autor: krecik
Wszystkie przepisy wyglądają zachęcająco i obiecująco :lol:

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 17 lut 2014 12:36
autor: margot
Kreciku ja do swojej dodaję jeszcze oczywiście czosnek , o którym zapomniałam napisać i dzięki temu , że posmażam warzywa nie muszę dodawać Vegety ani tego typu chemikalii - takie warzywa podnoszę smak do samego podniebienia ;) :lol:

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 17 lut 2014 12:40
autor: malgorzatas
zorro pisze:Małgorzats :kwiat:
Pisząc nie widziałem Twojej receptury :P :lol:
Nie odpisywałem :roll: :!:
Zrobiłaś to jakoś... sprawniej... :cry:
I pewnie po gotowaniu masz mniej do zmywania :lol: :lol:
Ale smak chyba ten sam...
Kartofelki też...
Z :kwiat:
Zderzyliśmy sie w drzwiach...wysylajac przepisy..spogladam na godzine wyslania

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 17 lut 2014 13:06
autor: forumowicz
No , niech tam , wtrącę jeszcze swoje małe coś tam , na temat grochówy , takiej typ wojskowy ;) Podstawa ;) groch cały nie łuskany , wędzonka dużo , typ obojętny.Kiełbacha tylko z tych grubo mielonych.Cebuli duuuużo dobrze przesmażonej i podstawa majeranek lepiej ten nieotarty , tylko tak wsypując rozcierać w palcach i pieprz tez sporo i świeżo mielony .Nie za dużo marchewki ,tak tylko dla ozdoby bo grochówa będzie słodkawa ,a to już nie to.Żadnych magii i vegeta ,sól z tych gruba mielonych.A tak ogólnie każda jest pyszna jak sami ją zrobimy :lol: :lol: :lol:

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 17 lut 2014 13:07
autor: administrator
No proszę. Można? Można :) Są przepisy!
Co do galaretki Małgorzaty, robiłem taką już ze 20 lat temu, tylko po dwa serki dawałem i owoce na górę, najlepiej truskawki. Taki sernik na zimno. Pamiętam gdy zaserwowałem zimny mojej przyszłej żonie to zaraz anginy dostała :D
Wracając zaś do smaków młodości, napiszcie czy przejmujecie domowe tradycje po rodzicach, babciach. Pochwalcie się przepisami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie. Ja wiem jedno, chleba takiego jaki piekła moja babcia nikt już nie upiecze. Niestety moi rodzice nie przejęli tego. Zresztą trudno by było uzyskać ten sam efekt po zmianie pieca chlebowego na piekarnik. :(
Pozdrawiam

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 17 lut 2014 13:13
autor: forumowicz
Tak, żadne piecyki te gazowe czy elektryczne nie zastąpią tych piecy kaflowych a jeszcze te opalane drzewem ,och , zupełnie inny smak potraw :D

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 17 lut 2014 13:14
autor: malgorzatas
administrator pisze:No proszę. Można? Można :) Są przepisy!
Co do galaretki Małgorzaty, robiłem taką już ze 20 lat temu, tylko po dwa serki dawałem i owoce na górę, najlepiej truskawki. Taki sernik na zimno. Pamiętam gdy zaserwowałem zimny mojej przyszłej żonie to zaraz anginy dostała :D
Wracając zaś do smaków młodości, napiszcie czy przejmujecie domowe tradycje po rodzicach, babciach. Pochwalcie się przepisami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie. Ja wiem jedno, chleba takiego jaki piekła moja babcia nikt już nie upiecze. Niestety moi rodzice nie przejęli tego. Zresztą trudno by było uzyskać ten sam efekt po zmianie pieca chlebowego na piekarnik. :(
Pozdrawiam
Adminie no wlaśnie te wszystkie przepisy maja po 30 lat...co do zony to mi przykro ze dostala anginy...ale wtedy nie mial Pan przepisu odemnie...i jestem usprawiedliwiona..pozdrawiam :kwiat:..co do chleba to moje zdanie jest takie...kiedyś byly inne piece..tzw. ANGIELKI..wtedy i ciasto bylo inne i pieczywo też..teraz juz sie tego smaku na tych gazowych nie wydobedzie( takie jest moje zdanie)..bedac na wsi podpatrywalam jak sie robi zupe czarnine ( moze tez czarną polewke)..przyjechalam do domu zrobilam dokladnie tak samo..dzwonilam zeby sie upewnic...i juz tak nie smakowala..bo tam piec na wegiel a moj na gaz...

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 17 lut 2014 13:20
autor: margot
Z chlebem masz rację , nie uzyska się tego smaku .

Z galaretkowo-piankowych smakołyków głównie uwielbianych przez dzieci to jest jeszcze tzw. pianka :
mleko skondensowane niesłodzone + galaretki
proporcje 2x1
2 galaretki na 1 mleko ( kolory galaretek moga być różne )
Galaretki rozpuszczamy w wodzie i studzimy do temperatury mniej więcej ciała ( można sprawdzić dotykając kogoś kto stoi z boku ;) )
Następnie wlewamy galaretkę do mleka cały czas mieszając najlepiej trzepaczką .
Rozlewamy do pucharków lub innego większego naczynia i lodówka ...aż stężeje ...można dekorować w/g uznania