Strona 89 z 717
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 22 lip 2013 11:31
autor: forumowicz
No dobra.., to już taki normalny dowcip;
Siedzą dwie sowy na gałęzi...
Jedna mówi:- huhu...
A na to druga:- Ooo matko! Ale mnie przestraszyłaś!!!!

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 22 lip 2013 11:32
autor: Sloneczko
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 22 lip 2013 17:31
autor: teśka
Dzwoni teściowa do synowej:
-Halo... Marysia? Jak tam mój syneczek?
-Jak, jak?! Wódkę chleje, na baby łazi, bije mnie nawet!
-Uff......Chwała Bogu! Najważniejsze żeby nie chorował.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 22 lip 2013 17:46
autor: Sloneczko
Żona wraca do domu nad ranem. Mąż otwiera jej drzwi:
- Gdzie byłaś? Miałaś wrócić od koleżanki o 21 a jest 2 w nocy?
- Parkowałam...
Maryla! Zobacz jakie ciacho!
- Daj spokój, ma simlocka na palcu!
- Eee tam, simlocka da się ściągnąć

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 23 lip 2013 07:49
autor: Sloneczko
- Ach, czuję się jak bateryjka - żartuje po stosunku kochanek. Jestem do cna wyczerpany!
- Ech wy, faceci, a potem się dziwicie, że się was wymienia...
Przychodzi facet do kościoła na spowiedź, klęka przy konfesjonale i mówi:
- Ojcze, zgrzeszyłem!
- A w jaki sposób zgrzeszyłeś?
- Kłamałem.
- Oj, Synu! Toż to grzech ciężki! A, powiedz mi kogo okłamałeś?
- Okłamałem żonę!
- Oj, to jeszcze cięższy grzech. A co jej takiego powiedziałeś?
- Powiedziałem, że ładnie wygląda.
- Synu, to nie jest grzech! To samoobrona!
Ojciec:
-Synek jedz warzywka bo Ci siusiak nie urośnie!..
Matka:
-Oj daj już dziecku spokój,sam byś zjadł..

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 23 lip 2013 20:40
autor: darek
Kobietom zadano pytanie:
"Która z Was kocha swojego męża"?
Wszystkie podniosły ręce.
Drugie pytanie: "Kiedy ostatni raz powiedziałeś mężowi, że go kochasz"?
Część kobiety odpowiedziała, że dziś, część, że wczoraj, a sporo, że nie pamiętają.
Następnie polecono im wziąć telefon i wysłać poniższy tekst:
"Kocham cię, kochanie."
... | Po wysłaniu SMS-ów kobiety wymieniły się telefonami i czytały przychodzące wiadomości:
| Oto kilka odpowiedzi:
1. Kim jesteś?
2. Matko moich dzieci, chora jesteś?
3. Kocham cię.
4. Co nawywijałaś z samochodem?
5. Nie rozumiem, co chcesz?
6. ? ?
7. Nie nawijaj, tylko powiedz mi, ile potrzebujesz?
8. Czy ja śnię?
9. Jeśli nie powiesz mi, do kogo chciałaś to wysłać, to cie zamorduję!
10. Mówiłem ci, żebyś tyle nie piła!
11. Czego byś nie chciała, odpowiedz brzmi- nie!
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 24 lip 2013 05:50
autor: Sloneczko
Mężowi zaginęła żona. Kamień w wodę! On szaleje: wydzwania na policję, pogotowie, szuka po szpitalach, dręczy rodzinę i znajomych - Nic!
Po dwóch dniach usilnych poszukiwań wpada do domu i... słyszy jakiś hałas w kuchni. Zagląda i widzi, że żona krząta się przygotowując mnóstwo kanapek...
- Kochanie, ja od zmysłów odchodzę, co się stało, gdzie byłaś, pół miasta cię szuka!
- Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi się przytrafiło: porwało mnie paru facetów, zawiozło na chatę a tam seks: orgie, pozycje takie, siakie, z przodu, z tyłu, afrodyzjaki, gadżety, no mówię ci - koszmar! I tak przez cały tydzień!
- Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzień? Przecież nie było cię dwa dni?
- No tak, ale ja tylko wpadłam na chwilę po kanapki!

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 24 lip 2013 10:04
autor: forumowicz
O czym myśli zawałowiec przed stosunkiem?
- Co mu pierwsze stanie...!!!

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 24 lip 2013 14:03
autor: Asik
Duża korporacja, dzwoni telefon.
- Czy zastałem prezesa?
- Jest w sądzie.
- Kiedy wróci?
- Jak dobrze pójdzie to za trzy lata...
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 24 lip 2013 14:16
autor: Asik
Kobieta wraca do domu po zakupach.
W fotelu siedzi rozleniwiony mąż.
- Czy widziałeś kochanie kiedyś pogięty banknot 100-złotowy?
- Nie - odpowiada anemiczny mąż.
- To patrz.
Kobieta gniecie banknot, po chwili pyta:
- A czy widziałeś pognieciony banknot 200-złotowy?
- Nie - odpowiada znudzony.
- No to patrz.
Kobieta po raz kolejny gniecie banknot.
Po chwili namysłu pyta:
- A widziałeś pogięte 100 tysięcy?
- Nie - Ożywia się mąż.
- To idź i zobacz, stoi w garażu!