Strona 89 z 95

Re: Rozmowy w toku II

: 25 mar 2014 21:09
autor: margot
Poszłam zobaczyć czy nie pali się jeszcze w piekarniku , bo na poprzednie święta wielkanocne gotowałam jajka do koszyczka i rozmawiałam z koleżanką z forum - ukłon w stronę Łodzi ;) to jajka tak strzeliły , że przymusowe sprzątanie kuchni miałam włącznie ze ściąganiem skorupek ze ścian :evil:

Re: Rozmowy w toku II

: 25 mar 2014 21:12
autor: margot
...a koleżanka piekła sernik i wyszedł kolorystycznie lekko czekoladowy bez czekolady :?

Re: Rozmowy w toku II

: 25 mar 2014 21:14
autor: aqula
Margot, ja kiedyś spaliłam boczek do carbonary, był czarny jak smoła :P :lol: :lol:

Re: Rozmowy w toku II

: 25 mar 2014 21:17
autor: margot
Aqula ale syna mojej koleżanki to chyba nikt nie przebije - grał w piłkę na trawie i zabrudził spodnie , bojąc sie , że nakrzyczy na Niego uprał i chciał wysuszyc w mikrofalówce - kupowała i spodnie i mikrofalówkę ;)

Re: Rozmowy w toku II

: 25 mar 2014 21:22
autor: aqula
margot pisze:Aqula ale syna mojej koleżanki to chyba nikt nie przebije - grał w piłkę na trawie i zabrudził spodnie , bojąc sie , że nakrzyczy na Niego uprał i chciał wysuszyc w mikrofalówce - kupowała i spodnie i mikrofalówkę ;)
:lol: :lol: :lol: to wtedy dopiero musiał być opiernicz :) masz rację nic nie przebije ;-) chociaż któregoś razu odłożyłam cedzak do makaronu ( był z plastyku) na garnek
nie wyłączając gazu i wchodziłam do kuchni kilka razy, w pokoju już czuć było, że coś się jara, a ja się do koleżanki śmiałam, że chyba u sąsiadów ktoś obiad przypalił, aż poszłam do kuchni, a tak stopiony cedzak ... Normalnie już w tym wieku skleroza, a było to kilka dobrych lat temu :oops: :oops:

Re: Rozmowy w toku II

: 25 mar 2014 21:25
autor: margot
Ze spaleniem to jest kilka historii , kiedyś wyjechałam w delegację i byłam ok 50 km od Lublina dzwoni mąż i oczywiście z pretensją ( jak to panowie mają w zwyczaju :twisted: ) , że następnym razem jeśli będę wyjeżdżała to mam zostawić wodę w czajniku bo właśnie się spalił i musi jechać po nowy i jeszcze mówi , że patrzył na niego jak coraz bardziej czerwony się robił :roll: masakra :evil:

Re: Rozmowy w toku II

: 25 mar 2014 22:15
autor: Rachel
Też zaliczyłam w swoim życiu kilka wpadek typu czajnik, ciasto, ziemniaki, a jakże, ale co tam, życie toczy się dalej, nie ma co rozprawiać kto, ile, ważne że chałupa stoi cała i...zdrowa :)

Re: Rozmowy w toku II

: 25 mar 2014 23:44
autor: dziunia60
Będąc na działce przywiozłam prawdziwe mleczko krowie od gospodarza i żeby się nie zepsuło wstawiłam aby przegotować i wyszłam na balkon,po dość długim czasie pomyślałam sobie; chyba sąsiadka mleko przypaliła, po jeszcze dłuższym czasie wchodzę do kuchni a tam tyle dymu że nic nie widać a w garnku na dnie tylko czarny węgiel. :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: Rozmowy w toku II

: 27 mar 2014 13:18
autor: Blondi
Kociak.....źle kojarzony ....więc ;)

Re: Rozmowy w toku II

: 27 mar 2014 13:20
autor: margot
Słabiutko Cię widać :(