Witam wszystkich

.
Czas już chyba napisać jakieś podsumowanie , prawda ?
Jak wiecie , to był mój drugi wyjazd do Wieńca Zdroju , pierwszy dwa lata temu z ZUS-u ,
tym razem komercyjny pobyt leczniczy czyli z zabiegami .
Wróciłam bardzo zadowolona bo jedzonko full wypas , zabiegi również bardzo dobre , nie
musiałam żebrać o takie jakie chciałam . Zazwyczaj padało pytanie - co Pani dać ? Co pani chce ?
Choć przyznam , że jestem bardziej zadowolona z drugiego lekarza prowadzącego pana Marcina B.
Zabrał mi zabiegi , których nie powinnam mieć ze względu na pewną chorobę a dał mi inne
podwójne nawet i dołożył swoje . Przyznam , że po nich czułam się z każdym dniem o wiele lepiej i za to jestem panu doktorowi wdzięczna .
Posiłki goście komercyjni jedli w restauracji w godzinach : 7,30-10,00 (śniadanie) , 13,50-15,00 (obiad) i 18,30-20,00(kolacja). Śniadania i kolacje były na zimno i na gorąco , do wyboru , na obiad były zawsze dwa rodzaje zupy i kilka dań gorących , kilka różnych surówek , desery , owoce i ciasta . Zawsze można było zrobić kawę , herbat było kilka różnych do wyboru , cukier biały i trzcinowy więc moim zdaniem byłoby grzechem narzekać na cokolwiek . Zapomniałam o sokach id...
Odnośnie zakwaterowania to trafiłam do pokoju dwuosobowego choć rezerwowałam jedynkę .
Pokój luksusowy , na pierwszym piętrze z widokiem na park , miałam dużo przestrzeni i miejsca
w szafie , w biurku z mnóstwem szuflad , chłodziareczkę , szlafrok , kapcie , ręczniki , fizelinę i ręczniki na zabiegi . Na balkonie suszarka ale zaczepiłam dodatkowo sznur na pranko z klamerkami . W łazience suszarka do włosów , pachnące mydełka w płynie , przed kabiną prysznicową malutki , gruby ręczniczek , na który stawało się po kąpieli . Pani pokojowa , bardzo miła i sympatyczna codziennie dostarczała mi do pokoju wodę Selenkę , cukier , kawę rozpuszczalną i co tylko było trzeba . Nawet mi miskę do prania przyniosła

, oprócz tego zawsze było czyściutko , pościel wymieniana , ręczniki również , kurzu nigdzie nie było . Czasem nie pozwalałam jej sprzątać , wyrzucała tylko śmieci z koszy , uzupełniała braki i ok . Pozostała obsługa czyli panie i pan z recepcji bardzo mili i pomocni , panie pielęgniarki również super , rehabilitanci i fizjoterapeuci solidni , sympatyczni , znają się na swojej pracy i tu wyrazy uznania .
Odnośnie rozrywki - co tydzień są organizowane wycieczki do Torunia , Lichenia , Inowrocławia zahaczając o Ciechocinek i do mniejszej miejscowości , której nazwy nie pamiętam

.
Dwa razy w tygodniu - w poniedziałki i środy jest organizowane karaoke przez świetnego D.J .
W czwartki , piątki i soboty odbywają się wieczorki taneczne dla kuracjuszy . Wcześniej bilet wstępu kosztował 15 zł. a ostatnio 10 zł. Oczywiście , grają zespoły na żywo .
Był również występ zespołu jazzowego i pana , którego nazwiska nie pamiętam ale wiem , że jeździ po uzdrowiskach i śpiewa . Oprócz tego w głównym holu Jutrzenki pan pięknie gra na fortepianie w niektóre dni tygodnia . Drzwi wejściowe w Jutrzence są otwierane bodajże o godz. 5-ej rano i zamykane 0 24-ej . W innych budynkach podobno zamykają wcześniej .
Parking jest płatny 20 zł. za dobę ale ludzie auta stawiają poza parkingiem i nie płacą wtedy nic .
Po trąbie powietrznej park i las zostały zamknięte ze względów bezpieczeństwa i usuwania szkód .
Ale już w czasie mojego pobytu można było spacerować po parku i chodzić na zabiegi do ZPL czy do Tęczy , obecni kuracjusze i przyszli pewnie będą mogli chjodzić bez ograniczeń .
Kończę relację z pobytu i powiem tak - chciałabym tam jeszcze wrócić

.
Poznałam jednak sporo osób , z kilkoma z nich mam kontakt i to mnie cieszy .
Pozdrawiam czytających

.