Re: Szalona Paczka
: 17 mar 2022 11:23
Dzień dobry kochani Szaleńcy
Piękny dzień i słupek idzie w górę
Już widziałem pierwszego bociana u nas
Mareczku, za Twoją siostrę też będę trzymał kciuki
Ja po pracy i po lekarzu, zaraz idę spać
Grażynka kawę z rana zaserwowała to i ja się dołączę

i o dowcipie też pamiętam
Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
- Motocyklista - odpowiada pytany.
- Panie, co pan wygadujesz - warczy zły egzaminator - Toż przecież mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista?
- A cholera ich wie, skąd oni się biorą.
Do prezydenta Rosji przyszedł fryzjer. Strzyże go i zagaduje, w każdym zdaniu wymieniając słowo "Ukraina". Putin najpierw próbuje ignorować gadanie, ale wkrótce staje się ono nieznośne.
- Panie, jesteś pan z Ukrainy? Masz tam kogoś bliskiego? Coś pana wiąże z Ukrainą? - pyta zdenerwowany.
- Absolutnie nie - grzecznie odpowiada fryzjer.
- To dlaczego w kółko mówisz pan o Ukrainie?
- Bo za każdym razem, gdy wymawiam słowo "Ukraina", włosy stają panu dęba, a to bardzo ułatwia strzyżenie...

Miłego dnia kochani

Piękny dzień i słupek idzie w górę
Już widziałem pierwszego bociana u nas
Mareczku, za Twoją siostrę też będę trzymał kciuki
Ja po pracy i po lekarzu, zaraz idę spać
Grażynka kawę z rana zaserwowała to i ja się dołączę

i o dowcipie też pamiętam
Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
- Motocyklista - odpowiada pytany.
- Panie, co pan wygadujesz - warczy zły egzaminator - Toż przecież mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista?
- A cholera ich wie, skąd oni się biorą.
Do prezydenta Rosji przyszedł fryzjer. Strzyże go i zagaduje, w każdym zdaniu wymieniając słowo "Ukraina". Putin najpierw próbuje ignorować gadanie, ale wkrótce staje się ono nieznośne.
- Panie, jesteś pan z Ukrainy? Masz tam kogoś bliskiego? Coś pana wiąże z Ukrainą? - pyta zdenerwowany.
- Absolutnie nie - grzecznie odpowiada fryzjer.
- To dlaczego w kółko mówisz pan o Ukrainie?
- Bo za każdym razem, gdy wymawiam słowo "Ukraina", włosy stają panu dęba, a to bardzo ułatwia strzyżenie...

Miłego dnia kochani
