Wyżywienie w sanatorium

Inne tematy okołosanatoryjne, nie mieszczące się w powyższych działach.
Awatar użytkownika
Bogutka5
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2425
Na forum od: 26 lis 2014 13:28
Oddział NFZ: Zachodniopomorski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 2 razy

Re: Wyżywienie w sanatorium

Post autor: Bogutka5 »

Jem co mi dadzą albo nie jem jak mi nie pasuje (np. pieczone jablko, brr, nie lubie). Nie przeszkadza mi to, że ktos ma coś innego do jedzenia z jakiegokolwiek powodu. Natomiast przeszkadza mi próba rozdzielenia nas do dwóch stolików bo ja mam diete a mój mąz nie. Prosimy zdecydowanie o nierozdzielanie nas. Czasami godzą się bez problemu, z zyczliwościa a czasami musimy trochę dłużej prosić.
Bogutka
forumowicz

Re: Wyżywienie w sanatorium

Post autor: forumowicz »

Ja również nie widzę problemu w wyżywieniu , faktem jest , że czasami takie sobie jest to jedzonko ale można poradzić . Na moim ostatnim pobycie stolik był mieszany dieta+ "normalni" , było zbyt mało warzyw , pieczywa ciemnego również jak na lekarstwo . Na stołówkę donosiliśmy jakieś pomidorki, ogórki, sałatki , nawet i chleb (ciemny) , nie było problemu jeśli ktoś coś przyniósł częstowali się wszyscy.
Jeśli wyjątkowo było coś nie dobrego , to przy okazji można było posmakować czegoś w jakiejś knajpeczce .
Potrafię także zrozumieć osoby , którym wybitnie nie pasuje jedzenie zbiorowe, tutaj nawet dieta komercyjna nie pomogłaby , co zauważyłam ,że Ci którzy jedzą inaczej nie awanturują się , potrafią zachować takt .
Awatar użytkownika
medi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8471
Na forum od: 22 lip 2011 15:26
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6

Re: Wyżywienie w sanatorium

Post autor: medi »

Niestety należę do tych co jedzą inaczej i zdarza mi się odsunąć od siebie pełny talerz.W Niwie gdzie śniadania i kolacje to stół szwedzki zdarzyło mi się kręcić nosem na to i owo ,ale zawsze znalazłam sobie coś jadalnego i niestety zawsze po pobycie tam było mnie troszkę więcej :twisted: :twisted: :twisted: Za to wcale nie cicho psioczyłam na paszę którą podawano nam w Energetyku w Inowrocławiu :evil: :evil: :evil: To co "wydziwiała" tam dietetyczka nie nadawało się do konsumpcji a baru blisko ośrodka niestety nie było by się dożywiać .21 dni w takim ośrodku to niestety za długo .Doszłam do wniosku że człowiek wytrzymuje na takim wyżywieniu najwyżej 10 dni później puszczają mu nerwy :? W Ciechocinku byłam tylko komercyjnie ,i było stanowczo za dużo i za dobrze :D :lol: :lol: :lol: ale na sanatoryjne jedzenie ludzie niestety narzekali :? Więc może i dobrze że sala dla komercyjnych była oddzielnie bo głupio by było konsumować te pyszności na oczach głodnych ludzi :oops: :oops: :oops:
Awatar użytkownika
Bogutka5
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2425
Na forum od: 26 lis 2014 13:28
Oddział NFZ: Zachodniopomorski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 2 razy

Re: Wyżywienie w sanatorium

Post autor: Bogutka5 »

Acha ... wszędzie gdzie jesteśmy chcemy spróbować coś z kuchni regionalnej, miejscowej i ..... zawsze mamy kłopot bo przy regularnych posiłkach zawsze jesteśmy najedzeni. Nie mamy kiedy wcisnąć nic dodatkowego. W Polańczyku kuchnia łemkowska, pyszne pstrągi w Kudowie czy Dusznikach ...zawsze rezygnując ewentualnie z kolacji. Niczego nigdy nie dokupujemy poza napojami.
Bogutka
Awatar użytkownika
zawiela
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1618
Na forum od: 02 sty 2013 08:44
Oddział NFZ: Podlaski
Staż sanatoryjny: 7
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 21 razy

Re: Wyżywienie w sanatorium

Post autor: zawiela »

Również nigdy nie dokupuję nic do jedzenia,ew.owoce i COŚ do picia :lol: ;)
Jak chcę spróbować ichniejszych dań,opuszczam obiad ewentualnie kolację w sanatorium.Mówię PRZED swoim współbiesiadnikom,aby podzielili się moją porcją.
Bardzo wspominam pstrąga pieczonego na kamieniu w CHACIE IZERSKIEJ w Świeradowie,mniam mniam.
forumowicz

Re: Wyżywienie w sanatorium

Post autor: forumowicz »

Medi przyznaję , jeśli przez 21 dni jest lipa , to trudno robić dobrą minę :roll:

Całe szczęście, że w nielicznych ośrodkach tak źle karmią :)
Awatar użytkownika
medi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8471
Na forum od: 22 lip 2011 15:26
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6

Re: Wyżywienie w sanatorium

Post autor: medi »

bibi pisze: 03 kwie 2018 12:08 Medi przyznaję , jeśli przez 21 dni jest lipa , to trudno robić dobrą minę :roll:

Całe szczęście, że w nielicznych ośrodkach tak źle karmią :)
To nawet nie jest kwestia złego karmienia :?
Tak sobie myślę ,że przecież te wszystkie ośrodki dostają takie same pieniądze więc jeżeli Niwę za te pieniądze stać na szwedzki stół dla wszystkich kuracjuszy to inne ośrodki też .Trzeba niestety głośno dopominać się o swoje prawa ,nikt nam tych pobytów w sanatorium w sumie za darmo nie daje i nie robi nam łaski :evil: :evil: :evil: I nie ma co zgrywać się ,że było cudownie jak nie było ,że tylko taka jedna baba była wiecznie niezadowolona i że to broń Boże nie byłam ja :oops: :oops:
Ps: Żałuję że nie mam zmysłu organizacyjnego ,nie skrzyknęłam wszystkich niezadowolonych z wyżywienia i nie wysmarowaliśmy pisma do NFZ-tu.
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 20282
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 103 razy
Podziękowano: 76 razy

Re: Wyżywienie w sanatorium

Post autor: GIENIA »

Nawet w Niwie bywają niezadowoleni z wyżywienia , pisałam o tym w czasie mojego ostatniego tam pobytu .
Ja nigdy nie byłam , jak do tej pory , niezadowolona . W jednych ośrodkach było bardziej urozmaicone jedzenie , w innych mniej , w jednych było więcej owoców , w innych na deser drożdzówki lub jogurty ....
Nigdy nie marudziłam przy stoliku że to , lub tamto ..... jesli czegoś nie lubiłam , po prostu nie jadłam . Drożdzówek nie jadam , więc ktoś , kto lubił , zabierał sobie mój "przydział" ....
Nigdy nie byłam tez głodna i dokupywałam czasami winogron i oczywiście wodę mineralną .
Awatar użytkownika
sztani
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7147
Na forum od: 28 gru 2012 09:59
Oddział NFZ: Pomorski
Staż sanatoryjny: 12
Podziękowano: 1 raz

Re: Wyżywienie w sanatorium

Post autor: sztani »

Nigdy na jedzenie nie narzekam , dokupuję zawsze owoce , warzywa dla urozmaicenia diety . :)
Medi z całym szacunkiem ale :(
""psioczyłam na paszę którą podawano nam w Energetyku w Inowrocławiu "". . Pasza to dla zwierząt nie dla ludzi dziwne sformułowania :(
Awatar użytkownika
medi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8471
Na forum od: 22 lip 2011 15:26
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6

Re: Wyżywienie w sanatorium

Post autor: medi »

Bo to sztani nie było jedzenie :evil: :evil: Coś po czym musisz ratować się jakimiś kroplami żołądkowymi nie jest jedzeniem :( Zaznaczam ,że ogólnie bardzo rzadko korzystam chociażby ze zwykłej mięty ,a tam trzy razy musiałam korzystać z pomocy pielęgniarek .Gdyby jakiś bar bądź chociaż sklep był blisko nie byłoby problemu ,zrezygnowałabym z wątpliwej jakości żywienia sanatoryjnego ,21 dni nie da się przeżyć bez jedzenia :P :P :P ....Chyba :roll:
ODPOWIEDZ