Strona 10 z 11

Re: Moja przygoda z sanatorium Włókniarz w Busko Zdrój.

: 06 lut 2024 08:50
autor: maurycy andrzej
Świetnie opisane, brawo,miłego pobytu.

Re: Moja przygoda z sanatorium Włókniarz w Busko Zdrój.

: 10 lut 2024 12:57
autor: Felice
Ja już w domowych pieleszach.
Wróciłam jak zawsze zadowolona, nigdy nie doszukuję się słabych punktów.
Rehabilitacja w pełni udana. Zgodnie z wytycznymi mojego ortopedy to co osiągnęłam teraz, powinnam dopiero za trzy miesiące. Codzienne ćwiczenia wraz z rehabilitantką zrobiły swoje. Nie zawsze było łatwo, ale miałam świadomość po co tam jestem. Zdarzało się,że był i pot i zły…. Ważne że na końcu drogi sukces.
Towarzysko rewelacja… nowo poznani świetni ludzie, goście, oraz starzy znajomi będący również na pobycie.
Dziękuję forumowej braci, której zechciało się zrobić w Busku spotkanie. Mielimy fajny czas, a wszystkie drogi prowadziły do Połańca ;) :lol:
Sam Włókniarz jak zawsze niezawodny. Część turnusów z RO była teraz na A1. Dla chętnych była dopłata do jedzenia komercyjnego w kwocie 14 zł dzienne, oraz standardowo za media.
Wraz z nowym rokiem wzrosły opłaty, teraz dopłata do A1 dla NFZ wynosi 85 złotych za dobę
poza tą wynikającą z tabeli.
Obecnie budowany jest nowy budynek w którym zapowiadany jest standard lux. Robiony jest również remont na B, trwa wymiana okien. Jest to blok gdzie warunki były najsłabsze.
Dodam jeszcze że NFZ cały czas kombinuje przy zabiegach. Mnie w trakcie zmieniano, bo okazało się że zabieg który miałam już nie jest w koszyku RO.
Jeżeli ktoś ma pytania to śmiało proszę, odpowiem.

Re: Moja przygoda z sanatorium Włókniarz w Busko Zdrój.

: 10 lut 2024 15:36
autor: alka50+
Felice..miło przeczytać taki post...zadowolenie i w pełni wykorzystana rehabilitacja a tym samym duża sprawność w swoim ,,gniazdku,, za którym zapewne się stęskniłaś.

A ja...po cichu myśle :lol: ..o Andrzejkach tam i urodzinowo...zachęcona Twoimi🎂🎉....a co tam.,,.duża to,, przewrotka,, :o w moim życiu ale i dużo czasu..może wyjdzie :lol: :lol:

Wypoczywaj...i miło wspominaj ten czas pobytu :serce:

Re: Moja przygoda z sanatorium Włókniarz w Busko Zdrój.

: 10 lut 2024 16:50
autor: Felice
Oj stęskniłam się… już od kilku dni byłam jak YT i mówiłam „home go home” :D

Re: Moja przygoda z sanatorium Włókniarz w Busko Zdrój.

: 10 lut 2024 17:14
autor: Gość
Ale za to zapracowałaś na odznakę "Wzorowy Pacjent" 🤔.

Re: Moja przygoda z sanatorium Włókniarz w Busko Zdrój.

: 10 lut 2024 17:29
autor: ewasz
Tak Felice, efekty Twojej ciężkiej pracy miałam okazję podziwiać.
Jesteś WIELKA!!!

No, no :lol: wszystkie drogi prowadziły do Połańca :lol: :lol: To była niesamowita przygoda :lol: Zostaną wspomnienia...
Pomieszkaj trochę w domku...

Pozdrawiam i ściskam mocniuchno :serce:

Re: Moja przygoda z sanatorium Włókniarz w Busko Zdrój.

: 10 lut 2024 19:32
autor: Arker
Do tego Polanca to jezdziliscie akumulatory w elektrowni ladoawac? :)

Re: Moja przygoda z sanatorium Włókniarz w Busko Zdrój.

: 12 lut 2024 20:45
autor: Marysia65
Walizka wysłana , druga spakowana i jutro przywitam się z Busko ;)
Zosieńko , wiem że czas mógłby być lepszy ale będzie dobrze :lol:
Doszły mnie słuchy , że pozytywne fluidy zostały w Stefanie i tego się trzymam :D
Pozdrawiam :serce:

Re: Moja przygoda z sanatorium Włókniarz w Busko Zdrój.

: 12 lut 2024 20:56
autor: Felice
Arker pisze: 10 lut 2024 19:32 Do tego Polanca to jezdziliscie akumulatory w elektrowni ladoawac? :)
A kto powiedział, że jeździliśmy?
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: Moja przygoda z sanatorium Włókniarz w Busko Zdrój.

: 12 lut 2024 21:19
autor: ewasz
Abstynent666 - Połaniec to wszak nie Polanica :lol: :lol: