Strona 10 z 32

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 25 lut 2023 16:17
autor: Czarodziej
gdy chciałem zademonstrować drugą "sztuczkę" zapytałem panie o jakikolwiek kawałek drutu.. :o niestety , dysponowały tylko takim no, co się nim robi z włóczki różne rzeczy :lol: od biedy mógłbym i z nim podziałać, ale bym go zniszczył zginając, więc zrezygnowałem..kilka dni przed wyjazdem, pokazałem tym osobom drugą "sztuczkę" bo od konserwatora , załatwiłem sobie kawałek przewodu ;) o tym też napiszę , ale później...

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 25 lut 2023 16:38
autor: Czarodziej
Czarodziej pisze: 24 lut 2023 22:47 Jak mówi trzecie prawo Chisholma
- Wszystko, co powiesz, zostanie przez innych ocenione zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami. :mrgreen: Dokładnie to mnie spotkało, panie nie chciały odpuścić, miałbym przerąbane do końca turnusu...nie wiem czy w tym przypadku zadziałało prawo serii, czy może jakiś zbiorowy amok, czy może pomroczność jasna ;) i tu moja skłonność do pomysłów nie z tej ziemi wzięła górę...w końcu, powiedziałem nieśmiało, że no niby jest taka możliwość, skoro już tak bardzo nalegają (alkoholu było moim zdaniem za mało, żeby on był przyczyną), ale...mam, takie warunki: po pierwsze, albo wszystkie cztery albo wcale, po drugie - jak będę widzieć coś bardzo złego, to nie powiem o tym...po trzecie każda osoba zostaje ze mną sama podczas tego seansu i.... najważniejsze, tak jak poprzednio nikogo nawet nie musnąłem swoją ręką to teraz niestety żeby to zadziałało muszę swoją dłoń położyć na sercu danej osoby, a to wiąże się z dotykaniem waszego ciała, a konkretnie waszej lewej piersi .. :lol: :lol: :lol:
wróćmy do tych nieszczęsnych piersi.... ;) :lol: :lol:
ta trzecia pani nie chciała zostawić nas sam na sam :shock: , sytuacja robiła się coraz bardziej skomplikowana, ale te dwie panie zaproponowały jako lokum swój pokój... :D

poszliśmy tam z tą najbardziej mi znaną osobą i..spokojnie jej wytłumaczyłem, że to blef z mojej strony, bo nie jestem JASNOWIDZEM, :!: :!: :!: żeby ona reszcie spokojnie wytłumaczyła, że potrafię tylko to co pokazałem i że oprócz miejsc o których wiedzą, że tam jest nieokej, te nowe , które im pokazałem, niech po prostu sobie sprawdzą u lekarza...i , że nie miałem wyjścia , musiałem je wkręcić, żeby po prostu nie wierzyły bezkrytycznie we wszystko co ktoś im powie a co dotyczy ich zdrowia. 8-)

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 25 lut 2023 17:12
autor: Czarodziej
myślę, że teraz już jest coś jaśniej w mojej opowieści...tyle, że to tylko ułamek z dziwnych rzeczy które opiszę, w sumie to wszystko to dla mnie pikuś, trochę zrozumiałem co się dzieje w moim życiu dopiero podczas pobytu w Polańczyku...muszę wrócić do chronologii bo będzie większa gmatwanina...

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 25 lut 2023 18:35
autor: Maryann
Czy leci z nami pilot???

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 25 lut 2023 18:41
autor: Gość
Podobno dzisiaj pracuje zdalnie.

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 25 lut 2023 20:04
autor: Gość
Czary Mary, hokus pokus, ence pence w której ręce.😁 Zamiast pisać od początku to pisze w cały świat od doopy strony. 🤔😊 Czarodzieju wróć do meritum i pisz od a do z bo można zwariować.😏😊

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 28 lut 2023 21:57
autor: Kleinehexe
Czarodzieju, gdzie dalszy ciąg opowieści, mimo że ostatnie wpisy wniosły nieco zrozumienia, to nadal pełnej jasności nie mam. Czyżby zniechęciły Cię niektóre komentarze?🤔

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 02 mar 2023 06:39
autor: Czarodziej
Gość pisze: 25 lut 2023 20:04 Czary Mary, hokus pokus, ence pence w której ręce.😁 Zamiast pisać od początku to pisze w cały świat od doopy strony. 🤔😊 Czarodzieju wróć do meritum i pisz od a do z bo można zwariować.😏😊
Misiek masz rację, plączę i gmatwam..wrócę do meritum za moment ;)

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 02 mar 2023 06:44
autor: Czarodziej
Kleinehexe pisze: 28 lut 2023 21:57 Czarodzieju, gdzie dalszy ciąg opowieści, mimo że ostatnie wpisy wniosły nieco zrozumienia, to nadal pełnej jasności nie mam. Czyżby zniechęciły Cię niektóre komentarze?🤔

mam pilną robotę :cry: od rana do wieczora , wracam późno i zmęczony...ale jak to napisałaś, opowieść trwa... ;) i będzie ciekawiej.... komentarze wcale, a wcale mnie nie zniechęciły, na " herezje" które opisuje to nawet jestem zawiedziony... :o ;) słabo.. :D reakcja , którą opisałem wcześniej...którą znam.
Dzisiaj mam do 8 30 wolne więc trochę popiszę, więcej w weekend.

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 02 mar 2023 07:01
autor: Czarodziej
muszę dokończyć opowieść ze Świeradowa...skrótowo...

gdy robiłem nazwijmy to obrysem..taki obrys ciała danej osoby , to moje dłonie wyczuwały coś albo raz albo dwa albo trzy albo wcale...najczęściej pokazywałem coś, wtedy gdy była interwencja chirurgiczna (90 kilka procent) , wiem bo później prosiłem o np. pokazanie mi efektu w postaci podciągnięcia koszulki i co zobaczyłem ...blizny, blizny blizny.. :o moje dłonie reagowały często w okolicy głowy, uszy i szczęka...z rozmów wynikało, że w przeszłości nastąpiło samoistne pękniecie błony bębenkowej lub przekłucie przez lekarza...chcę dodać , że słownictwo czy terminologia których używam są niedoskonałe, ale nic lepszego mi w danej chwili do głowy nie przychodzi... 8-)
nie byłem w stanie pokazać powiedzmy np.nadciśnienia, powiększonej lewej komory serca czy innych schorzeń tego typu...
opisuję również to , jak pamiętam kontekst wydarzeń i życie towarzyskie w sanatorium...to zapewne też będzie budzić emocje ;) :lol: ale jest bardzo ważne dla całości...