Strona 10 z 717
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 02 gru 2012 22:22
autor: Selene
Pani pyta Jasia:
- Która rzeka jest dłuższa: Ren czy Missisipi?
- Missisipi.
- Dobrze Jasiu. A o ile jest dłuższa?
- O sześć liter.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 03 gru 2012 06:41
autor: anezobk

Młodzieniec zwraca się do dziewczyny:
- Powiedział Ci ktoś kiedyś, że jesteś piękna?
Dziewczyna rumieniąc się:
- Nie...
Chłopak:
- Patrzcie kuffa... Jacy wszyscy uczciwi...
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 03 gru 2012 08:37
autor: margot
Sekretarka mówi do zapracowanego biznesmena:
- Panie prezesie, zima przyszła!
- Nie mam teraz czasu, powiedz jej żeby przyszła jutro! A najlepiej niech wcześniej zadzwoni, to umówisz ją na konkretną godzinę.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 03 gru 2012 12:21
autor: biedroneczka
Podczas nocy poślubnej młody małżonek po wejściu do łóżka odwrócił się tyłem do żony i ułożył do snu.
- Wiesz - mówi żona - a moja mama to mnie zawsze przed snem trochę popieściła...
- No, przecież nie będę w środku nocy leciał po twoją mamę!

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 03 gru 2012 12:29
autor: forumowicz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 03 gru 2012 16:49
autor: biedroneczka
Hrabia i Hrabina spędzają noc poślubną. Nad ranem zniesmaczony Hrabia zacina się w palec i skrapia prześcieradło ze słowami:
- Niech chociaż pozory będą...
Hrabina równie zniesmaczona wysmarkała się w prześcieradło i powiedziała:
- Masz rację, Hrabio.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 05 gru 2012 22:38
autor: gorkaa
Mama mówi do Zuzi:
- Zuziu, ptaszki mi mówiły, że przeklinałaś?
Zuzia sepleniąc odpowiada
- A ja te kul.. chlbkiem kalmiłam
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 gru 2012 11:33
autor: biedroneczka
Nowożeńcy wyjechali w podróż poślubną. Po jakimś czasie matka męża dostaje kartkę:
- "Mamo jestem zadowolony, nakarmiony, odzież zadbana, żona spisuje się na medal..."
- O żesz... Ledwo co ślub wzięli, a ta już go kłamać nauczyła.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 gru 2012 17:44
autor: magaziata
Jedzie trędowaty tramwajem.
Wchodzi kanar, podchodzi do niego:
- Bilet proszę.
Ten spanikowany zaczyna przetrząsać kieszenie.
Odpada mu ręka.
Przeprasza, podnosi ją i wyrzuca przez okno.
Zdenerwowany, jeszcze gwałtowniej przeszukuje kieszenie.
Odpada mu noga.
Przeprasza, podnosi i wyrzuca.
Już w kompletnej panice traci drugą nogę.
Za okno.
Kanar przygląda mu się i mówi spokojnie:
- My tu gadu gadu, a ja widzę, że pan mi powoli spier*ala.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 gru 2012 18:10
autor: biedroneczka