Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Po pierwsze lekarz prowadzący pisze o sanatorium (np. neurolog )a w ZUSie już inny lekarz orzecznik sprawdza czy jest zasadne. Może trafisz na człowieka jak ja. pozdrawiam
sztani pisze:Rachel była chyba na komisji dotyczącej zasadności zwolnienia więc po co odwołanie Elu?
Tak, masz rację. Ja byłam dzisiaj na komisji wiarygodności zwolnienia lekarskiego niemniej jednak spotkałam chyba okrutnego człowieka w postaci kobiety, ale nie ważne. Nie "pękam" bo też nie mam powodów, a gdy przyjdzie odpowiednia chwila to odwołanie napiszę (jakby co). Co zaś tyczy się kto wypisuje skierowanie do sanatorium w ramach prewencji to bywa różnie. Zapewne moja doktor, która wystawia mi zwolnienie lekarskie do sanatorium mnie skieruje bo też tak na początku mi powiedziała. Wiem też, że bywa inaczej, że gdy pacjent choruje dosyć długo i zbliża się do wyczerpania 182 dni wówczas lekarz orzecznik z ZUS na takiej właśnie komisji wystawia skierowanie do sanatorium. Tak właśnie było w przypadku mojego męża, który ma podobne schorzenia do moich.
...Sztani ja myślałam że Rachel odmówili rehabilitacji i dlatego byłam zdziwiona ...ja nie chodzę na zwolnienia a rehabilitację z ZUS dostałam i wcale miło nie było ... jak to się mówi ...tam chyba pracują za karę
Są dwie możliwości ; Lekarz prowadzący i tak jak powiedzalaś Rachel Lekarz orzecznik. tylko jedno ale ; Nawet na skierowanie z ZUS czeka się i trzy miesiące - przynajmniej w pomorskim ZUSie . Ja czekalem 4 miesiące. 182 dni jak by nie liczył to pół roku.
Czasem ludzie chorują 182 dni i to za mało na wyzdrowienie dlatego ubiegają się o rehabilitację rentową i otrzymują od 3-mcy do roku. To jest prawnie udokumentowane więc skoro człowiek niedomaga, choruje i wszelkie zabiegi nie pomagają to dlaczego robi się z niego "bandziora"?
Tak masz rację i tu trzeba poczekać ...więc jeżeli orzecznik przepisuje rehabilitację w czasie jak jesteśmy w trakcie zwolnienia to do chwili wyjazdu chyba pacjent powinien być na zwolnieniu ..może się mylę ..nie wiem ..
Czasem człowiek choruje na schorzenia kostne i przez takie jak mnie dzisiaj traktowanie po pewnym czasie zapada na depresję bo nie wytrzymuje "ciśnienia", czuje się nikomu nie potrzebny, a przed nim jeszcze wiele lat pracy, ale tylko ustawowo, bo pracy jak wiemy "jak na lekarstwo" dla ludzi po 50-tce