Strona 10 z 22

Re: chcę się zakochać,ale

: 28 lip 2013 14:10
autor: Sloneczko
meduza46 pisze:Znikam może jutro mój nałóg znów zwycięży ? Tylko czy ja trafie z poqrotem do domu ? Ech przydalby mi się rycerz ..nawet taki w ciut zaśniedziałej zbroi
:lol: :lol: :lol: Pomoge ci abysmy sobie znalazły :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: chcę się zakochać,ale

: 28 lip 2013 14:14
autor: medi
Z moim szczesciem to nie będzie rycerz tylko .....zbieracz złomu :lol: :lol:

Re: chcę się zakochać,ale

: 28 lip 2013 14:47
autor: teśka
meduza46 pisze:
teśka pisze:
Jak to mówią : każda potwora znajdzie swego adoratora ;)
Ja myślę, że jeszcze mieszczę się w granicach marzeń mężczyzny :lol: :lol:
Kurcze miło miec swiadomosc że jest sie wartą grzechu :cry:
Oj tam Meduzka... od razu świadomość :?
Zawsze mam zapas wina w aucie :lol: ;)

Re: chcę się zakochać,ale

: 28 lip 2013 15:00
autor: forumowicz
Teśka ...pakuj Meduskę i dawajcie do mnie z tym zapasem wina oczywiście .....robimy "babski wieczór zwierzeń" :lol: :lol:

Re: chcę się zakochać,ale

: 28 lip 2013 15:08
autor: teśka
Blondi, tygodnia by zabrakło na te zwierzenia :lol: ;)

Re: chcę się zakochać,ale

: 28 lip 2013 15:08
autor: andrzej1955
Przepraszam że się wtrancam- jaka będzie obsługa tego babskiego-chodzi mi o...płeć i czy wino jest czerwone czy białe, ze świecami czy....bez :?: a może z ...kandelabrem ;) :lol: :lol:

Re: chcę się zakochać,ale

: 28 lip 2013 15:14
autor: forumowicz
teśka pisze:Blondi, tygodnia by zabrakło na te zwierzenia :lol: ;)
To na turnus trzytygodniowy ,,,do obsługi zapraszamy szanownego ANDRZEJKA :mrgreen:

Re: chcę się zakochać,ale

: 28 lip 2013 15:14
autor: teśka
Andrzeju, nie zastanawiałam się nad tym. Wszak to propozycja Blondi.
Ona będzie decydować o szczegółach ;)

Re: chcę się zakochać,ale

: 28 lip 2013 15:19
autor: forumowicz
My trzy i ANDRZEJ.....chyba nie zdezerteruje co :?: :mrgreen:

Re: chcę się zakochać,ale

: 28 lip 2013 15:29
autor: andrzej1955
Nie obiecuję sobie za wiele bo przy realizacji byłoby wielkie...rozczarowanie :lol: a na tzw. babskich wieczorach byłem już 2-razy, jako jedyny facet i bardzo mile je wspominam- nie jako obsługa a jedynie a może aż- partnerem do.......rozmów :!: :!: :!: