Siedzimy przed komputerem
w ekranu światło wpatrzeni
za oknem jest ciemna noc
my surfujemy w przestrzeni.
Dom pogrążony w ciszy
spokojne oddechy śpiących
wymierzył dwanaście uderzeń
zegar na ścianie wiszący.
Znak, że minęła północ
wędrówek duchów czas
inni by pewnie się bali
lecz to nie dotyczy nas.
Myszką wyszukujemy
coraz to inne programy
nie - my nie zaśniemy
do świtania wytrwamy.
Wiersz dedykuję "markującym" nocami przed komputerem.

