nie, nie zaplątałam się jestem świadoma znaczenia swoich wypowiedzi, zarówno tych w eterze jak i tych na papierze lub w komputerze.
"kaska"
Maria, wiesz co

(...) wpisem, że nic fajnego tu na forum się nie dzieje (...)
napisałam że nic ciekawego się nie dzieje. Nie FAJNEGO tylko CIEKAWEGO. Dla mnie ciekawego. Bo tak jest. I od razu zaznaczę że nie łapię za słówka - po prostu użycie innego sformułowania zamienia sens mojej wypowiedzi.
Od razu też zaznaczę że pisałam o wątku nie na forum. Gdyby mnie forum nie interesowało to by mnie tu nie było. Czasem można pozyskać na forum wiedzę. A dla mnie to jest ważne.
ktoś był i sam odszedł wiedział co robi nie było fajne z twojej strony ale ok to twoje zdanie.
bo kilka osób odeszło z wątku a część w ogóle polikwidowała konta.A skoro odeszło to pewnie miało powody.Trudno też podejrzewać że nie wiedziały co robią, myślę że były świadome swoich działań. Tak mi się wydaje przynajmniej. Może tym powodem był brak czasu? a może coś innego? Ale cieszę się że szanujesz moje prawo do własnej opinii. Kilka osób też zaglądało ale nie zostało na dłużej.
Jak sama zauważyłaś mnóstwo ludzi nas czyta, nie wiem co o nas myślą? ich sprawa

. Na pewno znasz takie stare powiedzenie: mniej wiesz , lepiej spisz.
Naprawdę, czasami lepiej nie wiedzieć
I oczywiście do jutra.
rozumiem że post był kierowany do mnie ala ta końcówka ostatniego zdania już chyba nie. Dziwne by było jakbym jutro tu wróciła po tym jak zostałam potraktowana; nie ukrywam, że przez Orfeusza głownie ale wypowiadał się w imieniu wszystkich. . Dziwne, niesmaczne i niezgodne z moimi zasadami. Może jestem drobiazgowa ale czyż ktoś z nas jest bez wad? A poza tym , cóż , nie po drodze nam razem. Mamy inne problemy, inne poczucie humoru.

to generuje później niesmaczne sytuacje.
Będę na forum ale wątek żegnam na zawsze.