Ciechocinek Wrzos
: 01 gru 2014 20:44
Dzień dobry chciałbym podzielić się spostrzeżeniami po pobycie we Wrzosie .
Jechałem do sanatorium w którym oczekiwałem porządnych zabiegów borowinowych na narządy ruchu- niestety przeżyłem ogromne rozczarowanie .Sanatorium reklamuje się że posiada zawijania borowinowe, ale daleko im do plastrów borowinowych dostępnych w aptekach.Wtrakcie zabiegów dowiedziałem się że dziennie zużywają ok 30-35 kg na zabiegi na wszystkich kuracjuszy ,zabieg polega na rozłożeniu bardzo cienkiej warstwy borowiny na rozgrzany podkład z parafiny , następnie na obolałe miejsce. Po klasycznych zawijaniach borowinowych (Połczyn Zdrój Gryf)musiałem zawsze odpocząć po zabiegu ,tu mogłem o tym zapomnieć.Baza noclegowa pozostawia wiele do życzenia pokoje w nowej części są już w złym stanie, personel recepcji i pielęgniarki sprawiają wrażenie że kuracjusze są dla nich a nie odwrotnie .Nie można powiedzieć złego słowa na posiłki -nie przypominam sobie aby się powtarzały ,były zawsze smaczne i ciepłe .Na koniec dodam że przyjechałem na skierowanie z NFZ-u a małżonka była razem ze mną na komercji -przez pierwszy tydzień walczyłem o to aby jeść posiłki z małżonką,sprawa trafiła do dyrektora bo ani kierowniczka recepcji i i stołówki nie potrafiły być frontem do klienta który zostawia u nich swoje pieniądze.
Jechałem do sanatorium w którym oczekiwałem porządnych zabiegów borowinowych na narządy ruchu- niestety przeżyłem ogromne rozczarowanie .Sanatorium reklamuje się że posiada zawijania borowinowe, ale daleko im do plastrów borowinowych dostępnych w aptekach.Wtrakcie zabiegów dowiedziałem się że dziennie zużywają ok 30-35 kg na zabiegi na wszystkich kuracjuszy ,zabieg polega na rozłożeniu bardzo cienkiej warstwy borowiny na rozgrzany podkład z parafiny , następnie na obolałe miejsce. Po klasycznych zawijaniach borowinowych (Połczyn Zdrój Gryf)musiałem zawsze odpocząć po zabiegu ,tu mogłem o tym zapomnieć.Baza noclegowa pozostawia wiele do życzenia pokoje w nowej części są już w złym stanie, personel recepcji i pielęgniarki sprawiają wrażenie że kuracjusze są dla nich a nie odwrotnie .Nie można powiedzieć złego słowa na posiłki -nie przypominam sobie aby się powtarzały ,były zawsze smaczne i ciepłe .Na koniec dodam że przyjechałem na skierowanie z NFZ-u a małżonka była razem ze mną na komercji -przez pierwszy tydzień walczyłem o to aby jeść posiłki z małżonką,sprawa trafiła do dyrektora bo ani kierowniczka recepcji i i stołówki nie potrafiły być frontem do klienta który zostawia u nich swoje pieniądze.