Strona 1 z 1

Szczawno Zdrój Dom zdrojowy - szkoła przetrwania

: 09 gru 2014 20:00
autor: Remek
Właśnie wróciłem z turnusu od 18 listopada do 9 grudnia 2014r. Kilka refleksji i porad. Nie ma parkingu przy uzdrowisku. Są miejsca parkingowe za darmo na ulicach, ale trzeba szukać. Przy domu Zdrojowym jest parking płatny i dozorowany 24 godz. Kosztuje 110 zł/3 tygodnie.
Sam budynek jest piękny (na pierwszy rzut oka) Wnętrza sali ogólnej i klatka schodowa warte obejrzenia. Po wejściu w recepcji można wykupić kartę do TV (80 zł/3 tygodniowy turnus.NAJDROŻSZY ABONAMENT :evil: Dostajesz za to 18 programów TV w tym 15 TV naziemnej które są ZA DARMO :( oraz FilmBox,Kino Polska i Nsport+ i 3 programy radiowe RadioZet, RMF Clasic i Złote przeboje) Możesz tez wykupić dostęp do WiFi - 30 zł za 3 tygodnie. :o - Niezłe lody kręcą. Można nie wykupić, ale co robić wieczorami ? Szczawno do zwiedzenia w jeden dzień, góra trzy.
W pokojach jest już różnie. Przed remontem zaniedbane, ciasne, porysowane podłogi, NIESZCZELNE OKNA balkonowe (potrafi ostro dmuchać), oczywiście brak szklanki czy łyżeczki. Poza tym CIEMNO. Proponuję nie zapomnieć o latarce, żeby coś przeczytać czy też nawlec igłę nitką. W pokoju jest RADIO (dużo powiedziane), raczej kołchoźnik. Nie można go było wyłączyć, odbierał tylko I program PR i cały czas charczał, bo nie ma antenki. W łazience woda ciepła do kąpieli BYWA. Trzeba pilnować kiedy ma kaprys i poleci. Pani z recepcji na te uwagę mówiła tylko - pierwsze słyszę, ale podobno wszystkim co zgłaszali tak mówiła. Natomiast konserwator powiedział, że trzeba tak długo spuszczać wodę aż poleci ciepła, bo ponoć pompa nie nadąża. Ot, logika. ale sprawdziłem - faktycznie po ok.5 minutach puszczania wody w łazience i prysznicu - poleciała ciepła. (Podobno Dom Zdrojowy jest zadłużony - ja się nie dziwie.
STOŁÓWKA. Fakt, moloch, podobno jednorazowo żywią ok.400 osób, ale ewidentny brak kucharki i dietetyczki. Porcje jak dla przedszkolaków, chociaż nie jestem łakomczuchem, musiałem się dożywiać. Jakość posiłków to osobna sprawa. Ktoś kto lubi serki topione(20g) i twarożki (20g)_oraz kilka plasterków wędliny (20g)- będzie ucztował. Kapusta i jakaś stara sałata czesto gościła jako surówka (bez smaku i oleju - na żywca, Czasami podana przez panią prosto z miski na nasz talerz.To trzeba zobaczyć.
Każda zupa z rozgotowanym makaronem, kolorystycznie i smakowo, a właściwie bezsmakowa jedna podobna do drugiej.Takie coś.Bywają też sałatki (w domyśle) ziemniaki w kostkę cm/cm i takie śladowe ilości czegoś. Może to śledzik był ? Potrawy nie przyprawione, a przyprawy - za wyjątkiem soli, nie uświadczysz. Gdyby nie dżem stawiany dla ogółu, który cieszył się wielkim powodzeniem żeby coś dojeść (kto pierwszy ten ma) niejeden poszedł by głodny spać.. Jakość i wygląd "zastawy" i sztućców to odrębny temat. Kubki bez uszu, przeważnie obite, podobnie talerze. Sztućce tez czasami sprawiały wrażenie podebrane przedszkolakom, .Na jeden stół 8 osobowy JEDNA łyżeczka do herbaty.
Przyszedł chłód. Miejscowi zaczęli palić w piecach.Płacimy 3,50/dziennie opłaty klimatycznej.Powietrze takie ciężkie i zatykający smród, że nie było czym oddychać. Rozpatrywali, czy nie podnieść opłaty, bo zabieramy pył węglowy ze Szczawna.
Osobna sprawa to zabiegi. Nie potrzebna żadna dokumentacja medyczna, bo nikt jej nie sprawdza a lekarz opiera się na tym co wpisał lekarz rodzinny we wniosku (chociaż było to ok.2 lat temu). Dobrze jest wiedzieć jakie zabiegi będą skuteczne i podpowiedzi lekarzowi, bo tak jak ja można nie trafić, a zamienić później jest ciężko.Same zabiegi i pijalnia wód (zabieg) są w budynku oddalonym od Domu zdrojowego około 250 m. Gimnastyka (zabieg)ok.100 m. Nie ma możliwości schłodzenia ciała po np.kąpieli, bo za chwile następny zabieg (gimnastyka) w innym budynku. Chociaż jeszcze nie było bardzo zimno, kilka osób dopadło przeziębienie (mnie również) i wyłączenie z zabiegów,. Różnica wzniesień pomiędzy budynkami jest spora i trzeba mieć zdrowe narządy ruchu. Nie wyobrażam sobie zimy w tym obiekcie.
Gdyby kiedyś zdarzyło się ponowne skierowanie do Szczawna (szczególnie późną jesienią czy zimą) - od razu REZYGNUJE. To jest szkoła przetrwania, a nie sanatorium. Szkoda zdrowia.

Re: Szczawno Zdrój Dom zdrojowy - szkoła przetrwania

: 09 gru 2014 20:44
autor: Narewka
Miałam tę wątpliwą przyjemność być tam w tym roku , na przełomie marca i kwietnia.Potwierdzam wszystko, co tu napisano, , chociaż do posiłków nie miałam większych zastrzeżeń. Pokój 3 osobowy, ale też dało się wytrzymać, bo fajne współlokatorki trafiłam.Dla mnie , jak tu pisałam po powrocie, , największy problem to właśnie zabiegi były, a szczególnie ta droga z górki i pod.
A jeśli chodzi o zadymienie okolicy, to też czasem nie dało się spacerować, bo dusiło.A miałam leczenie o kierunku pulmonologicznym, czyli zwykła astma . Też wróciłam w gorszym stanie, , niż pojechałam.
Masz rację, Szczawno już nigdy więcej.

Re: Szczawno Zdrój Dom zdrojowy - szkoła przetrwania

: 19 kwie 2016 17:51
autor: Bietka1
Narewko, wszystko się zgadza co napisałaś. Ciekawa jestem czy korzystałaś z komory pneumatycznej. Ja osobiście przyjeżdżam prywatnie na 3 tyg. do Szczawna przede wszystkim na inhalacje pneumatyczne w komorze pneumatycznej /rozedma płuc/.Zabieg trwa 1,30. Osoby mające problemy z oskrzelami, płucami itp.problemami zdrowotnymi jaknajbardziej powinny korzystać z tej komory. Poznałam grupkę osób w Pijalni Wód Zdrojowych, które były z Domu Zdrojowego.Jedna Pani z astmą.Bardzo mocno kaszlała. Zapytałam Ją czy korzysta z komory? nie wiedziała co to jest, lekarz jej nie zapisał /przyjechała leczyć astmę :lol: /listopad-grudzień 2014r./ Podpowiedziałam Jej co ma zrobić. Zaczęła korzystać z pobytów w komorze.Jest mi bardzo wdzięczna za to, że Ją tak pokierowałam. Do dzisiaj utrzymujemy kontakt.Efekt po pobycie utrzymuje się bardzo różnie.W moim przypoadku 6 m-cy nie wiem, że jestem chora. Każdy z nas jest inny przecież. Opracowania medyczne wskazują, że efekt utrzymuje się do 12 m-cy.Polecam wszystkim, po pobytach w tej komorze, regenerują i odmładzają się nasze komórki. Spada cholesterol, obniża się poziom cukru u cukrzyków i wiele innych. Niestety z przykrością stwierdzam, że nie polecę nikomu pobytu właśnie w okresie grzewczym. Kominy dymią...., palacze papierosów stoją pod Domem Zdrojowym i od razu jak wychodzisz masz "pierwszą inhalację"! Smog w mieście unosi się i widać go szczególnie dokładnie z Domu Zdrojowego - Warstwami...aż gęsto. Aby się przemieścić na zabiegi do Zakładu Przyrodoleczniczego, trzeba było oddychać przez szalik i szybko sie przemieszczać. Droga główna kilkanaście metrów od Domu Zdrojowego, powinna być w uzdrowisku wyłączona z ruchu. Pobierają niestety opłatę klimatyczną!!!!! Kiedy to się zmieni?????? Poza tym, ktoś pisał o tym co się działo na stołówce. To wszystko prawda, te poszczerbione kubeczki.. o zgrozo!! każdy innej wielkości na dodatek i ta faktycznie jedna łyżeczka do herbaty na cały stolik. Kelnerka dokładająca sałatę ręką /w białej gumowej rękawiczce/ z miski prosto na talerz - :lol: . Nóż zostaje podany tylko do schabowego, przy innych daniach jest niepotrzebny! Nie będę się powtarzać ale jeszcze pościel to nie wiem ile lat miała przede wszystkim prześcieradła - sitka, kolor siny, kiedyś zapewne był biały,ledwie się całości trzymały i tak się bałam, że pobiorą odemnie opłatę za zniszczone prześcieradło, które podczas snu - niestety się rozerwało wzdłuż. Maj, czerwiec lipiec, sierpień, nawet wrzesień to miesiące w których można jechać na komorę i inhalacje celkowe z olejkiem świerkowym w kabinie indywidualne. Superowe!!! Wracasz odmłodzona. Pozdrawiam