Strona 1 z 4

Gdy odchodzi ktoś bliski

: 13 cze 2015 14:55
autor: Rachel
...w jednej chwili wali nam się na głowę cały świat. Nie widzimy sensu życia.
Pogrzeb, załatwianie różnych formalności - to zajmuje nam kilka dni ale potem? Potem jest trudno, oj trudno.
Nie wszystkim udaje się wyjść z przysłowiowego "doła" gdy zostaniemy sami. Dzieci... gdy są dorosłe to zazwyczaj mają swoje rodziny, swoje życie.
Nie chcemy być dla nich balastem więc usuwamy się na boczny tor. Wnuki... Nie wolno nam szukać "środka zastępczego" bo takiego i tak nie
znajdziemy. Nie wolno nam się poddawać. Gdy wcześniej myśleliśmy o wszystkich a najmniej o sobie teraz właśnie nadszedł czas aby to zmienić.
Nie użalać się nad sobą ale walczyć o siebie, iść do przodu, ani przez moment nie zatrzymywać się w połowie drogi.
Za kilka dni minie rok od śmierci mojego męża. Czas nie leczy ran, on nas hartuje. Cierpienie przez jakie przeszłam wzmocniło mnie. Wciąż pamiętam
"ten dzień", odwiedzam miejsce jego "wiecznego spoczynku", ale myślę też o sobie, bo ja żyję i pragnę aby te okruchy mojego życia były radością
a nie smutkiem.

Re: Gdy odchodzi ktoś bliski

: 13 cze 2015 16:12
autor: Ramona2
Rachel spotkało mnie to w jak najmniej spodziewanym momencie. Wyszłam do pracy rano o godzinie 7.10 mąż spał. O godzinie 14 przyjechała do mnie moja siostra i przekazała mi tę straszną wiadomość, w którą nie mogłam uwierzyć. Szybko pojechałam do domu i informacja okazała się tą straszną. Wezwany lekarz stwierdził zgon o godzinie 8,00.Tyle było planów, od tego momentu świat dla mnie nie istniał. Żyłam jakoś tak obok. Stałam się innym człowiekiem. Choć mąż zmarł 30 września 2013 roku to jeszcze nie jestem na etapie pogodzenia się z tą bezsensowną śmiercią. Przechodziłam w swoim życiu różne etapy. Wiesz mi , że po mimo upływu czasu wcale nie jest lepiej.Choć staram się żyć normalnie. Odizolowałam się od ludzi przez pewien czas i nie chciałam nikogo widzieć , nie miałąm ochoty na nic. Wiem żyć muszę swoim życiem i brać z niego co najlepsze.Ale jak na razie nie odczuwam takiej potrzeby.
Pierwszy rok to praktycznie codzienne odwiedziny męża na cmentarzu, a i teraz też jestem bardzo często.
Pozdrawiam i życzę siły i wytrwałości

Re: Gdy odchodzi ktoś bliski

: 13 cze 2015 18:00
autor: andrzej1955
Witam,temat bardzo poważny i życiowy :!: długo zastanawiałem się czy coś tu napisać :!: bo co może napisać o tak tragicznym wydarzeniu osoba obca,stojąca z boku i nie znająca się z Wami osobiście :!: Wszelkie słowa typu-wyrazy szczerego ubolewania,czas leczy rany,wszystko będzie dobrze,itp,itd to prawie nic nie znaczy bo nie jesteśmy w stanie zrozumieć ogromu tragedii i stanu ducha,bo po prostu Nas nie dotknęło,dlatego wydaje mi się że dobrze że tu jesteście i macie kontakt z ludźmi bo czas się nie zatrzymał i mimo że odeszły kochane osoby to My i Wszyscy inni pozostali i dalej zmagają się na tym padole z szarą rzeczywistością,miło mi że mimo takiej sytuacji znalazłyście czas żeby tu na forum zaglądać i czynnie w nim uczestniczyć,bo to chyba dobra droga do wprowadzenia równowagi ducha-pobyt między ludźmi-pisała zresztą o tym któraś z Was :!: Pozdrawiam Serdecznie i Dużo Sił do Życia w nowych warunkach Życzę :kwiat: :kwiat:

Re: Gdy odchodzi ktoś bliski

: 13 cze 2015 21:52
autor: Ramona2
Ja osobiście nie oczekiwałam i nie oczekuję współczucia, drętwej gadki, że muszę żyć bo mam dla kogo lub , że wszystko będzie dobrze. Guzik prawda nic nie będzie dobrze i nie będzie tak jak było. To co było piękne się skończyło, teraz jest inne życie, życie w pojedynkę. Bo nikt wypowiadający się nie jest na moim miejscu. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że niektórzy chcą mi organizować życie i mówić co mam robić, Ja osobiście potrzebowałam normalnej rozmowy a nie uszczęśliwiania mnie na siłę.

Re: Gdy odchodzi ktoś bliski

: 13 cze 2015 22:51
autor: Rachel
Ramona, nawet nie wiesz jak bardzo Ciebie rozumiem. To nie jest tak, że ja już zapomniałam. Ja z nim codziennie rozmawiam, oczywiście w myślach. Biegnę na jego grób gdy pozytywnie załatwię jakieś sprawy, ale gdy coś się nie ułoży to także biegnę. Mój znajomy powiedział do mnie ostatnio: "Ty wciąż jesteś w związku..." Nie, nie jestem ale NIGDY nie przestanę o nim myśleć ale to nie znaczy, że tylko płaczę. Realizuję nasze wspólne plany, a są one związane z remontem 30-letniego domu. Myślę, że dzięki temu daję radę. Dzięki moim myślom o nim czuje jego obecność ale to akurat bardzo mi pomaga. To mi już tylko pozostało.
Ramona ja podobnie jak Ty wychodząc rano do pracy dałam mężowi, który został jeszcze w łóżku całuska. Gdy wróciłam o 19:00 on już nie żył. Lekarz stwierdził zgon o 17:00

Re: Gdy odchodzi ktoś bliski

: 14 cze 2015 09:07
autor: Ramona2
Rachel tego się nie zapomina. Żyć trzeba dalej. Ciągle mam wrażenie , że wróci ,że w ważnych chwilach mojego życia jest przy mnie i mnie wspiera duchowo.

Re: Gdy odchodzi ktoś bliski

: 14 cze 2015 09:33
autor: Rachel
Zakładając ten wątek nie było w moim zamiarze aby tylko wspominać tych którzy odeszli, aby płakać i pisać jak sobie nie radzimy. Chciałabym abyśmy podzielili się tym jak sobie radzimy, jak się nie poddajemy, jak walczymy. Dziś MY jutro ONI staną przed trudną rzeczywistością i będą musieli żyć, wówczas MY i nasze posty mogą być dla nich wsparciem. Pewnie, że wolałabym obudzić się w ramionach kochanego mężczyzny, w niedzielny poranek zrobić dla nas śniadanie i podać kawę na tarasie, ale jest inaczej i mimo iż oczy pełne łez to uśmiecham się bo dzień słoneczny, wolny od pracy, bo jestem w miarę zdrowa, ale biedna bo bez niego. Ktoś kto nie stracił bliskiej osoby nie zdaje sobie sprawy z tego jak cenne jest nasze życie. Ludzie gonią za fortuną, sądzą się o "to" czy o "tamto", gniewają, zazdroszczą sobie pieniędzy, domów, samochodów, nie zdając sprawy z tego, że gdy zabraknie tego jednego puzzla to nasza układanka już nie będzie tak piękna. Mieć marzenia i realizować je to podstawa życia na ziemi, ale nie za wszelką cenę, trzeba w tym pędzie znaleźć czas dla siebie, na miłość, na pasje. Ból po utracie kochanej osoby nie zniknie bo leku na to nie ma, ale nie wolno nam zatrzymywać się w miejscu. Nic na siłę ale jednak iść do przodu. Przypomnieć sobie jakie marzenia miała bliska nam osoba i w miarę możliwości je realizować.
Czas leczy rany a blizny pozostają ale życie z bliznami też może być piękne. Im szybciej zdamy sobie sprawę z tego, że tak jak było już nie będzie tym lepiej dla nas. Trzeba się z tym pogodzić, nie uciekać od tego i nie liczyć, że się zapomni, bo tak nie będzie, ale pogodzić.

Re: Gdy odchodzi ktoś bliski

: 15 cze 2015 00:26
autor: forumowicz
gdy odchodzi ktoś bliski, ...............

jakże dużo myśli ciśnie się , żeby powiedziec wprost- ból i ból i ból, czego sie nie powiedziało , czego nie dało ............, zawsze tak jest jeśli odchodzi ukochana osoba ,
przeżyłam wiele , tylko ja wiem ile, jeśli ktoś powie , że są osoby , które doznały bólu , były poniewierane, doznały fizycznego i psychycznego cierpienia to zrozumiem , iż doznają ulgi . Natomiast jeśli jest to tylko "radość" z tego powodu - to należy współczuć i jeśli nie dadzą rady z tym się uporać to , no cóż trzeba szukać pomocy u specjalistów (wiem co mówię, bez obrazy).

Ale odchodzi ktoś, kto jest Twoim życiem , Twoją drugą połówką ............., z perspektywy - oczywiście , że da się żyć , trzeba żyć, trzeba szukać pocieszenia, trzeba szukać dobra w innych, trzeba KOCHAĆ , nie mówię o poszukiwaniu miłości fizycznej- zamiast . To jest bardzo delikatna materia, należy pozwolić na "odbycie" żałoby w sposób dla każdego inny, trzeba mieć czas na wypłakanie, na pytanie, ............. . Nie ma mądrych , każdy znajduje swoją drogę, ale jeśli jest KTOŚ , KTO czuwa , KTO wspomaga, Kto otworzy serce , KTO stoi przy Tobie , .....
To wszystko zrozumie Osoba , która przeżyła odejście Kochanego Człowieka .
te wielokropki mają tyle znaczeń , dobrych i złych - ja chcę pamiętać o dobrych, złe niech gdzieś umkną, nie chcę ich w swej pamięci , choć wiem , że one też były .

To co napisałam jest moją prawdą, jest moim życiem, ale warto otworzyć sie na innych, warto kochac , warto żyć, jesli spotkamy kogoś na swojej drodze kto jest ważny, to serce nam powie - to ON/ONA, co zrobimy , to jest .................
Nie ma pierszeństwa , zawsze będzie równość :serce: :serce: :serce:

Re: Gdy odchodzi ktoś bliski

: 22 lip 2015 13:21
autor: Rachel
barbara-g1 pisze:gdy odchodzi ktoś bliski, ...............

jakże dużo myśli ciśnie się , żeby powiedziec wprost- ból i ból i ból, czego sie nie powiedziało , czego nie dało ............, zawsze tak jest jeśli odchodzi ukochana osoba ,
przeżyłam wiele , tylko ja wiem ile, jeśli ktoś powie , że są osoby , które doznały bólu , były poniewierane, doznały fizycznego i psychycznego cierpienia to zrozumiem , iż doznają ulgi . Natomiast jeśli jest to tylko "radość" z tego powodu - to należy współczuć i jeśli nie dadzą rady z tym się uporać to , no cóż trzeba szukać pomocy u specjalistów (wiem co mówię, bez obrazy).

Ale odchodzi ktoś, kto jest Twoim życiem , Twoją drugą połówką ............., z perspektywy - oczywiście , że da się żyć , trzeba żyć, trzeba szukać pocieszenia, trzeba szukać dobra w innych, trzeba KOCHAĆ , nie mówię o poszukiwaniu miłości fizycznej- zamiast . To jest bardzo delikatna materia, należy pozwolić na "odbycie" żałoby w sposób dla każdego inny, trzeba mieć czas na wypłakanie, na pytanie, ............. . Nie ma mądrych , każdy znajduje swoją drogę, ale jeśli jest KTOŚ , KTO czuwa , KTO wspomaga, Kto otworzy serce , KTO stoi przy Tobie , .....
To wszystko zrozumie Osoba , która przeżyła odejście Kochanego Człowieka .
te wielokropki mają tyle znaczeń , dobrych i złych - ja chcę pamiętać o dobrych, złe niech gdzieś umkną, nie chcę ich w swej pamięci , choć wiem , że one też były .

To co napisałam jest moją prawdą, jest moim życiem, ale warto otworzyć sie na innych, warto kochac , warto żyć, jesli spotkamy kogoś na swojej drodze kto jest ważny, to serce nam powie - to ON/ONA, co zrobimy , to jest .................
Nie ma pierszeństwa , zawsze będzie równość :serce: :serce: :serce:


"...jeśli ktoś powie , że są osoby , które doznały bólu , były poniewierane, doznały fizycznego i psychycznego cierpienia to zrozumiem , iż doznają ulgi".

ULGA??? Gdy ktoś odchodzi na zawsze nie można myśleć o uldze bez względu na to jak nasze życie z tą osobą wyglądało.
Człowiek powinien wybaczać. Nikt z nas nie jest idealny. W moim małżeństwie było różnie, oj różnie ale ja nie pamiętam trudnych dni. Pamiętam tylko te cudownie spędzone a było ich bardzo dużo.

Re: Gdy odchodzi ktoś bliski

: 22 lip 2015 14:46
autor: forumowicz
Jeżeli odchodzi ktos bliski i zostaje partner mąż czy zona to można wybaczać i pamiętać mimo wszystko te dobre chwile wśród tych złych.Jeśli odchodzi rodzić ,który zgotował piekło rodzinie a są dzieci ,to sorki trudno im wmawiać że tata oprawca był dobry bo kupił lody i pamietajcie tylko to a co złe wykreślcie. :(
To tylko moja opinia.