Strona 1 z 1

Ośrodek rehabilitacji czy sanatorium...

: 20 lip 2015 21:53
autor: jacky6
Zostałem już dawno zainspirowany wątkiem Darka - vide - http://forum.nasze-sanatorium.pl/viewto ... 8&start=60 a tamże myśli w temacie dla kogo sanatorium ...
jako że dostałem nieźle w 4 litery skierowaniem wykonanym przez NFZ dla mnie i mojej ślubnej - właśnie do Wojewódzkiego Ośrodka Reumatologiczno Rehabilitacyjnego w Goczałkowicach "Zdroju"...
Nie chcę psuć swojej relacji z tamtejszej kuracji ale specjalnie otwieram nowy wątek aby bezpośrednio i to nie jednym postem wykazać celowe a pozbawione ludzkiego podejścia do godności płatnika wieloletnich składek biurokratów z ulicy Jankego w Katowicach...
Ja po prostu tym - nazwę bezpośrednio z imienia - złodziejom i kłamcom nie odpuszczę...
Może to zabrzmi w niejednych oczach mocno przerośnięte ale doznałem tego na własnym i ślubnej karku a mając znakomite punkty odniesienia mogę mieć silną podstawę do wykazania totalnego absurdu w tak zwanej polskiej służbie zdrowia ...
Otwieram - otwartą dyskusję - ja nie należę do tych co się boja i po kątach narzekają ...
Napisane przeze mnie tutaj teksty oraz wspomagające mnie opinie wszystkich forumowiczów zamierzam wykorzystać do rzetelnego wystąpienia z wnioskiem o zaprzestanie działań NFZ Katowice mających charakter oszustwa ...
To są wyznaczone przeze mnie - osobiście - reguły działania...
Nadmienię, że dodatkowo będę zbierać opinie i wnioski na łamach Klubu Przyjaciół Sanatoryjnych ulokowanego jako forma stowarzyszeniowa z forum Nasze Sanatorium na FB...

Ludziska - nie lękajcie się wyrazić to co odczuwacie ....

to tylko tyle na samym starcie ...

:mrgreen: :ugeek:

Re: Ośrodek rehabilitacji czy sanatorium...

: 20 lip 2015 22:21
autor: wikul
Cel szlachetny ale musi być we fiolecie? Wali po oczach aż głowa boli. Uciekam!

Ośrodek rehabilitacji czy sanatorium...

: 20 lip 2015 22:37
autor: jacky6
wikul pisze:Cel szlachetny ale musi być we fiolecie? Wali po oczach aż głowa boli. Uciekam!
Proszę dostroić odbiorniki ....
Niecierpliwych a kolorów nie lubiących - żegnamy...
szerokiej drogi a może i szerokich torów :-)
...
a tak na kolejny etap - dzisiaj luknąłem do swjego ZIPa na NFZ...
i dowiedziałem się jaki to majątek stracił NFZ finansując moje kurowanie się w Goczałkowicach...
wiecie - zgadniecie ?
całych złociszów aż 1.407,- od łebka...
...
czyli w tym zabiegi, zakwaterowanie i żarełko ...
...
i jeszcze nas naciągnęli na ogólnokrajową dopłatę od pokoju dwuosobowego z węzłem "sanitarnym" w kwocie 504,- złp od łebka ...
za totalny syf...
...
...
rozbiorę to wkrótce na czynniki pierwsze ...
poczynając od zabiegów - bo jedynie na nich skorzystałem ...
zastanowiłem się, czy tamtejszy zakład przyrodoleczniczy jest jednostką organizacyjną NFZ czy też uzdrowiskową...
i jak się rozliczają z wykonanych zabiegów z centralą ?
bo na pewno nie po stawkach z cennika usług komercyjnych ...

:mrgreen: to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:

Re: Ośrodek rehabilitacji czy sanatorium...

: 20 lip 2015 23:33
autor: ewasz
Moim skromnym zdaniem Goczałkowice to ośrodek dla osób, które po szpitalu muszą się intensywnie rehabilitować.
Niestety nie jest to ośrodek, który można nazwać sanatoryjnym.
Na Śląsku jest jeszcze jeden ośrodek - Górnośląskie Centrum Rehabilitacji w Reptach, gdzie kierowani są pacjenci po szpitalu. Do tego ośrodka czekam na miejsce.
Opiszę jak wrócę po rehabilitacji :)

Re: Ośrodek rehabilitacji czy sanatorium...

: 21 lip 2015 16:54
autor: darek
..Jacku
w roku 2007 myślałem podobnie Ja wytoczyłem wg mnie działa przeciw ówczesnemu Sanatorium Mewa V w Kołobrzegu , przeciw konkretnemu obiektowi , przeciw konkretnemu Dyrektorowi kompleksu przeciw konkretnemu funduszowi a nawet kopie wysyłałem do Centrali NFZ w Warszawce.

Nie znam obecnych standardów ośrodka w Goczałkowicach ,ale wież mi Jacku ,że Goczałkowice przy starej cukrzycowej Mewie V to HILTON.
Mogę tak powiedzieć bo bywałem w tym czasie w Goczałkowicach co tydzień - Teść był na rehabilitacji i co tydzień w niedzielę zabierałem go do domu na ..obiad Ja natomiast po miesiącu wyjechałem do Kołobrzegu.

Wracając do tematu razem ze Mną na pierwszy turnus wyjeżdżał Mój znajomy do do osławionej Arki .
Nie będę porównywał walorów obu ośrodków jak i tej samej OPŁATY- obowiązkowej
okazało się wg uzyskanej informacji z Zip ,że koszty obu pobytów są JEDNAKOWE.
Zadziwiła mnie odpowiedź dotycząca Standardów
Otóż Fundusz wymaga TYLKO MINIMUM a że minimum jest na Niskim poziomie to mamy to co mamy.
Nawet dziś gdy porównujemy ceny tych samych usług w jednej miejscowości są Różnice.
TV najbardziej popularne medium
9-programów i opłata 58 zł za turnus
Pakiet Platformy plus kilka niemieckich za 39 zł -turnus
i Pakiet z HBO i C+ za 0 zł za turnus

Podobnie ma się z wyposażeniem nawet w tym samym ośrodku 2 dla Sanatoryjnego pokój na 2-3 piętrze w Perle i ta sama 2 na 10-11 pietrze z TV Plazmą , lodówka , prysznic miast starej gierkowskiej ..wanny na 2 piętrze

Jacku każdy NOWY WYREMONTOWANY -Obiekt jest oddawany dla gościa tzw Komercyjnego a my co jest SMUTNE jesteśmy nadal POMIMO ,że płacimy traktowani jak Ci darmowi .

Tak na marginesie uchodźca polityczny w Polsce na rodzinę 4 osobową otrzymuje na miesiąc 3 000 EURO a minimum dla Naszych rodzin to 650 zł i dostają Bony z MOPSU po 50 zł

Re: Ośrodek rehabilitacji czy sanatorium...

: 21 lip 2015 19:03
autor: klaraklara
czytam te posty i myśle że należy głosno mówić o tym co jest żle i nie poddawać się niczym nie różnimy się od gości komercyjnych, jak będziemy cicho to znaczy nie ma sprawy i tematu nie było, sama tez parę razy wygrałam taka walke o godny pobyt w sanatorium , moi kochani nikt nie ma prawa decydować o tym ze będziemy mieszkać w warunkach o zrozo, a inni za te same pieniądze mają to co jest normale i moi drodzy nie jest "luksusem" tylko tak jak powinno być.Słyszałam jak po cichu ludzie skarżą się na to czy tamto i nie maja odwagi, a i nie bardzo podobałam się innym bo wielka pani narzeka, a później pytali mnie jak pani to zrobiła a ja po prostu powiedziałam to co myślę.
To my płacimy składki i to wszystko jest z naszych pieniędzy.
Życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki.
Przykład kuracjiuszy godny naśladowania:
[link]

Re: Ośrodek rehabilitacji czy sanatorium...

: 21 lip 2015 20:37
autor: jacky6
klaraklara pisze: czytam te posty i myśle że należy głosno mówić o tym co jest żle i nie poddawać się niczym nie różnimy się od gości komercyjnych, jak będziemy cicho to znaczy nie ma sprawy i tematu nie było,
dzięki Ci Klaro za wpis tak wiele wnoszący...
może i inni uczestnicy życia forumowego nabiorą odwagi...
klaraklara pisze:
sama tez parę razy wygrałam taka walke o godny pobyt w sanatorium , moi kochani nikt nie ma prawa decydować o tym ze będziemy mieszkać w warunkach o zgrozo, a inni za te same pieniądze mają to co jest normale i moi drodzy nie jest "luksusem" tylko tak jak powinno być.
przykład Goczałkowic jest o tyle charakterystyczny, że dieta komercyjnych niewiele różniła się od reszty...
ale zakwaterowanie to był już potężny dysonans ...
przypuszczam, że do pokoi komercyjnych prowadzono kontrahentów z NFZ aby zapicować, że są to warunki dla wszystkich...



klaraklara pisze:
Słyszałam jak po cichu ludzie skarżą się na to czy tamto i nie maja odwagi, a i nie bardzo podobałam się innym bo wielka pani narzeka, a później pytali mnie jak pani to zrobiła a ja po prostu powiedziałam to co myślę.
znam opinię bardzo ubogo uposażonych...
niejednokrotnie pierwszy raz w "sanatorium"..
taki ich los...
i taki mamy klimat...
Ci zaś nie narzekali - bo zdawało im się, że Pana Boga za nogi złapali...
...
byłem jedynym, który dwa razy dzień meldował się z reklamacją, że nie ma na stoliku pieczywa pszennego...
jedna z zastępczyń dietetyczki stwierdziła na moją uwagę, że menu pisanym na tablicy to on jest ale one go nie mają...
scyzoryk otworzyłby się w kieszeni gdybym go zabrał na jadalnię

klaraklara pisze:
To my płacimy składki i to wszystko jest z naszych pieniędzy.
Życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki.
Przykład kuracjiuszy godny naśladowania:
http://www.ikamien.pl/artykuly/3290/?pa ... &showall=1
tak, to święta prawda - pisał też o tym Darek...
dodam, że w ostatnim 25 leciu płaciłem nadzwyczaj wysokie składki a w zamian dostałem usługę zwaną szajsem...
...
bardzo ciekawa lektura wypowiadających się na forum gazety...
jak tylko odrzucimy "głosy hejterskie" otrzymamy prawdziwy obraz służby zdrowia w III RP...
chciałoby się rzec - cześć ich ( niechlubnej ) pamięci ...


:mrgreen: :ugeek:

Ośrodek rehabilitacji ( szpital ) czy sanatorium...

: 22 lip 2015 11:43
autor: jacky6
darek pisze: w roku 2007 myślałem podobnie Ja wytoczyłem wg mnie działa przeciw ówczesnemu Sanatorium Mewa V w Kołobrzegu , przeciw konkretnemu obiektowi , przeciw konkretnemu Dyrektorowi kompleksu przeciw konkretnemu funduszowi a nawet kopie wysyłałem do Centrali NFZ w Warszawce.
akcje solo idą zazwyczaj do tego okrągłego segregatora pod stołem a urzędnicy nieźle sobie rechotają...
tu są konieczne działania systemowe ...
na razie problemem jest uruchomienie toczącej się kuli...
ktoś musi być pierwszy i to mocno odważny a za nim już grupa a potem tłum...

darek pisze: Nie znam obecnych standardów ośrodka w Goczałkowicach ,ale wież mi Jacku ,że Goczałkowice przy starej cukrzycowej Mewie V to HILTON.
Mogę tak powiedzieć bo bywałem w tym czasie w Goczałkowicach co tydzień - Teść był na rehabilitacji i co tydzień w niedzielę zabierałem go do domu na ..obiad Ja natomiast po miesiącu wyjechałem do Kołobrzegu.
Ponieważ napisałem i będę pisać jak jest a raczej było prawie że wczoraj w Goczałkowicach - to może wtedy uczynisz porównanie.
Nie wiem w którym obiekcie był Twój teściu - są one zróżnicowane ale te eksploatowane jako sanatorium kwalifikują się do zamknięcia.
Być może porównujesz goczałkowickiego Gwarka do nieznanej mi Mewy ( nawet nie znam jej lokalizacji ).

darek pisze:
i tej samej OPŁATY- obowiązkowej
okazało się wg uzyskanej informacji z Zip ,że koszty obu pobytów są JEDNAKOWE.
Zadziwiła mnie odpowiedź dotycząca Standardów
Otóż Fundusz wymaga TYLKO MINIMUM a że minimum jest na Niskim poziomie to mamy to co mamy.
Nawet dziś gdy porównujemy ceny tych samych usług w jednej miejscowości są Różnice.

I właśnie takie zasady trzeba zmienić.
Nawet jeśli NFZ chce utrzymywać swoje minimum to przy dennym poziomie powinien wyzerować jakiekolwiek opłaty. Na pewno znaleźliby się chętni.
Tacy jak Ty proponowałeś - starsi - skromniej uposażeni - na coroczną a dwutygodniową eskapadę po same zabiegi.

darek pisze: TV najbardziej popularne medium
9-programów i opłata 58 zł za turnus
Pakiet Platformy plus kilka niemieckich za 39 zł -turnus
Brak telewizji w pokoju nie stanowił dla mnie i mojej połowicy żadnego problemu.
Gorzej już z netem - ten powinien być w formie wifi udostępniony bez opłat.
Koszty zakupu netu od operatorów są śladowe, rozprowadzanie po obiekcie jednorazowym wydatkiem skromnej kwoty.
W wiekszości hoteli i pensjonatów w PL jest darmowy.


darek pisze: Podobnie ma się z wyposażeniem nawet w tym samym ośrodku 2 dla Sanatoryjnego pokój na 2-3 piętrze w Perle i ta sama 2 na 10-11 pietrze z TV Plazmą , lodówka , prysznic miast starej gierkowskiej ..wanny na 2 piętrze
tak zwane podstawowe elementy wyposażenia - jeśli obiekt ich nie spełnia - kwalifikacja do zamknięcia...
ciekawe - kiedy znajdą tutaj normy ustanawiane przez UE ?
chyba długo poczekamy, bo politycy i urzędnicy UE nawet nie mają świadomości o tym, bo kurują się na wyspach kanarkowych...


darek pisze:
Jacku każdy NOWY WYREMONTOWANY -Obiekt jest oddawany dla gościa tzw Komercyjnego a my co jest SMUTNE jesteśmy nadal POMIMO ,że płacimy traktowani jak Ci darmowi .

I to jest właśnie ukryta komercjalizacja służby zdrowia.
Jak już sobie kosztem nas wyremontują wszystko - to zaraz obiekt zostanie sprzedany kolesiom z republiki...



darek pisze: Tak na marginesie uchodźca polityczny w Polsce na rodzinę 4 osobową otrzymuje na miesiąc 3 000 EURO a minimum dla Naszych rodzin to 650 zł i dostają Bony z MOPSU po 50 zł

Nie znam tych stawek ale kojarzy mi się ocena, że więźniowie mają wyższe stawki żywieniowe aniżeli pancjenci zwykłych szpitali...

Ośrodek rehabilitacji czy sanatorium...

: 22 lip 2015 22:30
autor: jacky6
darek pisze: Mogę tak powiedzieć bo bywałem w tym czasie w Goczałkowicach co tydzień - Teść był na rehabilitacji i co tydzień w niedzielę zabierałem go do domu na ..obiad
też nie uszło mojej uwadze znikanie w weekendy pacjentów bo nie kuracjuszy...
sąsiedzi przy stolikach dzielili się nędznymi resztówkami...
...
cóż - nie każdy ma takiego zięcia / synową...
...
a tak na marginesie - ani jeden wieczór siostra ( nie wiem ile razy nie koniecznie przełożona ) nie zajrzała, czy przypadkiem nie śpimy snem wiecznym jak ów koleś z pokoju o czym pisałeś w swoim wątku...
można zatem było nie wrócić w ogóle na noc i wyjechać np. na każdy weekend...
być może było to działanie celowe - by zbyć z siebie - ze swojego karku narzekających ( pokątnie ) pacjentów...
:mrgreen: :ugeek: