Dopiero 8 grudnia wróciłam z Ciechocinka, ale w tym roku akurat byłam w Wojskowym, bo pojechałam wcześniej ze zwrotów i w Orionie nie było miejsc. W Orionie byłam dwa razy, dla mnie rewelacja

zalety- w centrum Ciechocinka, wszędzie blisko, tężnie nieczynne w zimie obok, służące jako ścieżka spacerowa. Baza zabiegowa bardzo dobra, porównywalna z najlepszą w Wojskowym. Basen mały solankowy do cwiczeń, w zupełności spełnia swoje zadanie. chyba, że ktos nosi się z zamiarem pływania, no to trudno bedzie. to jedyny minus. pokoje w dużej cześci odnowione, z NFZ zakwaterowali nas na 1, 2 piętrze, wydaje mi się, że wyżej od 4 pietra było po PRLowsku czyli przed remontem. ale było to rok temu, a cały czas remontują. może ci co byli pierwsi, ja zawsze jestem dzień wcześniej, nocuję na kwaterze, aby o 8 godz. zajać sobie kolejkę, bo wtedy przydzielają te lepsze pokoje, 2-3 osobowe odnowione

o 12 dopiero zaczynają procedurę przyjmowania. Windy dwie, zawsze zapchane, więc lepiej prosić o pokój na niższym piętrze, żeby chodzić schodami. Zimą jest w Ciechocinku bardzo kameralnie, na dole codziennie czynna mała restauracja z grajkiem i tańcami od 18:30 do 22. mało miejsca do tańca, ale jak ktoś chce wciągu 10 min znależć się może w słynnej Stodole albo Europie/teraz Zdrojowej/czy Teatralnej, gdzie od godz.15 juz są Fajfy, a potem wieczorem dancingi

Nikt nie pilnuje, żadne pielęgniarki nie chodzą po pokojach i nie sprawdzają

Jedzenie w miarę, są diety, ja problemu z jedzenia nie robię, nigdy nie dojadałam na boku, choć mężczyźni dogadzali sobie po pokojach. Pobyt zorganizowany, różne wieczorki w kawiarni na dole, zapoznawcze, śpiewne, biesiadne, wycieczki, zwiedzania, jest pani przewodniczka, która nad wszystkim czuwa. Jak masz jeszcze pytania to chetnie Ci odpowiem. życzę miłego pobytu
