Strona 1 z 1

Wigilijna symbolika- obyczaje

: 26 gru 2015 01:51
autor: gorkaa
Wigilijny wieczór przepełnia symbolika. Dzielimy się opłatkiem, spożywamy 12 potraw.... Czy przy Waszym wigilijnym stole macie jakaś tradycję?

Kiedy byłam dzieckiem spędzałam święta na wsi w domu mojej babci. Tam pod obrusem zawsze było sianko, pod talerz z potrawą wkładano opłatek, który miał oznaczać, że jeżeli się przyklei do talerza np. z ziemniakami to w następnym roku będzie urodzaj ziemniaków. Był taki czerwony opłatek dla zwierząt. Potrawy jadło się łyżkami z dwóch talerzy. Czyli zależy po której stronie stołu się siedziało to do tego talerza się sięgało. A i przez cały czas od pierwszej do ostatniej potrawy nie wolno było odłożyć łyżki, jeżeli ktoś to uczynił siedząca osoba po sąsiedzku miała za zadanie uderzyć go łyżką w głowę, lub czoło. Wyjątek był przy spożywaniu ryby, do której potrzebne były wolne dwie ręce. Po wieczerzy panna o ile takowa była w towarzystwie zbierała wszystkie łyżki ze stołu wychodziła na podwórko klekocząc łyżkami krzyczała " chop chop z której strony mój chłop" i w zależnosci z której strony odezwał się pies z tej strony miał się pojawić pretendent do ręki.

Dzisiaj na wigili każdy ma swój własny talerz przed sobą, ale nadal jemy posiłki tylko łyżką, którą trzymamy cały czas w ręce. Do kilku pierogów wkładany jest pieniążek, który oznacza, że jeżeli na niego trafimy to będzie się nam finansowo szczęściło w następnym roku.
Kiedyś nosiłam w portwelu łuskę z karpia wigilijnego, ale przestałam bo nie rozmnażała ona pieniędzy :D

Kiedy ( będąc panienką) wyszłam na balkon z łyżkami mając nadzieję, że szczekający pies wskaże mi z której strony przybędzie do mnie ten jedyny. Usłyszałam tylko mojego psa znajdującego się w mieszkaniu. Żaden pies z osiedla nie wydał z siebie głosu. Przez cały rok byłam samotna i do wzięcia.... Przestał mi się podobać ten zwyczaj i do dnia dzisiejszego nie praktykujemy go na żadnej panience z rodziny.

Re: Wigilijna symbolika- obyczaje

: 26 gru 2015 18:33
autor: danusia57
To są moje wspomnienia z dzieciństwa:rano w Wigilie,ojciec wkładał w stojak żywą pachnącą choinkę,a my dzieci ubieraliśmy ją,wieszaliśmy bombki,łańcuchy, długie cukierki i orzechy pomalowane na złoto,zamiast lampek elektrycznych,były małe świeczki.Pamiętam zapach pieczonych makowców :serce:. Na stole leżał śnieżnobiały wykrochmalony obrus,a pod nim garść sianka,musiało być 12 potraw,racuchy,śledzie,smażone ryby,pierogi,kompot z suszu,makowiec,zupa makowa z malutkimi bułeczkami dla dzieci, na którą czekaliśmy cały wieczór.Po Wigilii,nie wolno było niczego zdejmować ze stołu,stało do dnia następnego.Na Pasterkę szliśmy całą rodziną.
Zapomniałam dodać że musiał być dodatkowy pusty talerz,rodzice mówili że dla niespodziewanego gościa.Tak jest nadal,może już bez 12 potraw i zupy makowej(nie pamiętam jak się robi) :kwiat:

Re: Wigilijna symbolika- obyczaje

: 27 gru 2015 20:13
autor: forumowicz
Moje wspmnienia......

wigilia , choinka - ubieranie w łancuchy , bombki i różne szyszki , aniołki , pamiętam i takie klipsy a w nich świeczki , anielski włos ......
Kolacja była bardzo tradycyjna , nie pamietam ile było potraw , ale był śledź, karp, kutia, kapusta z grzybami , kisiel, kompot, pierogi, pączki z makiem , sianko było pod obrusem , opłatki białe i kolorowe. Nie sprzatało się stołu , w nocy przychodzili pastuszkowie posilić się . Prezenty były rano, wstawało się i pędem do choinki , a tam pezenty różne , w zależności jak zasobny był Miłkołaj w danym roku . Rano Tato zbierał sianko i brał kolorowe opłatki i dzielił dla zwierząt .

Takie było moje dzieciństwo, a później troszkę modyfikowało się, coraz więcej potraw, z czasem i Mikołaj przychodził w dzień Wigilii . Oczywiście Pasterka o północy , a pierwszy dzień Świąt bardzo radosny , świętowanie .

Teraz jest troche inaczej , ale cieszę się ze Świąt , jest to czas dla mnie radosny :kwiat: