Strona 1 z 3

grochówka wojskowa ?

: 09 sty 2016 15:26
autor: franciszek
czy znajdzie się kucharz, który gotował "prawdziwą" zupkę grochową... taką wojskowego smaczku i da mi przepis? myślę o latach 1975 do 1985 .... do dziś nie mogę "znaleść" tego wspaniałego "smaku"
o ..dobrych kaloriach dla wojaków ...w tamtym czasie nie wspomnę

Re: grochówka wojskowa ?

: 09 sty 2016 15:43
autor: Sloneczko
Oj Franciszku :kwiat: pamiętam jak ojciec wracał z ćwiczeń wojskowych z Bukówki i mówił nam jaką
jadł wspaniałą grochówkę :D
Ojciec zawsze gotował najpyszniejszą grochóweczkę na świecie :twisted:
Na boczusiu i kiełbasce takiej uwędzonej, do tego była usmażona cebulka ;)
Jak sobie przypomnę to ....... no dostałam ślinotoku :shock:

Re: grochówka wojskowa ?

: 09 sty 2016 15:46
autor: medi
Powiedziało Słoneczko i jak je znam poleciało do kuchni zanurkować w lodówce ;) :lol: :lol:

Re: grochówka wojskowa ?

: 09 sty 2016 15:48
autor: Sloneczko
:lol: :lol: :lol: ale wzięłam sobie tylko kawałek szynki szwarcwaldzkiej z Biedy :shock: :shock:

Re: grochówka wojskowa ?

: 09 sty 2016 16:17
autor: medi
kawałek acha :twisted: :twisted: :twisted: a później jeszcze kawałek i ..... :twisted: :lol: :lol: :lol:

Re: grochówka wojskowa ?

: 09 sty 2016 16:19
autor: Sloneczko
Eeeee tam :evil: i tak mam wielkie dooopsko :?

Re: grochówka wojskowa ?

: 09 sty 2016 16:19
autor: franciszek
Sloneczko pisze:Oj Franciszku :kwiat: pamiętam jak ojciec wracał z ćwiczeń wojskowych z Bukówki i mówił nam jaką
jadł wspaniałą grochówkę :D
Ojciec zawsze gotował najpyszniejszą grochóweczkę na świecie :twisted:
Na boczusiu i kiełbasce takiej uwędzonej, do tego była usmażona cebulka ;)
Jak sobie przypomnę to ....... no dostałam ślinotoku :shock:
okej... ale w tamtych czasach był problem z dobrą kielbaską i wspaniałwgo boczusia wędzonego ( w Prawdziwym dymie)

Re: grochówka wojskowa ?

: 09 sty 2016 16:34
autor: Sloneczko
Franciszku :kwiat: mój dziadek był mysliwym....ja znam smak tej grochówki ;) :D

Re: grochówka wojskowa ?

: 09 sty 2016 22:19
autor: roxy
Ze wspomnien owczesnego podchorązego, który z niejednego gara poligonowego grochówke jadł, tajemnicą doskonałej grochówki wojskowej sa różne rodzaje mięs, a że kiedyś nie było takiego wyboru jak dziś, to robiło się rzeczoną grochówkę na puszkach mięsnych. I ja od siebie jeszcze dodam, iż na tłuszczyku sosiku spod pieczeni.

Re: grochówka wojskowa ?

: 09 sty 2016 23:04
autor: Felice
Myślę,ze tajemnica tej grochówki tak jak Roxy pisze tkwi głównie w mięsie.Ja kojarzę,ze w tamtych dość ciężkich czasach zupy wojskowe były głównie na golonkach (wtedy to był "odpad").Ponadto ważną rzeczą jest też gar w którym gotowano.Najsmaczniejsza jest z kuchni polowej.Zaprzyjaźniony szef stołówki wojskowej mówił,ze trzeba szyszkę sosnową wrzucić.
A jeżeli chodzi o wędzenie to w tamtych czasach(1975-1985) jeszcze wędzono w miarę normalnie.To śmieszne niby wędzenie to nieco późniejszy okres.