Strona 1 z 1

Morsowanie

: 25 kwie 2016 21:36
autor: forumowicz
Nie widziałem nigdzie takiego tematu jak to ładnie się mówi stricte o morsowaniu . Mieszkam w niewielkiej mieścinie (4tys) i nieznam niestety nikogo żeby wspólnie wchodzić do wody.Samemu czasami ciężko i nudno ,wspólnie choć ze dwie trzy osoby zawsze raźniej gdzie jeden drugiego pogoni czy choćby przypomni ,że trzeba się udac na kąpiel :).Co prawda dopiero dobry rok jak się zmobilizowałem a czy i wy korzystacie z dobrodziejstwa zimnej wody ?.

Re: Morsowanie

: 26 kwie 2016 06:55
autor: medi
Mnie wystarczy samo patrzenie n morsy :?

Re: Morsowanie

: 26 kwie 2016 07:22
autor: malgorzatas
milenista pisze:Nie widziałem nigdzie takiego tematu jak to ładnie się mówi stricte o morsowaniu . Mieszkam w niewielkiej mieścinie (4tys) i nieznam niestety nikogo żeby wspólnie wchodzić do wody.Samemu czasami ciężko i nudno ,wspólnie choć ze dwie trzy osoby zawsze raźniej gdzie jeden drugiego pogoni czy choćby przypomni ,że trzeba się udac na kąpiel :).Co prawda dopiero dobry rok jak się zmobilizowałem a czy i wy korzystacie z dobrodziejstwa zimnej wody ?.
Wspólny zainteresowania będziesz miał z jawą53 :kwiat: on tez od roku morsuje...i nie tylko...pozdrawiam :kwiat:

Re: Morsowanie

: 26 kwie 2016 08:23
autor: forumowicz
NO to czekam aż się odezwie lub na innych ,pozdrawiam i dziękuje

Re: Morsowanie

: 26 kwie 2016 08:50
autor: Mask
Do zimnej wody, brrry, tak bez niczego.... :?: :shock:
Znienawidziłem, chyba dlatego, że za dużo wymarzłem się w niej, siedząc pod wodą :evil:
Jedynie po saunie jestem w stanie przeżyć w zimnej wodzie :D
Natomiast do -130 st. w kriokomorze wchodzę z przyjemnością :D

Re: Morsowanie

: 26 kwie 2016 08:54
autor: jawa 53
Cześć bracie "morsie", troszeczkę za późno na ten temat. Większość klubów zakończyła sezon w ostatnią niedzielę.
Piszesz że jesteś z małego miasteczka, ja jestem z małej wioski i regularnie morsuję z klubem z powiatu.
A jak chcesz poczuć smak prawdziwej przygody to są duże zloty: Kołobrzeg, Mielno, Polańczyk gdzie morsuje się
w grupie tysiąca, dwóch tysięcy ludzi ogarniętych wspólną pasją.
Tak więc pozdrawiam i do zimy. :)

Re: Morsowanie

: 26 kwie 2016 09:05
autor: forumowicz
Wiem wiem kolego witam,zacząłem w sumie w sanatorium w Sopocie .Widziałem jak się to odbywa jeszcze opowiem co i jak to było :).Wiem ,że tzw sezon zakończony ale ja przyjąłem inną metodę (lubie łamać sterotypy )Za pkt honoru przyjąłem postanowienie "zaliczenia" całego roku i wchodzę na kąpiele każdego miesiąca bez wyjątku .Wiem wiem,że nie o to w morsowaniu chodzi ale tak to sobie wymyśliłem hehe.Już kilka dni temu wchodząc do wody nic z morsowania nie było ,skóra nawet nie doznała zdziwienia :D ,natomiast będąc w wodzie pierwszy raz nad jeziorem ktoś nadjechał rowerem i był zdziwiony co ja wyprawiam haha.No tak to czekamy na kolejne ochłodzenie- byle do zimy :)

Re: Morsowanie

: 26 kwie 2016 09:35
autor: Mask
Ostatnia przygoda z "morsowaniem".
Dwa dni temu spływaliśmy kajakami rzeką Rządzą z Radzymina do zalewu.
Tego dnia za ciepło nie było :evil: Napotkaliśmy kilka przeszkód - drzew położonych przez bobry i trzeba było przeciągać kajaki po drzewach lub po brzegu.
Wsiadanie i wysiadanie z kajaka jest krytycznym momentem i kolega przy pokonywaniu sporego pnia, zaliczył pełne zanurzenie :twisted:
Nowicjusz na spływie o tej porze roku, nie miał zapasowych ciuchów i reszta ekipy ratowała go swoimi rezerwami. Jakoś przeżył te "morsowanie".
Ja też miałem krytyczny moment :o Nie wiem dlaczego i jak to się stało, że w pewnym momencie kajak chciał zaliczyć wywrotkę :?: :shock:
Już nabieraliśmy lewą burtą wodę, włożyłem całą rękę do wody, oparłem o dno, kolega zbalansował ciałem i udało nam się uniknąć pełnego zanurzenia :o :D
Mokry rękaw polara to pikuś przy tym co mogło nas spotkać :evil:
Więcej przygód nie było i po 17km płynięcia wyszliśmy obolali na brzeg :D Ramiona jeszcze mnie bolą :evil:

Re: Morsowanie

: 26 kwie 2016 20:14
autor: Felice
Mask,ale spływ przepiękną Rządzą to sama przyjemność.Oby jak najmniej takich przygód było.