za rok dwa to jeszcze nie, bo ja bym chciała pojechać jeszcze na podstawie tego skierowanie, które złożyłam
wiem, wiem, żartuję: zawsze ktoś będzie czekał i będzie chciał wyjechać.
sinobrody pisze :
Już pojawiają się informacje, ze należało by to zlikwidować bo to za dużo kosztuje.
Tak, sanatorium jest bardzo dużym obciążeniem dla budżetu NFZ, pojawia się pytanie o zasadność leczenia sanatoryjnego w świetle brakujących pieniędzy na leczenie innych schorzeń, które wymagają specjalistycznego leczenia. Nawet w świetle zaopatrzenia w sprzęt rehabilitacyjny. Bo prawda jest tak że - z wyjątkami na leczenie szpitalne we wczesnym stadium rehabilitacji - to do sanatoriów jeżdżą w miarę zdrowi ludzie, w znacznej części po bardzo szeroko pojęty wypoczynek. Rehabilitację, którą otrzymuje się w sanatorium w większości można otrzymać w miejscu zamieszkania. Ale sanatorium to zmiana klimatu, nowe znajomości, wycieczki, imprezy. Odskocznia od codziennego życia.Suuuper, tylko się pojawia pytanie o sens medyczny. Osoby, we wczesnych stadiach pourazowych ew. pooperacyjnych czekają na rehabilitację miesiącami bo pieniądze są rozdysponowywane na leczenie sanatoryjne. Te osoby to nie ci INNI to MY. Każdego z nas to dotyczy. I smutne jest to ze w wielu przypadkach kuracjusze podczas leczenia sanatoryjnego nie potrafią docenić i wykorzystać tego co zostało im dane. Te informacje wielokrotnie przejawiają się na forum w wypowiedziach samych kuracjuszy: alkohol , odhaczanie zabiegów. Pojawia się pytanie o medyczny sens wyjazdu.
Od razu zaznaczam - nie jest moim celem krytyka osób, które jeżdżą do sanatoriów. Nawet tych, które jeżdżą tylko dlatego że maja tanie wczasy - jako kuracjusz czy opiekun. Jest taka możliwość to ludzie jeżdżą, to oczywiste. Sama wyjeżdżam od niedawna i staram wykorzystać te wyjazdy zgodnie z moimi potrzebami. Ale sądzę, że należałoby zaostrzyć dyscyplinę. Tu pole do popisu dla samych sanatoriów.
I pytanie do ," starych" bywalców sanatoriów - Czy kiedyś, ileś tam lat temu była większa dyscyplina czy tak jak teraz? Czy tak mi się tylko wydaje?
Tak, cieszmy się z tego, że jeszcze możemy z tych wyjazdów korzystać i korzystajmy w rozsądny sposób.Doceniajmy to co mamy i zanim zaczniemy wymagać od innych _ZUS. KRUS , NFZ zacznijmy wymagać najpierw od siebie.
(zaraz pewnie się włączy Dzia_dek i napisze, że jestem zgorzkniałą kobietą, która chce zabrać ludziom resztki przyjemności. Nie, ja po prostu usiłuję przekonać, że z tych przyjemności należy korzystać racjonalnie, dopóki jest taka możliwość, czerpać z nich radość w sensowny sposób.)