Ciechocinek Julianówka
: 14 lut 2017 12:33
No i jestem w Julianówce.
Początki to jedna wielka masakra .Przyjazd o godz.9 rano , tłumy ludzi , zamieszanie , nerwowa atmosfera , awaria komputerów, przepychanki .Oczywiście panie recepcjonistki ze sztucznym uśmiechem na ustach próbowały załagodzić sytuacje .Pokoje 2 dla małżeństw lub małżeństw o innych nazwiskach
O godz 14 przydział trójka oczywiście z zapewnienie że nikt nie dojedzie .Godz 15 w przydzielonym pokoju już ktoś jest a nasze walizki jeszcze w samochodzie.Już po wizycie u przemiłej pani doktor która potwierdza potrzebę dwójki.Nadal nie odpuszczamy , propozycja recepcji aby się rozpakować a jutro coś wymyślą
Nadal prosimy o 2 - odzew brak .Udaje nam się audiencja i okazuje się że jest pokój i to całkiem fajny- dwójeczka jak się patrzy .Godzina 17 wchodzimy do naszego pokoju.
Ogólnie Julianówka to nie zbyt duże sanatorium , czysto , smacznie , uśmiech wokół,zabiegi na miejscu, basen fajny ciepła woda, pokoje małe ale schludne z minimum standardu sanatoryjnego.Reszta potem biegnę na zabieg 